Uniwersytet Rzeszowski
Centrum Dokumentacji Współczesnej Sztuki Sakralnej
pl. Ofiar Getta 4-5/35, 35-002 Rzeszów
tel. +48 17 872 20 98

Michał Haake

Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu

Abstrakt:

W 1966 roku władze komunistycznej Polski świętowały Tysiąclecie Państwa Polskiego. Obchody zaczęły się już na początku dekady. Miały one na celu przeciwdziałanie „ideologicznej ofensywie” Kościoła katolickiego, który równolegle obchodził Milenium Chrztu Polski. Konflikt między obiema stronami, w którym komuniści dopuszczali się nierzadko fizycznych represji, przybrał również charakter wojny obrazowej. Na jej oblicze ogromny wpływ wywarły oskarżenia kierowane przez komunistów pod adresem polskiego kleru o sympatie proniemieckie i rewizjonistyczne, wywołane Orędziem biskupów polskich do biskupów niemieckich i wezwaniem do wzajemnego przebaczenia win. W niniejszym studium prześledzona została poznańska odsłona wspomnianej wojny obrazowej, ze szczególnym uwzględnieniem dekoracji przygotowanych na główne uroczystości – państwowe na Placu Mickiewicza, kościelne przez katedrą, oraz wystaw okolicznościowych w Muzeum Narodowym w Poznaniu. Ówczesny spór między komunistami a polskim episkopatem został zarazem zinterpretowany jako kolejny przejaw wielowiekowych zmagań, również obrazowych, między Kościołem katolickim a jego wrogami.

Słowa kluczowe: Milenium polskie, wojny obrazowe, katedra pw. św. św. Piotra i Pawła w Poznaniu

———————————–

[1]

Obchody milenijne w roku 1966 były w ostatnich dekadach przedmiotem intensywnych badań historyków[2]. Mniej uwagi poświęcono jednak roli dzieł kultury wizualnej w propagowaniu milenijnych idei zarówno przez Kościół katolicki, jak i władze państwowe. Podejmujące ten temat niniejsze studium jest poświęcone jedynie uroczystościom poznańskim[3], a przy tym zaledwie zagadnieniu rywalizacji toczonej przez obie strony za pomocą obrazów. Informacje o obchodach i realizacjach plastycznych w innych miejscowościach zostały włączone jako kontekst pozwalający lepiej zrozumieć dynamikę wspomnianej rywalizacji.

Kościelne uroczystości tysiąclecia chrztu Mieszka I rozpoczęło – 3 maja 1957 roku w Częstochowie – odnowienie Ślubów Jasnogórskich. Kolejne dziewięć lat, czyli okres Wielkiej Nowenny, przeznaczono na wprowadzenie tych przyrzeczeń w życie. Jubileusz, czyli „Te Deum Narodu”, zainaugurowała ceremonia odnowienia Obietnic Chrztu Świętego w katedrze gnieźnieńskiej 9 kwietnia 1966 roku[4]. Główne uroczystości w Poznaniu, zarówno kościelne przed katedrą, jak i państwowe na placu Adama Mickiewicza, miały miejsce 17 kwietnia.

Działalność Kościoła katolickiego była intensywnie zwalczana przez władze komunistyczne. Ideologia marksizmu i leninizmu skazywała religię, stojącą na drodze postępu ku lepszej przyszłości, na zapomnienie[5]. Mające do tego doprowadzić represje wobec Kościoła w Polsce trwały nieprzerwanie do końca rządów Władysława Gomułki w 1970 roku. „Odwilż” w październiku 1956 nie przyniosła w stosunku władzy komunistycznej do Kościoła większych zmian, jakkolwiek komuniści nieco zmienili metody, zrezygnowali choćby z pewnych rozwiązań siłowych czy poszli na kompromis w sprawach dotyczących obsady stolic biskupich. Ustępstwom tym towarzyszyło urozmaicenie wachlarza działań antykościelnych (np. powoływanie kleryków do wojska czy zwiększenie nacisku fiskalnego na Kościół). Te pozorne gesty należy postrzegać jako działania taktyczne i przejściowe[6]. W roku poprzedzającym obchody jubileuszu pretekstem do zintensyfikowania walki z Kościołem stało się Orędzie biskupów polskich do ich niemieckich braci w Chrystusowym urzędzie pasterskim z 18 listopada 1965 roku, które zostało przez władze potępione za „postawę antynarodową i antysocjalistyczną sprzyjającą niemieckiemu rewizjonizmowi”. Zmasowany atak na autorów orędzia był bez wątpienia największą antyepiskopalną kampanią propagandową w całych dziejach PRL[7]. Jubileusz Chrztu Polski miały przyćmić proklamowane już w lutym 1958 roku, przygotowane z wielkim rozmachem obchody Tysiąclecia Państwa Polskiego[8]. W dotyczących ich uchwałach, podjętych przez Radę Państwa (18 lutego 1958) i przez Sejm (25 lutego 1958), nie odniesiono się w żaden sposób do chrztu Mieszka I, co świadczyło o zamiarze organizowania uroczystości o charakterze wyłącznie świeckim. W uchwale Rady Państwa wyrażano przekonanie, że uroczystości poświęcone tysiącleciu państwowości polskiej staną się wielkim przeżyciem dla całego narodu, pogłębią świadomość chlubnego historycznego świadectwa i przyczynią się do wzmożenia wysiłków na rzecz dzieła budowania socjalizmu[9]. Kościelny program milenijny został uznany za sprzeczny z prawdą historyczną, antykomunistyczny i godzący w żywotne interesy Polski[10].

