Uniwersytet Rzeszowski
Centrum Dokumentacji Współczesnej Sztuki Sakralnej
pl. Ofiar Getta 4-5/35, 35-002 Rzeszów
tel. +48 17 872 20 98

Danuta Czapczyńska-Kleszczyńska
Kraków, Ars Vitrea Polona

Abstrakt:

Polska nowoczesna sztuka witrażowa wciąż jest dziedziną mało znaną i niedocenianą. Przełomu w badaniach dokonał Jerzy Frycz publikując w 1974 roku pionierski artykuł, w którym na tle zarysu odrodzenia witrażownictwa w Europie przedstawił jego dzieje na ziemiach polskich w XIX i XX wieku oraz zasygnalizował działalność kilku firm. W następnych latach podjęto prace inwentaryzacyjne, którymi w pierwszej kolejności objęto witraże w świeckich budowlach Łodzi i Krakowa. Pełna inwentaryzacja witraży z omawianego okresu nie została ukończona do dziś, co ogranicza analizy o ogólniejszym charakterze. Jest to tym boleśniejsze, że zasób witrażu z roku na rok ubożeje.

Badania prowadzone są obecnie w kilku ośrodkach, z których najważniejszym jest Kraków. Prace podejmowane są zarówno przez instytucje naukowe, jak i badaczy indywidualnych. Od 1999 roku do rozwoju badań nad polską sztuką witrażową przyczynia się – głównie poprzez organizowanie cyklicznych konferencji naukowych – Stowarzyszenie Miłośników Witraży „Ars Vitrea Polona”.

Wciąż niedostatecznie wyjaśnione są zagadnienia dotyczące odrodzenia witrażownictwa w Polsce i roli witraża we wnętrzu, tak sakralnym, jak świeckim. Nieliczne dzieła posiadają obszerniejsze opracowania. W biogramach i pracach poświęconych artystom, o których dzisiaj wiadomo, że zajmowali się projektowaniem witraży, wiadomości o tym zakresie ich działalności są zazwyczaj lakoniczne lub pomijane. Żaden zakład witrażowy nie ma pełnej monografii, choć o ich dokonaniach już sporo wiadomo. Brakuje polskiego słownika terminologicznego.

Skromność stanu badań jest nieadekwatna do zasobu i poziomu artystycznego nowoczesnych witraży polskich, a wyniki niedostatecznie wykorzystywane w pracach traktujących o zagadnieniach sztuki i rzemiosła artystycznego tego okresu.

słowa kluczowe: witraż, witrażownictwo, pracownia/wytwórnia witraży, inwentaryzacja, odrodzenie, projektant, karton

—————-

Historia polskiego witrażownictwa wciąż czeka jeszcze na swego monografistę[1]. To stwierdzenie R. Fańskiego sprzed ponad stu lat nie straciło na aktualności. Polskie witrażownictwo 2 połowy XIX i 1 połowy XX wieku nadal jest dziedziną mało znaną i niedostatecznie docenianą. O potrzebie badań nad nim mówił prof. Lech Kalinowski inaugurując obrady I konferencji naukowej zorganizowanej w roku 1999 przez Stowarzyszenie Miłośników Witraży „Ars Vitrea Polona”. Profesor, wielki znawca witraży średniowiecznych, z zainteresowaniem i życzliwą uwagą przyglądał się pracom nad nowoczesnymi witrażami.

Termin witrażownictwo odnoszę do całokształtu zjawisk związanych z powstaniem witraża, począwszy od idei po wykonanie, zaś przez polskie rozumiem dzieła znajdujące się na obszarze ziem polskich pozostających pod zaborami (w odniesieniu do wieku XIX i początku wieku XX) oraz na terenie Polski Odrodzonej (w granicach do 1945 roku), ale też dzieła zaprojektowane przez artystów polskich, wykonane w polskich pracowniach, zamówione przez polskich zleceniodawców, bądź spełniające tylko jeden z tych warunków. Kwestie dotyczące witraży na obszarze Prus Wschodnich i Zachodnich oraz Śląska, jako przynależne w tym czasie do osiągnięć sztuki niemieckiej, pozostają poza kręgiem moich zainteresowań.

[member]

Badania nad odrodzeniem witrażownictwa polskiego w wieku XIX i jego dalszym rozwojem mają nieodległą metrykę. Wynika to z faktu, iż do niedawna zainteresowanie tak architekturą, z którą witraż jest ściśle związany, jak wystrojem wnętrz z tego okresu było niewielkie[2].

Współcześni odnotowywali podejmowanie na Zachodzie Europy eksperymentów technologicznych i realizacje nowych witraży[3] oraz śledzili dokonania rodzimych twórców[4]. Na szczególną uwagę zasługuje obszerna praca Juliana Kołaczkowskiego o dawnym rzemiośle i sztuce wydana w roku 1888, w której autor poświęcił nieco miejsca zarówno kwestii odrodzenia, jak i współczesnym dokonaniom w dziedzinie witrażu[5]. W roku 1911 Stanisław Gabriel Żeleński, właściciel Krakowskiego Zakładu Witrażów, opublikował artykuł, w którym przedstawił dokonania ówczesnego witrażownictwa i zamieścił kilka uwag o jego odrodzeniu[6]. W okresie międzywojennym ukazało się kilka prac, których autorzy, między innymi Hilary Majkowski, Wacław Boratyński, Aleksander Hrebeniuk, przedstawiając nowopowstałe witraże i zwracając przy tym, co ważne, uwagę i na projektanta i na wykonawcę, nieco miejsca poświęcili historii witrażownictwa polskiego[7]. Zaraz po II wojnie światowej, w roku 1947, Tadeusz Wojciechowski, ceniony projektant witraży, przedstawił Kilka uwag o witrażu, koncentrując się na zagadnieniach związanych ze szkłem i dziewiętnastowiecznymi wynalazkami w tej dziedzinie[8], a Adam Żeleński opublikował krótki zarys Z dziejów witrażownictwa, na końcu którego zauważał: Dochodzimy teraz do sprawy nowoczesnych szkieł witrażowych i do nowoczesnego witrażownictwa w ogóle i w Polsce szczególnie. Materiał tych spraw tyczący jest tak obszerny, że w ramach jednego artykułu nie da się pomieścić. Pozwolę sobie przeto wrócić do tematu w następnym artykule – niestety, tematu nie kontynuował[9]. Autorzy prac traktujących o dziejach sztuki polskiej witrażom poświęcali lakoniczne uwagi, nieco szerzej pisząc jedynie o witrażowej twórczości Stanisława Wyspiańskiego, Józefa Mehoffera, Karola Frycza, Henryka Uziembły czy Jana Bukowskiego[10].

Przełomu w badaniach dokonał dopiero w roku 1974 Jerzy Frycz publikując artykuł, w którym na tle zarysu odrodzenia witrażownictwa w Europie przedstawił dzieje tego gatunku sztuki na ziemiach polskich i podał garść informacji o kilku pracowniach[11]. Pionierska praca Frycza była impulsem do podjęcia prac nad inwentaryzacją witraży dziewiętnasto- i dwudziestowiecznych, przy czym szczególnym zainteresowaniem cieszyły się witraże w budynkach mieszkalnych i gmachach użyteczności publicznej. Jako pierwszy Tadeusz Byczko wykonał wstępną inwentaryzację witraży w świeckich obiektach w Łodzi[12], następnie, niezależnie od siebie, Krystyna Pawłowska na Politechnice Krakowskiej w ramach międzyresortowego programu Rewaloryzacja zespołów zabytkowych na tle rozwoju miasta i Danuta Czapczyńska na zlecenie doc. Jana Samka z Pracowni Inwentaryzacji Zabytków Instytutu Sztuki Polskiej Akademii Nauk zinwentaryzowały witraże w świeckich obiektach w Krakowie. Jan Samek opublikował tylko krótki tekst popularnonaukowy[13], natomiast zebrany wówczas materiał stał się podstawą do przygotowania przez Danutę Czapczyńską prac o krakowskich zakładach witrażowych i kondycji krakowskich witraży świeckich[14]. Znakomitym uwieńczeniem badań Krystyny Pawłowskiej była natomiast książka o witrażach w kamienicach krakowskich XIX/XX wieku; na szerokim tle kulturowym autorka przedstawiła rodzimy rodowód krakowskich witraży i zaprezentowała ich twórców, dokonując również nowych atrybucji[15].

Niewątpliwie do rozwoju badań przyczynia się działalność Stowarzyszenia Miłośników Witraży „Ars Vitrea Polona”, powstałego w roku 1998 w Krakowie z inicjatywy prof. Krystyny Pawłowskiej, która wielokrotnie dawała wyraz pilnej konieczności prac w tym zakresie[16]. Stowarzyszenie regularnie organizuje konferencje naukowe, na których przedstawiane są wyniki badań prowadzonych w różnych ośrodkach, zarówno w ramach instytucji naukowych jak przez osoby indywidualne[17]. Dotychczas ukazały się materiały z dwóch pierwszych konferencji[18].

