Uniwersytet Rzeszowski
Centrum Dokumentacji Współczesnej Sztuki Sakralnej
pl. Ofiar Getta 4-5/35, 35-002 Rzeszów
tel. +48 17 872 20 98

Grzegorz Sztabiński

Łódź, Uniwersytet Łódzki

Istotnym zagadnieniem pojawiającym się wówczas, gdy sztuce przypisywane są funkcje duchowe, jest relacja między sferą estetyczną i odniesieniami transcendentnymi. Sfera estetyczna związana jest z tym, co postrzegane zmysłami. Uwzględnienie funkcji duchowych w sztuce wymaga przekroczenia obszaru doznań zmysłowych i zwrócenia się ku niewidzialnemu – związanemu z sacrum, odnoszącemu się do ukrytej uniwersalnej zasady bytu, albo wyłącznie do wysublimowanej formy życia psychicznego człowieka [1]. Kwestie te od starożytności były przedmiotem refleksji. Grecy łączyli piękno z dobrem (kalós kagathós). Uważali, że stanowią one jedną wartość. Nie rozróżniali też zwykle rodzajów i postaci piękna. Wyjątkiem był Platon, który wprowadzał podział na piękno zmysłowe oraz idealne, uchwytne tylko dzięki duszy. Natomiast w średniowieczu piękno i dobro zostały oddzielone pojęciowo, kwestia zaś ich relacji stała się przedmiotem zainteresowania wielu myślicieli.
Rozważania te wywierały istotny wpływ na sztukę. W starożytności wartość dzieł artystycznych odnoszono przede wszystkim do przyrody, sądząc, że ją naśladują. W związku z tym źródeł piękna poszukiwano w naturze. W myśli chrześcijańskiej natomiast przyrodę zaczęto rozważać jako objawienie rozumu tego, kto ją stworzył. Uznano, że świat jest piękny nie sam z siebie, a jako dzieło Boga. Celowość, ład, harmonia, które w nim odkrywamy, odsyłają do stwórcy, będącego – wedle słów Klemensa z Aleksandrii – „przyczyną wszystkiego, co piękne” [2]. Wkrótce potem pojawił się pogląd, ze Bóg jest pięknem najwyższym, a rzeczy widzialne, którym ta wartość przysługuje, dają wyobrażenie o nim.
Uwzględnienie oprócz piękna materialnego również piękna duchowego prowadziło do pytania o ich hierarchię. Piękno ciał i rzeczy uważano za przemijające. Natomiast za prawdziwie cenne uznano piękno duchowe, które zdaniem wspomnianego wyżej autora pojawia się, gdy „dusza jest ozdobiona przez Ducha świętego i natchniona jego blaskiem, sprawiedliwością, rozsądkiem, męstwem, umiarkowaniem, umiłowaniem dobra i wstydliwością, od której nie ma powabniejszej barwy” [3]. Rolę czynników umożliwiających uchwycenie piękna duchowego pełniły więc cnoty moralne.

[1] Można w związku z tym wyróżnić rozumienie religijne, filozoficzne i psychologiczne pojęcia „duchowość”. Por.: R. Grzegorczykowa, Co o fenomenie duchowości mówi język?, w: Fenomen duchowości, red. A. Grzegorczyk, J. Sójka, R. Koschany, Poznań 2006, s. 22–24.
[2] Cyt. wg: W. Tatarkiewicz, Estetyka średniowieczna, Wrocław 1962, s. 24.
[3] Ibidem, s. 32.

Pełny tekst artykułu został wydrukowany na łamach rocznika „Sacrum et Decorum” II, 2009. Zamówienia proszę kierować do Wydawnictwa UR.

Skip to content