Prześladowany Kościół zawierzył swój los Najświętszej Marii Panie. Główną osią Wielkiej Nowenny był projekt nawiedzenia wszystkich polskich parafii przez jeden obraz, wierną kopię obrazu jasnogórskiego [il. 1]. Podczas peregrynacji, zainaugurowanej 19 czerwca 1957 roku w Warszawie, obraz przewożono na platformie samochodowej do kolejnych miast, w których odbywały się uroczystości kościelne[11]. Komuniści próbowali dyskredytować znaczenie kultu maryjnego w obchodach milenijnych, m.in. wysyłając w roku 1963 do uczestników soboru watykańskiego tajny, przygotowany przez SB memoriał Uwagi o niekorzystnych aspektach kultu Maryjnego w Polsce[12]. Rozpowszechniano przekonanie, że idea peregrynacji obrazu jasnogórskiego pociąga za sobą „wytworzenie klimatu nietolerancyjności”[13]. Samochód z obrazem był wielokrotnie zatrzymywany, nakazywano zmiany trasy przejazdu, aby dezorientować wiernych. W Krakowie 6 maja 1966 roku obraz został zatrzymany na trzy godziny, a 7 maja policja zaatakowała żegnające go osoby. Doszło do aresztowań. Wreszcie 20 czerwca w Liksajnach milicja uprowadziła samochód z obrazem i przetransportowała go do Warszawy. Przed oknem katedralnego prezbiterium, gdzie obraz został umieszczony, gromadziły się tysiące wiernych. Milicja zakłócała modły, prowokując starcia. 2 września pod Będzinem obraz ponownie „aresztowano” i pod eskortą odwieziono do Częstochowy, gdzie pozostawał – pilnowany przez MO – do 1972 roku[14].

 [member]

Mieszko i Dobrawa

Sercem kościelnych obchodów milenijnych w Poznaniu był Ostrów Tumski z katedrą odbudowaną w stylu gotyckim w roku 1956. Jako miejsce pierwszego polskiego biskupstwa i najprawdopodobniej, jak sądzono, przyjęcia chrztu przez Mieszka i jego dwór – Ostrów Tumski uznano za „kolebkę chrześcijaństwa w Polsce, skąd światło Chrystusowej wiary rozeszło się po Polsce”[15]. Na długo przed jubileuszem władze komunistyczne podjęły działania mające na celu osłabienie więzi tego tak szczególnego dla dziejów chrześcijaństwa w Polsce miejsca z miastem. Ostrów Tumski był skomunikowany z pozostałymi częściami Poznania mostem Chrobrego, prowadzącym od placu katedralnego na Chwaliszewo i w stronę ulicy Garbary [il. 2]. Od 1956 roku zaczęto rozpatrywać „alternatywne rozwiązanie ciągu komunikacyjnego Chwaliszewo – Ostrów Tumski – Śródka”, czyli budowę nowego mostu i przecięcie Ostrowa Tumskiego i znajdujących się tam ogrodów kurii metropolitalnej szeroką arterią, która pozostawiałaby katedrę na uboczu. Powoływano się na analogiczny projekt z 1931 roku, uzasadniając przebudowę potrzebą „uregulowania terenów nadwarciańskich i samej rzeki Warty”, „szybkim wzrostem ludności” i „motoryzacji” oraz lokalizacją przemysłu we wschodniej części miasta „na terenach ciążących do tej trasy” i koniecznością „likwidacji nadmiernych wydatków spowodowanych objazdem przeszło 2,5 km” do tych terenów. Nie uwzględniono propozycji zgłaszanych m.in. przez konserwatorów miejskiego i wojewódzkiego, by przesunąć trasę „na południe” od katedry, choć przewidywał to wspomniany projekt z 1931 roku, czy wręcz poprowadzić w innym miejscu. Intencja odcięcia katedry od głównego ciągu komunikacyjnego w kierunku Warszawy była w dyskusjach maskowana chęcią uzyskania nowego, atrakcyjnego widoku na katedrę przy wjeździe do miasta. W tym celu postulowano wyburzenie „kompleksu budynków przy rynku śródeckim”, „zasłaniających katedrę z perspektywy ulicy Warszawskiej”. Zachwalano, że nowy most Chrobrego, jako „niższy od poprzedniego, przedwojennego”, „nie przesłoni katedry”[16] [il. 3]. Atrakcyjny widok budowli przedkładano nad integrację katedry z miastem, realna więź miała zostać wyparta przez symulacrum. Nowym, pożądanym przez władze akcentem w przestrzeni Poznania, „umieszczonym w panoramie ponad jego dachami”, miał stać się Zamek Przemysła, którego odbudowę zaplanowano „w związku z obchodami Milenium”. Zamierzano mu wszelako nadać formę „nowoczesną”, „aluzyjną” względem dawnego kształtu, z wieżą jedynie „imitującą zabytek”. Realizacja tej koncepcji akcentowałaby dobitnie historyczne znaczenie władzy świeckiej (z punktu widzenia komunistów) i zarazem, „umożliwiając daleko idącą zmianę – modernizację”[17], stałaby się symbolem cywilizacyjnych ambicji władz komunistycznych.