Pewną rolę w popularyzacji prac nad polskimi witrażami odegrały pisma-efemerydy: „Witraż”, ukazujący się w Legnicy w latach 2001–2002 i „Sztuka Sakralna”, której istnienie, zapoczątkowane w 2003 roku, także ograniczyło się do kilku numerów[19]. Witrażowa tematyka sporadycznie pojawia się w piśmie „Renowacje” (obecnie „Renowacje i Zabytki”), i ukazującym się w Krakowie miesięczniku popularyzatorskim „Spotkania z Zabytkami”, wydawanym przez Towarzystwo Opieki nad Zabytkami.

Zintensyfikowane prace są w ostatnim czasie prowadzone w różnych regionach kraju. Szczególnie aktywnymi badaczami sakralnej sztuki witrażowej Górnego Śląska są Elżbieta Gajewska-Prorok[20] i Irena Kontny[21]. Interesujący plon – w głównej mierze odnoszący się do witrażownictwa tego regionu – przyniosła konferencja Witraże na Śląsku zorganizowana w roku 2002 w Chorzowie. W Wielkopolsce witraże były przedmiotem badań między innymi Zofii Kurzawy[22], Rafała Plebańskiego[23], a przede wszystkim Jerzego Bardońskiego[24]. W dawnej Galicji Zachodniej zaawansowane są prace prowadzone przez Barbarę Ciciorę[25], Danutę Czapczyńską-Kleszczyńską, Andrzeja Laskowskiego[26], Małgorzatę Reinhard-Chlandę[27], a ostatnio przez Tomasza Szybistego[28]. Witraże w dawnej Galicji Wschodniej, głównie we Lwowie, są przedmiotem badań między innymi Jurija Smirnowa[29], nieżyjącego już Pawła Grankina[30] i Rościsławy Grymaluk – autorki najobszerniejszej, choć nie wyczerpującej tematu książki Witrażi Lwowi, wydanej w roku 2004[31].

Sztuka witrażowa jest też coraz częściej tematem prac seminaryjnych, magisterskich i doktorskich z zakresu historii sztuki.

*

Mimo wielokrotnego podnoszenia przez wszystkich badaczy pilnej potrzeby prac inwentaryzacyjnych, tylko inwentaryzację witraży w świeckich budynkach kilku miast można uznać za ukończoną. Paradoksem jest, że nawet w Krakowie – najważniejszym ośrodku polskiej sztuki witrażowej – zasób witraży z omawianego okresu w obiektach sakralnych jest znany w niewielkim stopniu. Niedawno Andrzej Laskowski podjął próbę zinwentaryzowania witraży w kościołach diecezji rzeszowskiej[32]. Mimo poparcia udzielonego przez Kurię Diecezjalną w Rzeszowie akcja nie przyniosła spodziewanych rezultatów – odpowiedzi na pytania rozesłane do parafii, opracowane w formie ankiety, udzieliło tylko 30% respondentów[33]. Notabene, podobną ankietę, lecz w celu otrzymania zamówienia, wysyłał do księży proboszczów na początku XX stulecia Stanisław Gabriel Żeleński. Apel o inwentaryzację witraży na terenie Wielkopolski ogłosił Rafał Plebański w roku 2003[34]. Wydaje się, że w miarę pełne rozeznanie w zakresie sakralnych witraży nowoczesnych obejmuje obszar Śląska – w części związany z witrażownictwem polskim[35], Ziemię Lubuską[36] oraz Warmię i Mazury[37], które to regiony – jak wyżej wyjaśniono – pozostają poza zakresem niniejszej publikacji.

Zazwyczaj na próżno szukać wiadomości o witrażach na tablicach informacyjnych umieszczanych w kościołach i w lokalnych przewodnikach. Nie ma ich w większości tomów Katalogu Zabytków Sztuki w Polsce, a jeśli są, to nader lakoniczne[38]. Zadziwiająco mało wiadomości przynosi niedawno wydany katalog Zabytki Sztuki w Polsce. Śląsk oraz kolejne tomy poświęcone sztuce sakralnej na Kresach[39] – obecna wiedza na temat witraży w kościołach na tym terenie została w nim wykorzystana tylko w niewielkim stopniu. Nieliczne witraże są wpisane do rejestru zabytków ruchomych i mają opracowane karty ewidencyjne. Także w muzeach, w których niejednokrotnie stanowią istotny element ekspozycji, informacje im poświęcone bywają zadziwiająco ubogie, a niekiedy wprowadzają zwiedzającego w błąd. Zdarza się powtarzanie błędnych opinii o zniszczeniu witraży, podczas gdy, wprawdzie nie cały zespół tylko jego część, jest zachowana. Zdaje się to wynikać ze stosunku do tego gatunku sztuki, a także z niedostatku odpowiednich opracowań.

Brak inwentaryzacji sprawia, iż ilość witraży na ziemiach polskich wykonanych w wieku XIX i pierwszej połowie XX jest wciąż nieokreślona. Nadzieje budzi rozszerzenie zakresu zainteresowania Korpusu Witraży Średniowiecznych i powołanie do życia Korpusu Witraży zajmującego się nowszą sztuką witrażową, przy czym w Polsce jego działalność jest dopiero inicjowana[40]. Obecnie można jedynie powiedzieć, iż mimo zniszczeń wojennych i, jakże częstego, ubywania witraży w wyniku wandalizmu, kradzieży lub decyzji właścicieli, ich zasób jest olbrzymi i należy go liczyć w tysiącach. Pewne o nim wyobrażenie daje spis dokumentów w archiwum Krakowskiego Zakładu Witrażów S. G. Żeleński; tylko z okresu 1914–1939, kiedy każdemu zleceniu odpowiadała teczka z dokumentami, zachowało się tych teczek około tysiąc[41]. Gdy adresy z tych lat pomnożymy przez ilość okien – w danym obiekcie witraż mógł być sprawiony tylko do jednego okna, ale bywało ich nawet kilkadziesiąt – kiedy dodamy do nich witraże wcześniej wykonane w tym zakładzie oraz te które, pochodziły z innych pracowni (polskich i zagranicznych) – mamy wyobrażenie o ogromie czekającej pracy inwentaryzacyjnej.

*

Wciąż przesuwa się moment, w którym na nowo pojawiło się zainteresowanie witrażami i nastąpiło odrodzenie witrażownictwa na ziemiach polskich. Jeszcze kilka lat temu sytuowany w okolicach połowy wieku XIX, dziś – dzięki badaniom Tomasza Szybistego – bliższy jest jego początkowi. Do niedawna uważano, że pierwsze witraże w polskich kościołach w wieku XIX pojawiły się w trakcie odbudowy świątyń krakowskich zniszczonych przez wielki pożar roku 1850[42]. Za najstarszy uchodziły: monumentalny witraż w kaplicy Orlików w kościele Dominikanów w Krakowie przedstawiający Matkę Boską z Dzieciątkiem adorowaną przez św. Jacka i św. Adelajdę, zaprojektowany przez drezdeńskiego malarza, Juliusa Hübnera, a wykonany w Królewskiej Fabryce Porcelany w Miśni w roku 1854[43] oraz znacznie skromniejsze witraże w kościele Franciszkanów, wykonane rok wcześniej przez krakowskich szklarzy Psztykiewicza i Święcickiego według projektu architekta Karola Kremera[44]. Już dziś wiadomo, że istniały witraże wcześniejsze[45].

Pierwszą polską wytwórnią witraży był zakład założony w roku 1874 przez Marię Łubieńską, który później przyjął imię św. Łukasza[46], następną – pracownia Teodora Zajdzikowskiego, otwarta w Krakowie w roku 1880 (il. 1–2). Wcześniej próby witrażowe podejmował Jan Puzyna, który uczył się tej sztuki w Paryżu oraz Natalia Kicka, autorka witraży do katedry w Janowie Podlaskim; o ich działalności wspominał już Julian Kołaczkowski[47]. Maria Łubieńska uczyła się rzemiosła w kilku pracowniach zagranicznych: u Geylinga w Wiedniu oraz w nieokreślonych pracowniach we Wrocławiu, Berlinie, Monachium i Paryżu[48]. Nic nie wiadomo o witrażowej edukacji Zajdzikowskiego poza tym, że doświadczenie zdobywał w trakcie restauracji średniowiecznych witraży w kościele Mariackim w Krakowie. Zakład św. Łukasza czynny był jeszcze w pierwszych latach XX wieku, a Zajdzikowskiego, prowadzony przez kolejnych dzierżawców, zakończył działalność prawdopodobnie już po II wojnie światowej. O zakładzie Łubieńskiej wspomni w roku 1911 Stanisław Gabriel Żeleński[49], natomiast pamięć o Teodorze Zajdzikowskim przywróci dopiero ks. Tadeusz Kruszyński w roku 1948[50], a ponad pół wieku później Danuta Czapczyńska-Kleszczyńska podejmie próbę monograficznego opracowania jego działalności[51].

Wbrew przewidywaniom głoszonym przez Juliana Kołaczkowskiego w roku 1888 – Zdaje się, że sztuka ta nie ma żadnej przyszłości, bo już dziś upada[52] – początek wieku XX przyniósł wielkie zainteresowanie witrażem jako istotnym elementem wystroju wnętrz już nie tylko sakralnych, ale przede wszystkim świeckich, a w konsekwencji powstanie Krakowskiego Zakładu Witraży, założonego w roku 1902 przez architekta Władysława Ekielskiego i malarza dekoracyjnego Antoniego Tucha. Zakład ten został po kilku latach przejęty przez Stanisława Gabriela Żeleńskiego, a dzięki współpracy z utalentowanymi projektantami i znakomitemu opanowaniu technologii realizował witraże na światowym poziomie, nie tylko w rozwijającym się wówczas stylu secesyjnym, ale także – zgodnie z życzeniami zleceniodawców – w dowolnych stylach historycznych. O utrzymującej się popularności witraży w okresie międzywojennym świadczy powstanie wielu nowych pracowni, przy czym warto zaznaczyć, że w Krakowie wszystkie one zostały założone przez byłych pracowników Krakowskiego Zakładu Witrażów (il. 10, 13, 15, 18).