            O dziejowej, marginalizowanej przez władze, randze poznańskiego Ostrowa Tumskiego i o ścisłym związku chrystianizacji z dziejami polskiej państwowości przypominać miał wystawiony na placu przed katedrą pomnik Tysiąclecia Chrztu Polski autorstwa Kazimierza Bieńkowskiego (1907–1993)[18]. Jego projekty przedstawiono w maju 1965 roku[19]. Możliwe, że pomnik miał być gotowy jeszcze w tymże roku, a z pewnością na obchody w kwietniu roku następnego. Składa się obecnie – gdyż nie zachował się w pierwotnej formie – z dwóch granitowych, prostokątnych bloków (wys. 150 cm, dł. 485 cm, szer. 43 cm), które zostały umiejscowione w odległości niemal 20 m od fasady katedry, równolegle do niej i na osi jej wież, symetrycznie względem wejścia. Dekoracja figuralna pomnika od strony kościoła obejmuje: na bloku południowym scenę zaślubin Dobrawy i Mieszka [il. 4], a na bloku północnym scenę chrztu polańskiego władcy i jego dworu. Dekorację bloków od strony zachodniej tworzą uszeregowane horyzontalnie popiersia władców Polski, wzorowane na Poczcie królów i książąt Polski Jana Matejki. Na krótszych bokach, od strony wewnętrznej, znajdują się daty „966” i „1966”.

Zgodnie z tradycją europejskiego malarstwa historycznego główni bohaterowie zostali usytuowani w centrum, zaś pozostałe postaci są ku nim zwrócone. Semantykę scen podkreślają piony krzyży i pastorałów. W scenie zaślubin ujmują one reprezentujących wiarę chrześcijańską Dobrawę i biskupa Jordana, oddzielają zaś od nich Mieszka. Ten ostatni jest ukazany jako wkraczający w obszar wydzielonego sacrum dłońmi wyciągniętymi ku Dobrawie, która odpowiada mu analogicznym gestem. Wspólnie zbliżają dłonie ku krzyżowi zawieszonemu na łańcuchu na piersi biskupa, łącząc się więzami małżeńskimi pod znakiem Zbawienia.

Przedstawienie zaślubin Mieszka i Dobrawy należy rozumieć także jako polemiczną odpowiedź na wizerunek tych postaci na trzech okolicznościowych monetach, zaprojektowanych w konkursie z lat 1956–1957, a wyemitowanych 25 lipca 1966[20]. Mieszko i Dobrawa zostali bowiem na nich przedstawieni całkowicie poza kontekstem łączącego ich chrztu. Najszerzej znana była moneta według projektu Juliana Gosławskiego (emisja 190 tys. sztuk) ukazująca postaci stojące obok siebie i frontalnie do patrzącego [il. 5]. Umiejętne zespolenie figur ze sobą poprzez gest przeplecionych rąk, którymi wspólnie przytrzymują opartą o ziemię tarczę z orłem piastowskim, oraz łączący je optycznie rytm szat nadaje grupie zwartość i mocno osadza na podłożu, przekładając się na obraz trwałości i niewzruszoności ich wspólnego, politycznego projektu. Obecność orła piastowskiego na rewersie i orła z godła PRL (zalegalizowanego w 1952 i obowiązującego do 21 lutego 1990 roku) na awersie było jednym z wielu sposobów kształtowania w społeczeństwie przekonania o ciągłości politycznej państwa polskiego. Monety według drugiego projektu Gosławskiego oraz według projektu Wacława Kowalika (obie wyemitowane w liczbie 15 tys. sztuk) ukazują profile głów władców zwróconych w jednym kierunku, aktualizując rozpowszechniony schemat przedstawień wodzów rewolucji komunistycznej [il. 6]. Władcy wpatrzeni są w przyszłość, której szczytowym osiągnięciem stało się państwo socjalistyczne. Na pomniku Tysiąclecia Chrztu Polski Mieszko i Dobrawa są natomiast wpatrzeni w krzyż[21].

Reakcja władz na wystawienie omawianego pomnika była natychmiastowa. Na wiecu państwowym zorganizowanym 16 kwietnia 1966 roku w Gnieźnie na placu Bohaterów Stalingradu w konkurencji do uroczystości kościelnych, po przemówieniu marszałka Mariana Spychalskiego, nastąpiło o godzinie siedemnastej odczytanie aktu erekcyjnego pomnika Mieszka I i Bolesława Chrobrego[22]. Jakkolwiek wzniesiony został on dopiero w 1978 roku, według projektu Józefa Kopczyńskiego, jego forma wskazuje na intencję nawiązania do zakorzenionego w pamięci Wielkopolan pomnika obu władców ze Złotej Kaplicy, autorstwa Christiana Raucha z lat 1836–1837, i zarazem – poprzez usunięcie krzyża i umieszczenie inskrypcji „Mieszko I Bolesław Chrobry Twórcy Państwa Polskiego” – na chęć przemieszczenia sensu i oderwania go od idei Chrztu [il. 7].

Orzeł piastowski i granice PRL

Środkiem przeciwstawienia się komunistycznej propagandzie, jakże skromnym w stosunku do rozmachu inwestycji państwowych, była również dekoracja fasady poznańskiej katedry przygotowana na uroczystości 17 kwietnia 1966 roku [il. 8]. Na zachodnim szczycie katedry umieszczono literę „M” – symbol Milenium, zaś u nasady szczytu napis „Te Deum Laudamus”. W zwieńczeniu okna zachodniego przymocowano koronę, a po jego bokach dwie figury dmących w trąby aniołów, których konturowe sylwety nawiązywały do dekoracji głównego ołtarza katedry. Kopię obrazu jasnogórskiego umieszczono nad portalem w fasadzie, na podstawie imitującej ołtarz: nakrytej draperią podzieloną na dwa pasma – u góry białe, u dołu niebieskie. Obraz wraz z podstawą został ujęty w przestrzenną drewnianą konstrukcję, a widoczny był poprzez wypełniającą jej front czerwoną ramę w kształcie konturu Polski w granicach z 1945 roku. U dołu tej ramy znajdowały się białe daty: po lewej „966”, po prawej „1966”, natomiast po lewej stronie u góry herb z wizerunkiem piastowskiego orła. Obraz prezentował się na tle rozpostartej ukośnie biało-czerwonej flagi, która optycznie łączyła herb z datą „1966”. Drewniana konstrukcja była nakryta gęstym, zielonym listowiem, uformowanym na skrajach w dwa wieńce. Po bokach flankowały ją wertykalne pasma polskich flag. Na wieży południowej rozpościerało się pionowo pasmo z tekstem pieśni Ciebie Boga wysławiamy (Te Deum Laudamus).

Kontur Polski w granicach z roku 1945 nie stanowił jedynie informacji o obszarze, na jakim odbywała się peregrynacja, co było oczywiste i nie wymagało przypomnienia. Dekoracja była odpowiedzią na atak władz państwowych na wspomniane Orędzie biskupów polskich do ich niemieckich braci w Chrystusowym urzędzie pasterskim. Miało ono skłonić biskupów niemieckich, w większości niechętnych uznaniu rozstrzygnięć poczdamskich za ostateczne, do zmiany stanowiska i wzmocnić szanse na ustanowienie stałej administracji kościelnej na Ziemiach Zachodnich[23]. Zorganizowanie we Wrocławiu we wrześniu 1965 roku uroczystości 20-lecia obecności Kościoła polskiego na Ziemiach Zachodnich i Północnych oraz treść orędzia poświadczały, że Episkopat Polski stał na stanowisku nienaruszalności ustalonego w Poczdamie porządku: „Dla naszej Ojczyzny, która wyszła z tego masowego mordowania (z II wojny światowej – M.H.) nie jako zwycięskie, lecz krańcowo wyczerpane państwo, jest to [granica zachodnia – M.H.] sprawa egzystencji (nie zaś kwestia większego »obszaru życiowego«)”[24]. W odpowiedzi biskupów niemieckich (list z 18 listopada 1965 roku) zabrakło wyraźnego opowiedzenia się za ostatecznym charakterem polskiej granicy zachodniej. Dało to władzom – mimo jednoznacznego stanowiska polskich biskupów w sprawie statusu granic państwowych – asumpt do potępienia inicjatywy episkopatu jako „zdrady testamentu tych, którzy nigdy już nie zabiorą głosu w dyskusji polsko-niemieckiej” i uznania za „zbezczeszczenie pamięci pomordowanych 6 milionów obywateli polskich”[25].