Żadna z polskich pracowni witrażowych nie posiada pełnej monografii takiej, jak opracowanie autorstwa Magdy Ławickiej o wrocławskim Instytucie Witrażowym Adolpha Seilera[53]. Zaledwie kilka doczekało się szerszych omówień: Andrzej Laskowski analizował działalność zakładu Ekielskiego i Tucha[54] oraz prowincjonalnej pracowni Ungerów[55], Maria Żychowska omówiła prace krakowskiej firmy Romana Ryniewicza[56] (il. 18), Dalia Vasiliūniene – pracowni Władysława Przybytniowskiego w Kownie[57], Katarzyna Kabacińska – poznańskiej „Polichromii” Henryka Nostiz-Jackowskiego[58], a Irena Kontny – pracowni Fryderyka Romańczyka, który działalność rozpoczętą w Krakowie kontynuował w Siemianowicach Śląskich[59]. Jerzy Bardoński przedstawił dokonania firmy Stanisława Powalisza w Poznaniu[60]. Danuta Czapczyńska-Kleszczyńska opracowała zarys dziejów wszystkich pracowni krakowskich czynnych w omawianym tu okresie, a ponadto również zakładów warszawskich – Marii Łubieńskiej oraz Franciszka Białkowskiego (il. 13) i Władysława Skibińskiego[61], przy czym głównym przedmiotem jej zainteresowań pozostaje Krakowski Zakład Witrażów S. G. Żeleński[62] (il. 7–8, 11–12, 16–17). Wydaje się, że materiał dotyczący polskich firm witrażowych jest już na tyle bogaty, że niedługo będzie można podjąć próbę opracowania słownika, którego potrzebę sygnalizował na pierwszej konferencji stowarzyszenia Ars Vitrea Polona krakowski archiwista Szczepan Świątek[63].

W czasach Polski rozbiorowej witraże wykonane w wytwórniach polskich czynnych poza zaborem, do którego były przeznaczone, przyjmowały formę specyficznych importów a zarazem stanowiły świadectwo postawy patriotycznej. W Poznaniu Witold Magdziński apelował: Nadszedł czas abyśmy zaprzestali wreszcie sprowadzać przeważnie tandetę z zagranicy i oddawać dobrowolnie co najmniej dziesiątki tysięcy obcym i w dodatku nam wrogim[64], a w Krakowie Władysław Ekielski nawoływał do dążenia, aby polski grosz nie wychodził za granicę[65]. Wyroby warszawskiego Zakładu św. Łukasza odnajdujemy nie tylko na obszarze zaboru rosyjskiego, ale również w Wielkopolsce i Galicji; witraże Krakowskiego Zakładu Witrażów zdobią kościoły na ziemiach wchodzących niegdyś w skład Królestwa Kongresowego i Wielkiego Księstwa Poznańskiego, a prace poznańskiej „Polichromii” spotkać można w okolicach Krakowa (il. 9). „Importowani” byli także artyści projektujący witraże, między innymi krakowianie Józef Mehoffer i Antoni Procajłowicz[66] pozostawili swe dzieła w Wielkopolsce.

Przez cały wiek XIX dużym zainteresowaniem cieszyły się obce wytwórnie, które odpowiadały na specyficzne zapotrzebowania polskiego odbiorcy, między innymi wykonując malowidła na szkle przedstawiające Portrety królów i wybitnych mężów polskich czy godło Polski[67]. Monumentalne wizerunki dwóch najpopularniejszych Madonn polskich: Matki Boskiej Częstochowskiej i Ostrobramskiej zrealizowały w roku 1895 do kościoła Mariackiego w Krakowie wiedeński zakład Geylinga i paryski Charles`a Champigneulle`a[68]. Witraże dla Galicji zamawiano najczęściej w wytwórniach austriackich, poza Geylingiem[69] – w Tiroler Glasmalerei und Mosaik-Anstalt w Innsbrucku, którego przedstawicielem w Galicji był Teodor Zajdzikowski, ale również w –  Bawarii, w monachijskiej pracowni Franza Mayera. Wiele niemieckich pracowni cieszyło się dużą popularnością na obszarze zaboru rosyjskiego i Księstwa Poznańskiego[70].

*

Niewiele jest prac poświęconych tylko, czy w szczególności, witrażowym dokonaniom projektantów, nawet tych najbardziej znanych. Do najważniejszych niewątpliwie należą prace ks. Tadeusza Kruszyńskiego, który już w końcu lat 40. XX wieku przedstawił witraż zaprojektowany przez Stanisława Wyspiańskiego i Józefa Mehoffera do okna zachodniego w kościele Mariackim w Krakowie oraz – do tego czasu niezauważane – witraże tychże artystów do prezbiterium krakowskiej bazyliki, a także witrażyk z herbem Osoria w jednym z okien nawy głównej, autorstwa Józefa Mehoffera[71]. Tadeusz Adamowicz szeroko omówił witraże fryburskie Józefa Mehoffera[72] i niezrealizowany projekt Cnoty i Występki Stanisława Wyspiańskiego – witraż ten miał zostać umieszczony w prezbiterium kościoła Mariackiego w Krakowie[73]. Anna Zeńczak zajęła się witrażami Mehoffera w kaplicy grobowej Grauerów w Opawie i w katedrze krakowskiej[74]. Zaskakująco mało miejsca w pracy Marty Smolińskiej-Byczuk, poświęconej młodzieńczej twórczości Mehoffera, zajmują pierwsze projekty witrażowe przeznaczone do kościoła Mariackiego w Krakowie, z których autorka zauważa zresztą tylko niezrealizowany Psalm o Miłosierdziu Bożym oraz wykonany wspólnie ze Stanisławem Wyspiańskim witraż w oknie zachodnim[75]. Takie postępowanie badaczki budzi zdumienie, zważywszy, że właśnie kościół Mariacki był poligonem doświadczalnym dla przyszłego triumfatora konkursu fryburskiego. Pominięcie witrażyków Mehoffera w północnych oknach prezbiterium zaskakuje tym bardziej, że autorka wspomina o nich we wcześniejszym artykule[76].

Spośród witraży autorstwa Stanisława Wyspiańskiego pozornie najwięcej zainteresowania wzbudzały witraże franciszkańskie (il. 5) – wciąż niedostatecznie doceniane u nas, a przede wszystkim zbyt mało znane w świecie, nawet nie dostrzeżone w publikacji poświęconej 140. rocznicy istnienia zakładu, który je wykonał, czyli Tiroler Glasmalerei und Mosaik-Anstalt w Innsbrucku[77]. Dopiero w roku 2004 zostały wyjaśnione ich burzliwe dzieje oraz ustalono, że witraż w oknie za ołtarzem głównym oraz część partii maswerkowych zaprojektował Bernard Rice właśnie z innsbruckiej pracowni[78]. Ostatnio prof. Wojciech Bałus przekonywająco wyjaśnił ideową wymowę franciszkańskich witraży[79]. Kilkanaście lat temu witraż znajdujący się w krakowskiej pracowni Tadeusza Stryjeńskiego został przypisany Stanisławowi Wyspiańskiemu i dopiero Krystyna Pawłowska zwróciła uwagę na widniejącą na nim sygnaturę Jana Bukowskiego[80]. Twórczość Wyspiańskiego w tej dziedzinie wciąż jeszcze kryje zagadki. Jedną z nich rozwiązał ostatnio Ryszard Piechowiak, wykazując, iż tajemnicze zlecenie otrzymane przez artystę od jednego z ziemian wielkopolskich, podjęte, lecz nie dokończone, dotyczyło kościoła w Jutrosinie[81]. Wyspiański i Mehoffer to dwa największe nazwiska, jednym tchem wymieniane, gdy mowa o nowszej sztuce witrażowej, a wciąż nie wszystko wiadomo o tej dziedzinie ich twórczości.

W biogramach i omówieniach dokonań artystów, o których dzisiaj wiemy, że projektowali witraże, ten obszar ich działalności jest zazwyczaj marginalizowany lub pomijany. Znamiennym przykładem jest architekt Franciszek Mączyński. Do niedawna jego nazwisko było łączone tylko z wygranym konkursem na witraż do kaplicy Szafrańców na Wawelu i oszkleniami w krużgankach klasztoru franciszkanów w Krakowie[82]. Dopiero Krystyna Pawłowska przypisała architektowi witraże w jednej z willi krakowskich, a przede wszystkim w oknach klatki schodowej w gmachu Izby Handlowo-Przemysłowej w Krakowie[83]. Tymczasem lista jego projektów okazuje się długa i ciekawa pod względem formalnym[84]. I znów, podobnie jak w przypadku Mehoffera, w niedawno wydanej monografii twórczości Mączyńskiego Rafał Solewski zadziwiająco mało uwagi poświęcił projektom witrażowym[85]. Mączyński nie ma biogramu w Słowniku Artystów Polskich.