Antyniemieckie stanowisko władz państwowych, wyeksponowane również w celu zdeprecjonowania społecznej rangi Kościoła po opublikowaniu Orędzia, zaznaczyło się czytelnie w oprawie uroczystości państwowych na placu Mickiewicza 17 kwietnia 1966 roku. Na elewacjach Zamku Cesarskiego, znajdującego się przy placu od strony wschodniej, traktowanego jako symbol niewątpliwie antypolskiej polityki niemieckiej z okresu zaborów, pojawił się m.in. plakat przypominający o zwycięstwie grunwaldzkim. Równie istotnym elementem włączającym bryłę zamku w ideologiczny przekaz było dokonanie jej artykulacji za pomocą pionowych pasm polskich flag, przypominających gotyckie oszkarpowanie. Ich sekwencja objęła także sąsiadujący z zamkiem budynek Wojewódzkiego Komitetu PZPR. Podkreślone zostało wyłączne prawo obecnych władz do reprezentowania polskich interesów wobec polityki niemieckiej, przedstawianej jako kontynuacja polityki zaborczej. Zarazem struktura z flag wymazywała dystynkcję między symbolem władzy niemieckiej i  symbolem aktualnej władzy polskiej. Był to znak, że wraz z objęciem władzy w Polsce przez komunistów zdołano unieważnić przeszłość ziemi poznańskiej naznaczonej konfrontacją z żywiołem germańskim.[26]. Antykościelny charakter tej oprawy nie ulega wątpliwości.

W projekcie programu obchodów Tysiąclecia Państwa Polskiego w Wielkopolsce w 1966 roku zalecano w celu „przeciwdziałania wpływom ideologicznym polskiego kleru” „przedstawienie walki narodowości polskiej z naporem germańskim, sankcjonowanym niejednokrotnie w 1000-leciu przez kościół”[27]. Centralnym motywem na wspomnianym plakacie, zawieszonym na Zamku Cesarskim i przypominającym o zwycięstwie grunwaldzkim, była leżąca i pęknięta biała tarcza z krzyżem, nie tylko odnosząca się do zwycięstwa militarnego, ale również wskazująca na ideologię wyznawaną przez stronę pokonaną. Za podległą tej ideologii – ze względu na powszechność Kościoła – miała zostać uznana także hierarchia Kościoła w Polsce. Istotnym elementem państwowej propagandy wizualnej współtworzącym jej antyniemiecki i antykościelny charakter było umieszczenie w kwietniu 1966 roku we wszystkich miastach województwa poznańskiego hasła „udzielamy przebaczenia i prosimy o przebaczenie”, ironicznie nawiązującego do idei Orędzia biskupów oraz reprodukcji zdjęć masowych egzekucji z okresu II wojny światowej, z towarzyszącym napisem „6 028 000 Polaków – tego zapomnieć nie wolno”[28].

Dla pełnego rozpoznania semantyki dekoracji na katedrze poznańskiej konieczne jest przypomnienie, że Gomułka w styczniu 1966 roku przyznał, że autorom Orędzia „nie można zarzucić, że robili koncesje graniczne”, i przeniósł krytykę na grunt rozpoczynającego się właśnie roku milenijnego. Dostrzegł w Orędziu „przebijającą” z całej jego treści wolę „przeciwstawienia 1000-lecia chrztu – Polsce Ludowej, […] 1000-leciu państwa polskiego”[29]. Jakkolwiek zatem dekoracja obramienia obrazu miała bez wątpienia przypominać, że „Episkopat Polski stoi na stanowisku nienaruszalności granic zachodnich Polski”[30], była przede wszystkim prezentacją stanowiska Kościoła w sporze z komunistyczną władzą o interpretację historii Polski i zarazem przejawem walki z fałszywymi „ikonami” władzy komunistycznej.

Wykorzystany w dekoracji katedry poznańskiej kontur Polski z 1945 roku oraz wizerunek orła piastowskiego pozwalają rozpatrywać jej sens w kontekście ikonografii opraw uroczystości państwowych, w których motywy te również zajmowały wyróżnione miejsce. Podczas obchodów na placu Mickiewicza zgromadzone na trybunie władze kierowały do zebranych tłumów swoje przesłanie na tle metalowej konstrukcji utrzymującej potężne, kilkumetrowej wysokości, godło z orłem piastowskim. Ze względu na architektoniczną monumentalność konstrukcja ta zyskiwała charakter jednej z pierzei placu. Piastowski orzeł dumnie rozpościerał skrzydła naprzeciw poniemieckiego zamku. Orzeł piastowski wraz z konturem PRL stanowił również główny motyw logotypu Ogólnopolskiego Komitetu Frontu Jedności Narodowej, fasadowej organizacji powołanej do życia w roku 1958 na potrzeby obchodów państwowych, działającej pod dyktando Wydziału Propagandy KC i Zespołu Wydziału Nauki KC[31] [il. 9]. Logotyp OK FJN przedstawiał ujętego w kontur granic PRL orła piastowskiego, a nad nim napis: „1000-lecie Państwa Polskiego”. Znak ten zdobił m.in. ustanowioną w 1958 roku przez OK FJN Odznakę Tysiąclecia, którą wręczano także podczas milenijnych uroczystości w Poznaniu. W większym formacie odznaka (jako tzw. sztandarówka) była przyznawana zakładom pracy, szkołom czy zespołom ludowym. Motywem tym dekorowano także trybuny na wiecach partyjnych, m.in. w Krakowie 7 maja 1966 roku.