Jak wiele jest do zrobienia, znów może uświadomić odniesienie do dokumentu z archiwum Krakowskiego zakładu Witrażów S. G. Żeleński – w spisie autorów współpracujących z zakładem Adam Żeleński wymienił 140 nazwisk malarzy i architektów projektujących witraże. Tej listy nie można uznać za kompletną, bowiem w trakcie badań wciąż pojawiają się nowe nazwiska. A przecież to wprawdzie największy, ale nie jedyny zakład witrażowy.

Jeśli chodzi o formę witrażu, wydaje się, iż w wielu przypadkach decydujący głos należał do zamawiającego i był odbiciem tak jego gustu, jak możliwości finansowych. Zleceniodawcy witraży kościelnych to przede wszystkim duchowieństwo różnych wyznań, na czele z rzymsko-katolickim. Niejednokrotnie wskazywali konkretny wzór i udzielali szczegółowych wskazówek, w rodzaju: W oknie nad wielkiemi drzwiami (…) trzeba w środku umieścić efektowny obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, nad nim i po bokach Aniołowie albo przynajmniej głowy Aniołów ze skrzydłami rozpostartemi, a u spodu napis <ofiarował Bogarodzicy Przemyski Biskup Józef Sebastyan Pelczar>[86] lub W sprawie zamówionego witrażu witrażu figuralnego przedstawiającego N. M. P. Niepokalanie Poczętą z Karoliną Kózkówną (…) powinno umieścić się figurę w ten sposób, by N. M. Panna była zwrócona twarzą do ludzi (…) a nie odwrotnie – tak jak to jest na szkicu p. Żuka[87]. Czasami portrety duchownych fundatorów umieszczano na witrażach[88], częściej pamięć o nich utrwaliły inskrypcje[89]. Wyjątkowo światłemu mecenatowi duchownemu zawdzięczamy nowatorskie i pełne ekspresji witraże Stanisława Wyspiańskiego w kościele Franciszkanów w Krakowie.

Witraże do kościołów fundowali często parafianie, począwszy od możnych kolatorów, którzy niejednokrotnie także świątynię wznosili własnym sumptem. Maria Czapska we wspomnieniach przywołuje widok loży kolatorskiej o kolorowych witrażach z herbami Czapskich i Thunów, w koronach, szyszakach i pióropuszach[90]. W kaplicy dobudowanej w 1905 r. do zamku Habsburgów w Żywcu znajdowały się Okna nad stallą barwne z herbami papieży, właściciela oraz kardynała ks. Puzyny[91].

Książę Ireneusz Ogiński wileńskiemu kościołowi św. Jana ofiarował dwanaście obrazów na szkle malowanych, wzorowanych na dziełach Szymona Czechowicza[92].

Darczyńcami byli zwykli członkowie parafialnej społeczności, pojedyncze osoby, rodziny, czy grupy mieszkańców, jak na przykład niegdysiejsi obywatele Zabawy, którzy wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych (il. 11). Ofiarodawcami były cechy – przykładem cech krakowskich piekarzy, który sprawił witraż do kościoła św. Krzyża z przedstawieniem swojego patrona św. Klemensa oraz stowarzyszenia – wśród wielu Stowarzyszenie Właścicieli Restauracji i Bratniej Pomocy Kelnerów, które ufundowało witraże do kościoła Bożego Miłosierdzia w Krakowie, a także Małopolskie Towarzystwo Łowieckie, które zamówiło witraż do kościoła św. Elżbiety we Lwowie. Wśród fundatorów nie mogło zabraknąć różnorakich instytucji, by wymienić tylko Kasę Oszczędności w Tarnowie, której kosztem powstał jeden z witraży do kościoła Misjonarzy w tym mieście (il. 8).

Lokalna społeczność nie zawsze była skora do ponoszenia kosztów witraży, co dowodnie ilustrują dzieje prezbiterium kościoła Mariackiego w Krakowie z czasów jego odnawiania. Gdy ponawiane apele nie przyniosły efektu, Komitet Parafialny własnym sumptem sprawił w roku 1891 niewielkie kwatery witrażowe upamiętniające osoby związane z restauracją. Ich wykonawca, Teodor Zajdzikowski, sam nawet ufundował jedno okno[93]. Dopiero później hrabina Adamowa Potocka z Krakowa i litewski ziemianin Karol Korwin Milewski sfinansowali dwa bardziej imponujące witraże[94].

*

Kompozycja, styl, programy ikonograficzne i technika wykonywania witraży nowoczesnych to obszerne zagadnienia wciąż wymagające pogłębionych studiów.

W największym skrócie można stwierdzić, iż we wnętrzach sakralnych zdecydowanie przeważają witraże nawiązujące do sztuki dojrzałego i późnego gotyku, najczęściej figuralne – z pojedynczą postacią, w obramieniu architektonicznym, często z symbolicznymi odniesieniami do Niebiańskiego Jeruzalem i Arki Przymierza, z tłem o wzorach dywanowych, z bordiurami roślinnymi lub plecionkowymi. Postaci zazwyczaj są przedstawione frontalnie, w hieratycznych pozach, z twarzami o idealizowanych rysach i dużą dbałością o szczegóły. Popularnością cieszyły się także arcydzieła malarstwa renesansowego. Pierwszy witraż wykonany przez Marię Łubieńską do warszawskiej katedry (w roku 1874) odwzorowywał obraz Annibale Carracciego Złożenie do grobu[95](il. 1). W jednej z kaplic kościoła parafialnego w podkrakowskim Bieżanowie znajduje się witraż (z roku 1897) według Przemienienia Pańskiego Rafaela zrealizowany przez Tiroler Glasmalerei und Mosaik-Anstalt w Innsbrucku. Z tego samego wzoru wytwórnia korzystała kilkarotnie[96]. Zjawisko powielania kartonów nie było rzadkie. Jednym z przykładów są niezachowane witraże w poznańskim kościele św. Wojciecha: bł. Salomea, według kartonu Stanisława Wyspiańskiego przeznaczonego do krakowskiego kościoła Franciszkanów i św. Barbara, według kartonu Józefa Mehoffera do kościoła św. Mikołaja we Fryburgu[97]. Wczesna praca Wyspiańskiego i Mehoffera – kartony ze scenami z życia Marii do okna zachodniego w kościele Mariackim – była kilkakrotnie wykorzystywana do innych wnętrz sakralnych[98]. Projektanci mieli świadomość wykonywania replik, czego dowodzą słowa Mehoffera: Co się tyczy św. Michała nie mam nic przeciwko wystawieniu. Jakie przeznaczenie ma ten witraż? czy zrobiony jako okaz wystawowy? Chodzi mi o to aby prawa reprodukcji w szkle były zastrzeżone z jednej strony ponieważ przystąpiłem do Stowarzyszenia ogólnego artystów, mającego za cel strzeżenie praw reprodukcji – a z drugiej strony chodzi mi zwłaszcza o to, bym miał możność rozporządzania powtarzaniem rzeczy moich w szkle[99].

Często stosowano też oszklenia ołowiowe, zazwyczaj ze szkieł gomółkowych lub witraże ornamentalne z wkomponowanym medalionem lub plakietą z przedstawieniem postaci, ilustracją jakiegoś wydarzenia lub symbolem.

Tradycyjny schemat witraży kościelnych utrzymywał się długo i był obecny jeszcze w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Wytwórnie odpowiadały na każde zamówienie realizując witraż w dowolnym stylu, korzystając z gotowych wzorów zamieszczanych w drukowanych wzornikach[100] lub z popularnych obrazków dewocyjnych, a także projektów powstających na indywidualne zamówienie odbiorcy lub wykonawcy. Nowe prądy z trudem torowały sobie drogę do wnętrz sakralnych, czego najlepszym przykładem są dzieje witraży Stanisława Wyspiańskiego w kościele Franciszkanów w Krakowie i jego kartonów do katedr we Lwowie i Krakowie.

Większość witraży dziewiętnastowiecznych wykonywano stosując technikę malowidła na szkle lub technikę mieszaną. Początek XX wieku przyniósł nowe rozumienie witrażu, a zarazem powrót do stosowania klasycznej techniki witrażowej, przy jednoczesnym wykorzystywaniu możliwości techniki mozaikowej.

Kompozycja i technologia witrażu decydowały o cenie, toteż wielu proboszczów ograniczało się do najskromniejszych witraży – oszkleń ołowiowych zazwyczaj jednobarwnych, czasem wzbogaconych o ramę w kontrastowym kolorze lub dekorację malowaną en grisaille. Jak wynika z cennika Krakowskiego Zakładu Witrażów z roku 1910 najtańsze były oszklenia geometryczne ze szkła solinowego ciętego w kwadraty, prostokąty, romby, sześcioboki łączonego ołowiem – od 10 do 40 koron za m2, najdroższe witraże (malowania na szkle) – od 70 za wzór dywanowy do 220 koron za m2 witrażu wielopostaciowego grupy w ujęciu architektonicznym[101].

W ikonografii witraży kościelnych wykonanych w omawianym okresie tematami często spotykanymi są sceny z życia Marii i Chrystusa oraz przedstawienia świętych – w tym świętych i błogosławionych polskich: Wojciecha, Stanisława (il. 3), Kazimierza, Andrzeja Boboli, Izajasza Bonera, Czesława, Jacka, Jana Kantego (il. 10), Stanisława Kostki, bł. Kingi. Postaciami dość często występującymi są święci: Józef, Antoni, Piotr, Małgorzata Maria Alacoque, Elżbieta, Teresa z Lisieux. Obok popularnych postaci pojawiali się na witrażach święci znacznie rzadziej spotykani, na przykład związani z lokalnym kultem, jak: bł. Salomea w krakowskim kościele Franciszkanów, ufundowanym przez jej brata, Bolesława Wstydliwego, czy bł. Karolina Kózkówna w kościele w rodzinnej Zabawie (il. 11). Podobnie rzecz się ma z patronami fundatorów (na witrażu w kościele w Tereszkach ufundowanym przez Władysława hr. Grocholskiego ukazany został św. Władysław z Gielniowa[102]) i patronami świątyń parafialnych – jak chociażby w Bochni (św. Mikołaj), w kościele Misjonarzy na Kleparzu w Krakowie (św. Wincenty à Paulo), czy w kościele parafialnym w Kępnie (św. Marcin). Szczególnie popularne były wizerunki Matki Boskiej, zwłaszcza: Niepokalanie Poczętej, Matki Boskiej z Lourdes i Matki Boskiej Ostrobramskiej, a przede wszystkim Częstochowskiej, z którą uosabiana była Matka Boska Królowa Polski (to właśnie ten wizerunek wybrano na temat witraża do Krypty Zasłużonych na Skałce w Krakowie). W okresie zaborów witraż sakralny nierzadko zawierał akcenty narodowe, czego przykładem jest witraż z wawelskiej krypty św. Leonarda[103], czy Wizja Władysława Łokietka w kościele w Korczynie[104], a przede wszystkim niezrealizowane kartony Stanisława Wyspiańskiego przeznaczone do katedry lwowskiej i krakowskiej.

Tematyka religijna często pojawiała się także na witrażach przeznaczonych do wnętrz świeckich, szczególnie w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Do najpopularniejszych przedstawień należały wizerunki Matki Boskiej Częstochowskiej (il. 17) i Matki Boskiej tzw. Karmiącej według obrazu Andrei Solario.

Niekiedy na witrażach, zarówno w świątyniach, jak w domach prywatnych ukazywano budowle kościelne[105].

Wiele witraży przeznaczonych do wnętrz sakralnych – kościołów, kaplic, cerkwi i synagog – odznacza się znakomitym poziomem artystycznym i technologicznym, ale są też obiekty o niższej wartości estetycznej, do których odnieść można pejoratywne określenie wyrób fabryczny (jeszcze nie tak dawno używane w stosunku do witraży dziś cenionych).

W niniejszym omówieniu problemy związane z badaniami nad polską sztuką witrażową drugiej połowy XIX i pierwszej połowy XX wieku zostały ledwo zasygnalizowane. Wciąż wiele tematów wspominanych jest marginalnie lub wcale. Należy do nich między innymi rola witrażu we wnętrzu sakralnym; kwestia kolekcjonerstwa witraży; znaczenie uczonych w propagowaniu tej dziedziny twórczości[106]. Należy bliżej przyjrzeć się sylwetkom twórców i osób zamawiających witraże. Utrudnieniem w badaniach nad witrażownictwem jest brak precyzyjnej terminologii oraz kryterium decydującego o przynależności witrażu do sztuki lub rzemiosła artystycznego[107]. Dlatego też konieczne jest przygotowanie odpowiedniego słownika. Czeka na zbadanie kwestia uczestnictwa polskich zakładów i projektantów w wystawach międzynarodowych, poczynając od wystawy światowej w Londynie w roku 1862, na której przyznano medal malowanym na szkle we francuskiej pracowni Laurent i Gsell obrazom według Szymona Czechowicza przeznaczonym do kościoła św. Jana w Wilnie[108]. Jednak najpilniejszym postulatem pozostaje pełna inwentaryzacja witraży na ziemiach polskich, która umożliwiłaby kolejne etapy badań.

[1] R. Fański,  W fabryce witrażów artystycznych, „Życie i Sztuka” 1904, nr 41, s. 5.

[2] Por. m.in.: W. Bałus, Wprowadzenie, s. 7–13 oraz Ewa Mikołajska, Neośredniowieczne ołtarze w Krakowie, s. 142, [w:] W. Bałus, E. Mikołajska, ks. J. Urban, J. Wolańska, Sztuka sakralna Krakowa w wieku XIX, cz. 1, Kraków 2004 (=Ars Vetus et Nova, t. XII); K. Stefański, Polska architektura sakralna. W poszukiwaniu stylu narodowego, Łódź 2002, s. 11n.

[3] Jednymi z pierwszych były: artykuł O malowaniu na szkle, „Pamiętnik Rolniczo-Technologiczny” XII, Warszawa 1834, s. 169–174 oraz wzmianka w książce Franciszka Marii Sobieszczańskiego, Wiadomości historyczne o sztukach pięknych w dawnej Polsce, Warszawa 1847, s. 296.

[4] Szczególnie wiele notatek dotyczących witraży zamieszczały pisma warszawskie, między innymi „Tygodnik Ilustrowany”, „Bluszcz”, „Kurier Warszawski” oraz krakowski „Czas” – por.: D. Czapczyńska-Kleszczyńska, Witraże w Krakowie. Dzieła i twórcy, Kraków 2005 (=Krakowska Teka Konserwatorska, V), s. 29–37.

[5] J. Kołaczkowski, Wiadomości tyczące się przemysłu i sztuki w dawnej Polsce, Kraków–Warszawa 1888, s. 584-586.

[6] S. G. Ż. [Stanisław Gabriel Żeleński], Co to jest witraż, a co mozaika, „Kalendarz Towarzystwa Szkoły Ludowej”, 1911, s. 127–132.

[7] H. Majkowski, O witrażach w szczególności oraz o twórczości Henryka Jackowskiego, „Gazeta Malarska”, 1929, nr 7, s. 6–8; tenże, O starych witrażach, witrażownictwie i twórczości Jana Piaseckiego, „Rzeczy Piękne” 1930, nr 4–6, s. 86–95; tenże, Witraże i witrażownictwo, „Gazeta Malarska”, 1930, nr 10, s. 1–4; W. Boratyński, Na progu odrodzenia witrażu, „Tęcza”, 1936, nr 5, s. 22–28; Helena d`Abancourt de Franqueville, Witraże w sztuce religijnej,[ w:] O polskiej sztuce religijnej, red. J. Langman, Katowice 1932, s. 99–141; A. Hrebeniuk, Witraże – mozaiki. Sztuka barwnych szkieł i kamyków, Kraków 1938.

[8] T. Wojciechowski, Uwagi o witrażu, „Przegląd Artystyczny”, 1947, nr 6–7, s. 12.

[9] A. Żeleński, Z dziejów witrażownictwa, „Przegląd Artystyczny”, 1947, nr 6–7, s. 12, nr 9–12, s. 13; por.:  Z. Sroczyński, Żeleńscy, Warszawa 1997, s. 133. Nie wszystkie informacje podane przez Adama Żeleńskiego są prawidłowe.

[10] Por.: D. Czapczyńska-Kleszczyńska 2005, jak przyp. 4, s. 20, przyp. 16.

[11] J. Frycz, Odrodzenie sztuki witrażowej w XIX i XX wieku, „Szkło i Ceramika” XXV, 1974, nr 6, s. 177–184.

[12] T. Byczko, Witraże łódzkiej architektury świeckiej na przełomie XIX i XX wieku, [w:] Sztuka łódzka. Materiały z Sesji Naukowej Oddziału Łódzkiego Stowarzyszenia Historyków Sztuki, Warszawa–Łódź 1977, s. 71–92. Po wielu latach temat powrócił w książce o charakterze popularnonaukowym: M. Ertman, Łódzkie witraże, Łódź 1990. Ostatnio zwróciła na nie uwagę Wisława Jordan, W kręgu łódzkiej secesji, Łódź 2006, s. 237–247.

[13] J. Samek, Krakowskie witraże secesyjne, „Spotkania z zabytkami”, 1986, nr 1, s. 21–24.

[14] D. Czapczyńska, Uwagi o działalności krakowskich firm witrażowniczych w okresie od końca XIX wieku do 1939 r. [Na marginesie prac nad katalogiem witraży w kamienicach i budowlach użyteczności publicznej w Krakowie], „Biuletyn Historii Sztuki” XLVII, 1985, nr 2, s. 211–216; tejze, Świeckie witraże w Krakowie. Uwagi o działalności krakowskich  zakładów witrażowniczych od końca XIX wieku do roku 1939, „Rocznik Krakowski” LIII, 1987, s. 139–148; tejże, Dlaczego giną świeckie witraże w Krakowie?, „Ochrona Zabytków” XLI, 1988, nr 2, s. 132–136.

[15] K. Pawłowska, Witraże w kamienicach krakowskich z przełomu wieków XIX i XX, Kraków 1994; por. także: tejże, Witraże w kamienicach krakowskich z przełomu wieków XIX i XX, „Teka Komisji Urbanistyki i Architektury” XV, 1981, s. 59–68.