Rozmieszczenie elementów ikonografii w logo OK FJN skłania niżej podpisanego do interpretacji, że wpisanie orła piastowskiego w obręb konturu powojennej Polski miało definiować PRL jako kontynuatorkę polskiej państwowości. Ikonografia ta fałszowała rzeczywistość historyczność sugerując tysiącletnią ciągłość państwa polskiego. W dekoracji kościelnej natomiast orzeł piastowski znajdował się poza konturem PRl, co podkreśla brak ciągłości między Polską królewską a komunistyczną. Poza konturem tym znalazła się także odnosząca do współczesności data 1966. Elementem łączącym przeszłość z teraźniejszością była polska flaga i zespolony z nią znak kultu Bożego, które unaoczniały obecność reprezentowanych przez nie wartości także w obrębie obecnej Polski. Znaczenie tysiąclecia zostało określone jako trwanie wartości narodowo-religijnych niezależne od zmiennej sytuacji politycznej, przejawiającej się w tak czy inaczej uformowanej granicy państwowej[32]. Dekoracja miała podkreślać obecność chrześcijaństwa również w państwie, które od początku swego istnienia konsekwentnie dążyło – choć intencje tę do 1947 roku maskowało – do zniszczenia Kościoła katolickiego w Polsce. Jak pokazało uczestnictwo rzesz wiernych w milenijnych obchodach kościelnych, które – w przeciwieństwie do przymusowego, nakazywanego odgórnie udziału w wiecach partyjno-państwowych – było dobrowolne, wynikające z osobistego pragnienia wyrażenia uczuć religijnych[33], nie była to diagnoza na wyrost. Warto przypomnieć, że w końcu marca 1966 roku władze wymyśliły i po raz pierwszy wcieliły w życie „świecki chrzest”, czyli uroczyste nadanie imienia nowemu obywatelowi Poznania. Pierwszym dzieckiem, które dostąpiło tego zaszczytu, był syn kpt. Józefa Pawłuszaka – Jerzy Przemysław. Ceremonia odbyła się w ratuszu, miała podniosły charakter, byli na niej obecni przedstawiciele Prezydium MRN i „honorowi opiekuni” malca[34]. Idea ta, mimo nagłośnienia, nie zyskała społecznej aprobaty. W roku 1966 odbył się jeszcze tylko jeden „świecki chrzest”.

 

Modlitewnik Anny Jagiellonki, św. Stanisław i herb Poznania

Również wystawy organizowane w Muzeum Narodowym w Poznaniu (MNP) z okazji uroczystości państwowych miały charakter konfrontacyjny wobec obchodów kościelnych. Pierwszą z nich była ekspozycja „Początki Państwa Polskiego”, przygotowana wspólnie z Muzeum Archeologicznym jeszcze w roku 1960, najważniejszą zaś – wystawa „Skarby Kultury Narodowej”, otwarta w kwietniu 1966 w Muzeum Sztuk Użytkowych – oddziale MNP na Górze Przemysła. Początkowo planowana jako wystawa „Skarby Wawelu”, została poszerzona o dzieła z kilku innych instytucji muzealnych. W sumie pokazano 46 obiektów związanych z władcami dawnej Polski i innymi znaczącymi postaciami jej historii. Ekspozycji towarzyszyło uroczyste sympozjum „Renesans zabytków 1000-lecia w Polsce Ludowej” z udziałem „wszystkich czołowych przedstawicieli muzealnictwa i ochrony zabytków w Polsce”. O propagandowym znaczeniu wystawy świadczy jej późniejsza prezentacja nie tylko w Warszawie, lecz także w Kanadzie i USA[35].