[16] K. Pawłowska, Wprowadzenie, [w:] Dziedzictwo polskiej sztuki witrażowej, red. K. Pawłowskia i J. Budyn-Kamykowska, Kraków 2000, s. 5–7; tejże, Stan badań nad sztuką witrażową w Polsce, [w:] Witraże na Śląsku. Materiały sesji Górnośląskiego Oddziału Stowarzyszenia Historyków Sztuki Chorzów 2001, red. T. Dudek-Bujarek, Katowice 2002, s. 7–12; tejże, Dziedzictwo sztuki witrażowej w Polsce. Stan badań, stan zabytków, konserwacja, nowe witraże w zabytkowych budowlach, „Ochrona Zabytków”, 2005, nr 1, s. 41–54.

[17] I – Dziedzictwo polskiej sztuki witrażowej – stan badań zorganizowana przy współpracy z Muzeum Narodowym w Krakowie – Dom Józefa Mehoffera i Konsulatem Generalnym Republiki Austrii w Krakowie, odbyła się w dniach 11–12 czerwca 1999 r. w Krakowie; II – Sztuka witrażowa w Polsce zorganizowana przy współpracy ze Stowarzyszeniem Historyków Sztuki – Oddział Poznański odbyła się w dniach 8–9 czerwca 2001 r. w Poznaniu; III – Witraż w architekturze – architektura na witrażu zorganizowana przy współpracy z Muzeum Architektury we Wrocławiu odbyła się w dniach 17–18 października 2003 r. we Wrocławiu; IV – Witraże w obiektach zabytkowych. Między konserwacją a sztuką współczesną zorganizowana przy współpracy Muzeum Zamkowego w Malborku odbyła się w dniach 21–23 października 2005 r. w Malborku; V – Stanisławowi Wyspiańskiemu w setną rocznicę śmierci zorganizowana wspólnie ze Stowarzyszeniem Twórczym „Dom Stanisława Wyspiańskiego” i przy współpracy Towarzystwa Lekarskiego Krakowskiego odbyła się w dniach 11–13 maja 2007 r. w Krakowie.

[18] Dziedzictwo polskiej sztuki witrażowej, red. K. Pawłowskia i J. Budyn-Kamykowska, Kraków 2000; Sztuka witrażowa w Polsce, red. K. Pawłowskia i J. Budyn-Kamykowska, Kraków 2002.

[19] Redaktorem naczelnym „Witrażu” był Zbigniew Brzeziński, konserwator witraży; „Sztuki Sakralnej” – Małgorzata Musialik.

[20] E. Gajewska-Prorok, Witraże na Śląsku w XIX i pierwszej połowie XX wieku. Projektanci i wytwórnie, „Roczniki Sztuki Śląskiej” XVII, 1999, s. 93–110; tejże, Witraże na Śląsku w XIX i pierwszej połowie XX wieku, [w:] Dziedzictwo polskiej sztuki witrażowej, jak przyp. 18, s. 48–57; tejże, Katalog wytwórni i projektantów czynnych na Górnym Śląsku, [w:] Witraże na Śląsku, s. 155–175; E. Gajewska-Prorok, Sławomir Oleszczuk, Witraże na Śląsku. XIX i pierwsza połowa XIX wieku, Leipzig 2001.

[21] I. Kontny, Ikonografia górnośląskich i zagłębiowskich witraży sakralnych w II ćwierci XX wieku, [w:] Sztuka witrażowa w Polsce, jak przyp. 18, s. 154–171; tejże, Witraże mysłowickie, Mysłowice 2002; tejże, Witraż w górnośląskim pejzażu sakralnym. Sztuka witrażowa w zabytkowych kościołach górnośląskich na wybranych przykładach, referat wygłoszony na IV Konferencji SMW w Malborku w 2005 r., złożony do druku.

[22] Z. Kurzawa, Witraże poznańskich kościołów, [w:] Sztuka witrażowa w Polsce, s. 14–25.

[23] R. Plebański, Postulat utworzenia katalogu witraży wielkopolskich, „Wielkopolski Biuletyn Konserwatorski” II, 2003, s. 164–177.

[24] J. Bardoński, Tradycja i współczesność pracowni witraży „Powalisz” w Poznaniu, w: Dziedzictwo polskiej sztuki witrażowej, jak przyp. 18, s. 180–187; tegoż, Witrażownictwo w Wielkopolsce w pierwszej połowie XX wieku, [w:] Sztuka witrażowa w Polsce, jak przyp. 18, s. 156–153.

[25] B. Ciciora, Witraże Jana Matejki, referat wygłoszony na III Konferencji SMW we Wrocławiu w 2003 r.; tejże, Jan Matejko i początki krakowskich witraży, referat wygłoszony na V Konferencji SMW w Krakowie w 2007 r.

[26] A. Laskowski, Działalność Krakowskiego Zakładu Witrażów Wł. Ekielskiego i A. Tucha, [w:] Dziedzictwo polskiej sztuki witrażowej, jak przyp. 18, s. 132–149; tegoż, The stained glass revival in Galicia in the second half of  the nineteenth century, „The Journal of Stained Glass” XXV, 2001, s. 10–26; tegoż, Między rzemiosłem a sztuką. Saga rodu Ungerów, w: Sztuka witrażowa w Polsce, jak przyp. 18, s. 116-133; tegoż, Rola architektów w odrodzeniu sztuki witrażowej w Galicji na przełomie XIX i XX w., referat wygłoszony na III Konferencji SMW we Wrocławiu w 2003 r., przygotowany do druku; tegoż, Witraże galicyjskich katedr a proces odrodzenia sztuki witrażowej w Galicji u schyłku XIX i na początku XX w., referat wygłoszony na IV Konferencji SMW w Malborku w r. 2005, złożony do druku.

[27] M. Reinhard-Chlanda, Witraże kościołów Kleparza. Z prac nad Katalogiem Zabytków, [w:] Dziedzictwo polskiej sztuki witrażowej, jak przyp. 18, s. 124–131; tejże, Rola witraży w architekturze synagog postępowych na przykładzie Templum w Krakowie, referat wygłoszony na III Konferencji SMW we Wrocławiu w 2003 r., opublikowany w: „Rocznik Krakowski” LXXII, 2006, s. 141–152; tejże, Witraż w kaplicy Bramy Floriańskiej, referat wygłoszony na IV Konferencji SMW w Malborku w 2005 r.

[28] T. Szybisty, Poglądy Józefa Łepkowskiego na rolę i formę witrażu we wnętrzach zabytkowych oraz związane z jego działalnością realizacje witrażowe w Krakowie, referat wygłoszony na IV Konferencji SMW w Malborku w 2005 r.; tegoż, Witraż Juliusa Hübnera w krakowskim kościele dominikanów, referat wygłoszony na V Konferencji SMW w Krakowie w 2007 r.; tegoż, XIX-wieczne witraże kościołów i klasztorów Krakowa (1815–1914), praca doktorska przygotowywana pod kierunkiem dr. hab. Marka Zgórniaka w Instytucie Historii Sztuki Uniwersytetu Jagiellońskiego; tegoż, Najstarsze realizacje witrażowe na ziemiach polskich w wieku XIX, artykuł w niniejszym tomie.

[29] J. Smirnow, Zespół witraży katedry rzymsko-katolickiej we Lwowie, [w:] Sztuka witrażowa w Polsce, jak przyp. 18, s. 79–91; tegoż, Witraże Jana Henryka Rosena (polski okres twórczości 1925–1937), referat wygłoszony na III Konferencji SMW we Wrocławiu w 2003 r., przygotowany do druku; tegoż, Witraże Kazimierza Sichulskiego (Lwów – Stare Sioło – Tarnopol), referat wygłoszony na IV Konferencji SMW w Malborku w 2005 r., złożony do druku.

[30] Głównie z zakresu witraży we wnętrzach świeckich: P. Grankin, Witrażi Lwowa (do 1939 roku), „Budujemy Inaksze”, 1999, s. 42–43; tegoż, Imitacje witraży w kamienicach Lwowa z początku XX wieku, [w:] Sztuka witrażowa w Polsce, jak przyp. 18, s. 172–179, P. Grankin, O. Łysenko, Witraż jako detal architektoniczny w dekoracji traktu wejściowego lwowskich kamienic końca XIX i początku XX wieku, referat wygłoszony na III Konferencji we Wrocławiu w 2003 r.; tenże, Witraże cerkwi wołoskiej na tle historii konserwacji zabytku, referat wygłoszony na IV Konferencji SMW w Malborku w 2005 r.

[31] R. Hrymaluk,  The stained-glass panels of the Lviv stone-houses art the break of the19th and 20th c., [w:] Corpus Vitrearum Medii Aevi IX International Colloquium Kraków 1998 14 – 16 May. Stained Glass as Monumental Painting. Proceedings; tejże, Witrażi Lwowi, Lwiw 2004.

[32] A. Laskowski, Witraże w kościołach diecezji rzeszowskiej w świetle ankiety przeprowadzonej w 1999 roku, „Rzeszowska Teka Konserwatorska” II, 2000, s. 371–386.

[33] Tamże, s. 372.

[34] Plebański 2003, jak przyp. 23.

[35] Gajewska-Prorok i Oleszczuk 2001,jak przyp. 20.

[36] M. Danowska, Zabytkowe witraże sakralne w województwie lubuskim, referat wygłoszony na V Konferencji SMW w 2007 r., złożony do druku w: „Szkło i Ceramika”.