W objaśnieniu idei wystawy, przygotowanej przez Janusza Powidzkiego i Janusza Lehmanna, czytamy: „Jest jakiś specyficzny patos historii w tym, że Wystawa Skarbów Kultury Narodowej znalazła swe miejsce właśnie tutaj. Blisko 700 lat temu, na tym wzgórzu Przemysł II książę wielkopolski wzniósł swój zamek obronny. I kto wie, czy nie w nim właśnie zakiełkowała wielka myśl polityczna zjednoczenia Państwa Polskiego po okresie rozbicia dzielnicowego – myśl przemieniona w czyn koronacji na króla Polski w r. 1295. Dawne dzieje tego zamku czekają jeszcze na swojego dziejopisa. Jego dzieje najnowsze zna dobrze nasze pokolenie. Pamięta, że w roku 1945 hitlerowska barbaria zmieniła go w stos ceglanych i kamiennych gruzów – i wie, że Budowniczowie Polski Ludowej przywrócili go do życia, żeby służył na chwałę Kultury Polskiej, by świadczył wraz z wszystkimi zabytkami, o jej dawności, ciągłości i niezniszczalności […]. Nasza wystawa chce przypomnieć społeczeństwu polskiemu niektóre wydarzenia i niektóre osobistości z historii Polski – pragnie pokazać młodzieży, że dawna Polska, której jesteśmy spadkobiercami, była krajem o bujnej kulturze. […] W swoim charakterze wystawa nawiązuje do tradycji wystaw pamiątek narodowych dawnego typu. Eksponowane obiekty lub ich grupy raczej sygnalizują i symbolizują, przypominają, a nie wyjaśniają faktów historycznych i roli ich w rozwoju kulturalnym”[36]. Wystawa „Skarby Kultury Narodowej” miała podkreślić zasługi władz komunistycznych zarówno w pokonaniu hitlerowskiego najeźdźcy, jak i dla podtrzymania historycznej ciągłości Polski. Miała także służyć ugruntowaniu przekonania, że PRL jest historii tej szczytowym i chwalebnym etapem. Wszelako w świetle narracji wystawy państwo komunistów w żadnym razie nie powinno być kojarzone z religią chrześcijańską – jej związki z instytucjami władzy w przeszłości miały zostać nieodwołalnie unieważnione. Podana w katalogu informacja, że „dobór eksponatów i rozmiary wystawy zostały uwarunkowane możliwościami wypożyczenia z najwybitniejszych polskich zbiorów muzealnych”[37], nie odpowiada prawdzie. Na wstępnej liście przewidywanych do ekspozycji dzieł sztuki znajdował się modlitewnik Anny Jagiellonki[38]. Pełniący wówczas funkcję dyrektora MNP Przemysław Michałowski, otrzymawszy zgodę na jego wypożyczenie od dyrektora Muzeum UJ, prof. Karola Estreichera, poinformował Komendę Dzielnicową MO w Poznaniu o dacie przywozu i odwiezienia „Skarbów Wawelskich” oraz poprosił o „roztoczenie specjalnej nad nimi ochrony” ze względu na to, że „wymienione skarby stanowią bardzo dużą wartość materialną, a przede wszystkim wartość zabytkową”[39]. Na wspomnianej liście pozycja 15, przypisana modlitewnikowi, jest jedyną zakreśloną ołówkiem, co może wskazywać na zainteresowanie nią ze strony poznańskiej delegatury Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk, poddającego ścisłej kontroli działalność wystawienniczą MNP (z tekstami zaproszeń na wystawy włącznie)[40]. Dość powiedzieć, że na omawianej wystawie modlitewnik Anny Jagiellonki nie został zaprezentowany. Ostatecznie żaden z przedstawionych eksponatów nie wskazywał na udział polskiego władcy w kulcie religijnym.

Propagandowy charakter miała także wystawa „Polskie malarstwo historyczne” (czerwiec–wrzesień 1966)[41]. Jej celem było zaprezentowanie „szerokim kręgom społeczeństwa kilkudziesięciu wybranych dzieł różnych twórców, które namalowane jeszcze w ubiegłym stuleciu »ku pokrzepieniu serc« i dziś jeszcze spełniają doniosłą i ważną rolę”[42]. Ukazano przede wszystkim dzieje zmagań rycerstwa polskiego z najeźdźcami[43], koncentrując wszelako uwagę na wojnach z Niemcami. I jedynie obrazom dotyczącym tej tematyki poświęcono więcej uwagi we wstępie do katalogu. W dzieje batalii historycznych wpisana została zatem pośrednio także wojna z najeźdźcą hitlerowskim, w oczywisty sposób przywoływana w pamięci zwiedzających. Nieprzypadkowo spośród obrazów związanych z legendarnymi początkami polskiej historii wybrano Śmierć Wandy Aleksandra Lessera oraz Opłakane apostolstwo Wojciecha Gersona, w których, jak stwierdzano, „silnie brzmi nuta antygermańska”. Legendarna księżniczka Wanda – według licznych przekazów – nie chciała zostać żoną germańskiego władcy i przekazać panowania nad swoimi ziemiami w ręce niemieckie[44]. Postać ta zarazem symbolizowała czasy, w których władza Słowian rozciągała się po rzekę Odrę. W wieku XIV ziemie te przeszły w ręce Czechów i Niemców. W roku 1966 obraz „Śmierć Wandy” miał przypominać o historycznych prawach do ziem zachodnich i granicy na Odrze i Nysie. Stał się pretekstem do zbudowania ideologicznej paraleli: tak jak Wanda nie chciała oddać swych ziem Niemcom, tak również Polska komunistów staje w obronie tych ziem przeciwstawiając się rewizjonistycznym siłom w Republice Federalnej Niemiec, które kwestionują granicę na Odrze i Nysie. Obrazy Gersona i Lessera doskonale przy tym wpisywały się w propagowaną przez władze wizję początków państwowości polskiej niezależnych od przyjęcia chrześcijaństwa.