[37] I. Liżewska, Wybrane realizacje witrażowe w kościołach Prus Wschodnich na przełomie XIX i XX wieku oraz W. Wojnowska, Działalność pracowni witrażowej H. Oidtmanna w Prusach Wschodnich i Zachodnich w 2 poł. XIX i 1 poł. XX w., referaty wygłoszone na IV Konferencji SMW w Malborku w 2005 r., złożone do druku.

[38] W Katalog Zabytków Sztuki w Polsce [KZS], t. IV: Miasto Kraków, cz. II: Kościoły i klasztory Śródmieścia 1, red. A. Bochnak i J. Samek, Warszawa 1971, tekst, s. 113 – wyliczenie tematów 8 witraży w kościele według projektu Stanisława Wyspiańskiego, bez podania wykonawcy, autorzy nie zwrócili uwagi na witraże w oknach nawy i witraże Zdzisława Gedliczki w kaplicy Matki Bożej Bolesnej, s. 118 – informacja o witrażach w oknach krużganków projektowanych przez Franciszka Mączyńskiego z wykorzystaniem oszklenia z 1778 r. i witraża z bł. Salomeą projektu Władysława Rossowskiego, pominięto siedemnastowieczny witrażyk wprawiony w jedno z okien i informacje o wykonawcach ; w znacznie później wydanej cz. VII, w tekście poświęconym kościołowi Miłosierdzia Bożego, odnotowano istnienie witraży z 1908 r. i fakt ich restauracji w 1947 r., nie zauważając jednak, iż jeden z witraży został wówczas zaprojektowany przez Adama Bunscha. Nie podano projektanta witraży z pocz. XX w. – był nim Stefan Matejko i wykonawcy – Krakowskiego Zakładu Witrażów, por.: KZS, t. IV: Miasto Kraków, cz. VII: Zwierzyniec, Nowy Świat, Półwsie Zwierzynieckie. Kościoły i klasztory, red. J. Daranowskia-Łukaszewskia i R. Henoch-Marendziuk, Warszawa 1995, tekst, s. 51.

[39] Zabytki Sztuki w Polsce. Śląsk, Warszawa 2006; Materiały do Dziejów Sztuki Sakralnej na Ziemiach Wschodnich Rzeczypospolitej, red. J. K. Ostrowski (dotychczas ukazało się 18 tomów).

[40] Sekcja narodowa polska Korpusu Witraży Średniowiecznych powstała w roku 1952, przez długie lata przewodniczył jej prof. Lech Kalinowski. Obecnie pracami polskiej sekcji Korpusu Witraży kieruje prof. Wojciech Bałus, a pracom patronuje Akademia Umiejętności w Krakowie.

[41] Spis z natury zasobu archiwalnego przeprowadzony w dniach 10 października – 30 listopada 1999 r. w siedzibie Zakładu Witraży i Przeszkleń Artystycznych Krakowskich Zakładów Usługowych „Renowacja”, mps w archiwum Miejskiego Konserwatora  Zabytków w Krakowie.

[42] Laskowski 2001, jak przyp. 20, s. 13; Czapczyńska-Kleszczyńska 2005, jak przyp. 10, s. 30nn.

[43] Por.: Czapczyńska-Kleszczyńska 2005, jak przyp. 10, s. 30–31; Szybisty 2007,jak przyp. 28. Witraż jest  zachowany szczątkowo. Hübner ofiarował kartony miastu, o czym informował już Władysław Łuszczkiewicz, Witraż w kościele św. Trójcy ks. ks. dominikanów w Krakowie, „Tygodnik Ilustrowany”, 1883, nr 15, s. 239. Znajdują się one obecnie w Muzeum Narodowym w Krakowie.

[44] Czapczyńska-Kleszczyńska 2005,jak przyp. 10, s. 32.

[45] Por.: artykuł Tomasza Szybistego w niniejszym tomie.

[46] Dotychczas najwięcej informacji o działalności zakładu podała: Czapczyńska-Kleszczyńska 2005, jak przyp. 10, s. 33–36.

[47] Kołaczkowski 1888,jak przyp. 5, s. 586; Czapczyńska-Kleszczyńska 2005,jak przyp. 10, s. 36; Puzyna Jan Wincenty, biogram, oprac. M. Biernacka, [w:] Słownik Artystów Polskich, red. U. Makowska i K. Mikocka-Rachubowa, Warszawa 2007, s. 152–153,

[48] R. Fański 1904, jak przyp. 1, s. 5; Witraże kościelne, „Kurier Poznański” XXXIII, 1904, nr 214, s. 3 – za udostępnienie wypisu źródłowego dziękuję p. Ryszardowi Piechowiakowi.

[49] Żeleński,jak przyp., s. 128.

[50] T. Kruszyński ks., Witraż Józefa Mehoffera i Stanisława Wyspiańskiego w fasadzie zachodniej kościoła Mariackiego w Krakowie, [w:] Sprawozdania z czynności i posiedzeń Polskiej Akademii Umiejętności za rok 1948, Kraków 1949, s. 475.

[51] D. Czapczyńska-Kleszczyńska, Teodor Andrzej Zajdzikowski (1840–1907) pionier krakowskich witrażowników, „Rocznik Krakowski” LXIX, 2003, s. 151–170.

[52] Kołaczkowski 1888,jak przyp. 5, s. 586.

[53] M. Ławicka, Zapomniana pracownia. Wrocławski Instytut Witrażowy Adolpha Seilera (1846–1945), Wrocław 2002.

[54] Laskowski 2000, jak przyp. 26.

[55] Laskowski 2002,jak przyp. 26.

[56] M. J. Żychowska, 70 lat istnienia pracowni witraży, „Witraż”, 2001, nr 2, s. 30–32.

[57] D. Vasiliūniene, Kowieńska pracownia witraży Władysława Przybytniowskiego „Maria”, [w:] Litwa i Polska. Dziedzictwo sztuki sakralnej, red. W. Boberski i M. Omilanowska, Warszawa 2004, s. 215-226

[58] K. Kabacińska, „Polichromia” Henryka Nostitz-Jackowskiego (1912–1948), „Kronika miasta Poznania”, 1990, nr 2, s. 39–47.

[59] I. Kontny, Obecność Stanisława Wyspiańskiego na Górnym Śląsku i w Zagłębiu, referat wygłoszony na V Konferencji SMW w Krakowie w 2007 r., złożony do druku w: „Szkło i Ceramika”.

[60] Bardoński 2000,jak przyp. 24.

[61] D. Czapczyńska-Kleszczyńska, Witraż i jego autorzy. Kilka uwag o pracowniach witrażowych w dobie Wyspiańskiego, referat wygłoszony na V Konferencji SMW w Krakowie w 2007 r.

[62] D. Czapczyńska-Kleszczyńska, Krakowski Zakład Witrażów, Oszkleń Artystycznych i Mozaiki Szklanej S. G. Żeleński. Uwagi na marginesie prac nad monografią,[w:] Dziedzictwo polskiej sztuki witrażowej,jak przyp. 18, s. 150–161.

[63] Sz. Świątek, Z prac nad słownikiem firm witrażowych w Polsce w XX wieku, [w:] Dziedzictwo polskiej sztuki witrażowej,jak przyp. 18, s. 188–193.

[64] W. Magdziński, Sztuka malowania na szkle (witraże), „Literatura i Sztuka” dodatek do „Dziennika Poznańskiego” III, 1911, nr 38 (17 IX), s. 597.

[65] List do o. Peregryna Haczeli  z 5 marca 1904, Kopiał listów Krakowskiego Zakładu Witrażów Władysława Ekielskiego i Antoniego Tucha, k. 62, archiwum Krakowskiego Zakładu Witrażów i Mozaiki Szklanej S. G. Żeleński.

[66] T. Nowak, Polichromie Antoniego Procajłowicza w Wielkopolsce, praca magisterska w Zaocznym Studium  Wychowania Plastycznego dla Nauczycieli przy Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu, mps 1978; Sąsiad, Nowy kościół w Kamieńcu pod Grodziskiem, „Praca” XVII, 1913, nr 38 (21 IX), s. 1191–1193 – za informacje dziękuję p. Ryszardowi Piechowiakowi; Czapczyńska-Kleszczyńska 2005, jak przyp. 10, s. 92.

[67] Czapczyńska-Kleszczyńska 2005,jak przyp. 10, s. 41.

[68] Według projektu wileńskiego malarza Tadeusza Dmochowskiego,

[69] A. Laskowski, Wiedeń odnaleziony w Cieklinie. O galicyjskich realizacjach wiedeńskiego zakładu Carla Geylinga, referat wygłoszony na V Konferencji SMW w Krakowie w 2007 r.

[70] J. Dominikowski, Łódzkie witraże przełomu stuleci, w: Dziedzictwo polskiej sztuki witrażowej, jak przyp. 18, s. 64–83; Plebański 2003, jak przyp. 23.

[71] Kruszyński 1949,jak przyp. 50; tegoż, Pierwsze prace witrażowe Stanisława Wyspiańskiego i Józefa Mehoffera w kościele Mariackim w Krakowie, „Prace Komisji Historii Sztuki Polskiej Akademii Umiejętności” IX, 1948, s. 262–267; tegoż, Szkicownik Józefa Mehoffera  i jego pierwsze witrażyki w kościele Mariackim w Krakowie, jw., s. 269–271.

[72] T. Adamowicz, Witraże fryburskie Józefa Mehoffera. Monografia zespołu, Wrocław 1982.

[73] T. Adamowicz, Stanisława Wyspiańskiego „Cnoty i Występki”, „Rocznik Historii Sztuki” VII, 1969, s. 244–262.

[74] A. Zeńczak, Zespół witraży Józefa Mehoffera w kaplicy grobowej rodziny Grauerów w Opawie, „Rozprawy Muzeum Narodowego w Krakowie. Seria nowa” I, 1999, s. 83–109; tejże, Witraże Józefa Mehoffera w nawach katedry na Wawelu,[w:] Dziedzictwo polskiej sztuki witrażowej, jak przyp. 18, s. 32–47.

[75] M. Smolińska-Byczuk, Młody Mehoffer, Kraków 2004, s. 40, 64. Autorka szeroko omawia tylko witraże do kaplicy pałacu w Balicach (s. 93–96) i do katedry lwowskiej (s. 103–108).

[76] Tejże, „Rękodzielnik witraży” – edukacja witrażownicza Józefa Mehoffera, „Witraż”, 2002,  nr 2–3, s. 46–51.  Wbrew stwierdzeniu Autorki przywoływany przez nią szkicownik był znany ks. Tadeuszowi Kruszyńskiemu, który także niektóre rysunki publikował; por.: Kruszyński 1948, jak przyp. 71.

[77] Por.: R. Rampold, 140 Jahre Tiroler Glasmalerei und Mosaik-Anstalt 1861–2001, Innsbruck 2002.

[78] D. Czapczyńska-Kleszczyńska, Dzieje witraży Stanisława Wyspiańskiego w kościele oo. franciszkanów w Krakowie, „Rocznik Krakowski” LXX, 2004, s. 61–88.

[79] W. Bałus, Wyspiański i tradycja. Na przykładzie witrażu ze św. Franciszkiem, „Teksty drugie”, 2004, z. 4, s. 97–114; tegoż, O dwóch wyobrażeniach Boga w malarstwie sakralnym na przełomie XIX i XX wieku, [w:] Figury i figuracje, Warszawa 2006, s. 127–152; tegoż, Stanisław Wyspiański i krakowski kościół Franciszkanów, [w:] Studia z dziejów kościoła franciszkanów w Krakowie, red. ks. Z. Kliś, Kraków 2006, s. 217–234. Patrz również: M. Romanowska, Rozważania nad odczytaniem projektu witraża przyszafie z Bogiem Ojcem”, [w:] Mowa i moc obrazów, prace dedykowane profesor Marii Poprzęckiej, Warszawa 2005, s. 106–109.

[80] Pawłowska 1994, jak przyp. 15, s. 197.

[81] R. Piechowiak, „Wyspiańskiego do witraży …”. Kilka słów o podjętych przez artystę, a niezrealizowanych projektach witrażowych do kościoła św. Elżbiety w Jutrosinie, referat wygłoszony na V Konferencji SMW w Krakowie w 2007 r., przygotowywany do druku.

[82] R. Solewski, Stary Kraków Franciszka Mączyńskiego, „Rocznik Krakowski” LXII, 1996, s. 123n.

[83] Pawłowska 1994,jak przyp. 15, s. 118.

[84] D. Czapczyńska-Kleszczyńska, Franciszka Mączyńskiego miniatury architektoniczne, referat wygłoszony na III Konferencji SMW we Wrocławiu w 2003 r. [przygotowany do druku] oraz – w wersji rozszerzonej – w Towarzystwie Miłośników Historii i Zabytków Krakowa w r. 2004; U. Bęczkowska, Architektura klasztoru ss. karmelitanek bosych przy ul. Łobzowskiej w Krakowie, „Modus. Prace z Historii Sztuki” V, 2004, s. 85.

[85] R. Solewski, Franciszek Mączyński (1874–1947) krakowski  architekt, Kraków 2005.

[86] List bpa Józefa Sebastiana Pelczara do Krakowskiego Zakładu Witrażów S. G. Żeleński z 20 kwietnia 1912, fascykuł akt, archiwum zakładu.

[87] List ks. Władysława Mendrali do Krakowskiego Zakładu Witrażów S. G. Żeleński z 9 września 1922, archiwum zakładu, sygn. As 26.

[88] Na przykład portret ks. Antoniego Dobrzańskiego z witraża niegdyś w kościele parafialnym w Myślenicach, obecnie przechowywany na plebani – por. Czapczyńska-Kleszczyńska 2005, jak przyp. 10, s. 36. O umieszczaniu postaci fundatorów na witrażach por.: ks. A. Brykczyński, Dom Boży to jest Praktyczna wskazówka budowania, naprawiania i utrzymania kościołów …, Warszawa 1897, s. 63.

[89] Na przykład w jednej z kwater witraża w oknie zachodnim kościoła Mariackiego tekst upamiętniający ks. kanonika Juliana Bukowskiego, hojnego darczyńcę odnowienia nawy kościoła i fundatora witraża, 1891, a na witrażu w kaplicy domu przy ul. Kanoniczej 21, w którym mieszkał – jego inicjały.

[90] M. Czapska, Europa w rodzinie. Czas odmieniony, Kraków 2004, s. 141.

[91] Kaplica zamkowa w Żywcu, „Przegląd Techniczny” XLIV, 1906, nr 32, s. 380–381.

[92] W. Korotyński, Obrazy na szkle przeznaczone do kościoła św. Jana w Wilnie, „Tygodnik Ilustrowany”, 1863, nr 175, s. 45.

[93] W. Łuszczkiewicz, Roboty w kościele N. Maryi Panny w r. 1891, „Kalendarz Krakowski Józefa Czecha na rok 1892”, s. 59–60; Kruszyński 1948, jak przyp. 71.

[94] D. Czapczyńska-Kleszczyńska, O witrażach z końca XIX wieku w dwóch gotyckich kościołach w Krakowie, referat wygłoszony na IV Konferencji SMW w Malborku w 2005 r., złożony do druku.

[95] F. M. S. [Franciszek Maria Sobieszczański], Okno malowane na szkle w kościele św. Jana w Warszawie, „Tygodnik Ilustrowany”, 1875, nr 38, s. 356.

[96] Z pisma Tiroler Glasmaleri und Mosiak-Anstalt do ks. Józefa Kufla, proboszcza kościoła w Bieżanowie z dnia 20 listopada 1897 r., archiwum parafii Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Krakowie–Bieżanowie.

[97] Z. Kurzawa, A. Kusztelski, Historia kościołów Poznania. Przewodnik, Poznań 2006, s. 106–107.

[98] Oryginalny witraż wykonał Teodor Zajdzikowski w r. 1891. Krakowski Zakład Witrażów S. G. Żeleński posłużył się nimi wykonując witraże do kościoła w Drohobyczu w latach 1907–1910 i do kaplicy kliniki ginekologiczno-położniczej w Krakowie – blisko trzydzieści lat później.

[99] List Józefa Mehoffera do Krakowskiego Zakładu Witrażów S. G. Żeleński z 15 czerwca 1913, archiwum zakładu.

[100] Por.: Czapczyńska-Kleszczyńska 2005, jak przyp. 10, s. 98–100.

[101] Cennik Wyrobów Krakowskiego Zakładu Witrażów i Mozaiki, druk ulotny, własność prywatna.

[102] W Tereszkach na Wołyniu, „Tygodnik Ilustrowany”, 1911, nr 1 (7 I), s. 12.

[103] B. Ciciora, Witraże Jana Matejki, referat wygłoszony na III Konferencji SMW we Wrocławiu w 2003 r., przygotowany do druku.

[104] List bpa Józefa Sebastiana Pelczara do Krakowskiego Zakładu Witrażów S. G. Żeleński z 20 kwietnia 1912, archiwum zakładu.

[105] Przykładem witraże w kościele w Strzałkowie z kwaterami przedstawiającymi stary i nowy kościół, wykonane przez poznańską firmę „Polichromia” Henryka Nostiz-Jackowskiego, por.: Plebański 2003, jak przyp. 23, il. 15–16 oraz witraż projektu Franciszka Mączyńskiego w nowym kościele w Komorowicach z widokiem starego zabytkowego kościoła (później przeniesionego do Krakowa).

[106] Szybisty 2005, por. przyp. 28.

[107] Por.: W. Ślesiński, Techniki malarskie. Spoiwa mineralne, Warszawa 1983, s. 163–198; Magda Ławicka, Zapomniana pracownia, s. 15; B. Fekecz-Tomaszewska i M. Ławicka, Problemy z nazewnictwem technik witrażowych, [w:] Sztuka witrażowa w Polsce,jak przyp. 18, s. 220–227. Stefania Krzysztofowicz-Kozakowska nawet witraże Stanisława Wyspiańskiego omawia w dziale rzemiosła artystycznego – Sztuka Młodej Polski, Kraków 1999, s. 40.

[108] Plan ogólny i szczegółowe wzory miał dostarczyć Jan Kanty Wilczyński, kartony opracować Jan Puzyna – por. Korotyński 1863,jak przyp. 92; Biernacka 2007,jak przyp. 47.

[/member]

Skip to content