O agresji niemieckiej skierowanej przeciwko odradzającemu się państwu polskiemu przypominał obraz Gersona Śmierć Przemysława, z kolei o wojnach z Krzyżakami – Matejkowskie prace Konrad Wallenrod (szkic) oraz Bitwa pod Grunwaldem. Tę ostatnią kompozycję opisano jako „potężną wizję uosobionej w tym momencie dziejowym szlachetnej walki narodów o niezawisłość własnych ziem, walki zjednoczonych sił Polski, Litwy i Rusi, przeciwko wspólnemu wrogowi – Zakonowi Krzyżackiemu”. Wspomniano o „bezimiennych postaciach z ludu”, których artysta „obdarzył rolą pochwycenia wodza Krzyżaków”[45]. Eksponując obraz Matejki władza komunistyczna stawiała siebie w roli spadkobierczyni owych przedstawicieli ludu w dziele „odmiany porządku dziejów”. Z katalogu można się było także dowiedzieć, że „siła oddziaływania jego [Matejki] dzieła na społeczeństwo była tak wielka, że w ciągu ostatniego półwiecza Bitwa pod Grunwaldem jeszcze kilkakrotnie stawała się narodowym symbolem walki”[46]. W kontekście nagonki na Kościół za List do biskupów niemieckich za wspieranie niemieckiego rewizjonizmu można zasadnie uznać tę wzmiankę za sugestię, że również w 1966 roku obraz może ponownie spełnić tę rolę. Jeszcze w przemówieniu z 17 kwietnia 1966 roku wygłaszanym na placu Mickiewicza w Poznaniu Władysław Gomułka oskarżył Kościół, że „wyciągnął pojednawczą dłoń” do „tych samych ludzi, którzy we wrześniu 1939 roku bili w dzwony dla uczczenia hitlerowskiego zwycięstwa nad Polską, dzwonili na pogrzeb Polski”, a teraz „znowu po te [nasze – M.H] ziemie wyciągających ręce”[47]. Wystawa miała wykazać, że pełniona niegdyś przez zgromadzone obrazy rola „pokrzepiania serc” pozostała aktualna wobec zagrożenia ze strony niemieckiego rewizjonizmu. Pozwalała także zaprezentować władze komunistyczne jako strażników polskiej tradycji patriotycznej i niepodległościowej. Jest oczywiste, że w opisie Bitwy pod Grunwaldem nie pojawiła się wzmianka o patronującej wojskom polsko-litewskim figurze św. Stanisława.

Wystawa doskonale wpisywała się również w strategię władzy wypracowaną na potrzeby urządzonych z wielkim rozmachem w 1960 roku obchodów 550-lecia bitwy pod Grunwaldem, kiedy to Gomułka przestrzegał tysiące uczestników wielkiej manifestacji zgromadzonych 17 lipca na Polach Grunwaldzkich przed odradzaniem się sił imperializmu i militaryzmu zachodnioniemieckiego („Wilcza natura imperializmu niemieckiego nie zmieniła się od czasów Urlicha von Jungingena do czasów Konrada Adenauera”), a „w całym kraju odbyły się uroczystości pobrania ziemi z miejsc zroszonych krwią uczestników walk o wyzwolenie narodowe i społeczne, walk z najeźdźcą niemieckim w ciągu Tysiąclecia naszej państwowości”[48].

W środowisku muzealników poznańskich zrodziła się wszelako idea, aby w roku 1966 przypomnieć o związkach lokalnej władzy z chrześcijaństwem wystawą poświęconą herbowi miasta Poznania. O przygotowaniach do niej Urząd Bezpieczeństwa był informowany przez TW „69”. Według zachowanych dokumentów pod pseudonimem tym Służba Bezpieczeństwa zarejestrowała Wawrzyńca Kopczyńskiego, historyka sztuki zatrudnionego wówczas w Urzędzie Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Lesznie[49]. W opiniach konfidenta – przekazywanych przez płk. MO Alojzego Cygańskiego wiceministrowi spraw wewnętrznych gen. Stanisławowi Filipiakowi – inicjatywa świadczyła o „konsolidacji skupionych w Muzeum Narodowym m. Poznania i Stowarzyszeniu Historyków Sztuki elementów proklerykalnych wywodzących się z byłych warstw ziemiańsko-arystokratycznych”. Wystawę – „lansowaną” przez reprezentującego poglądy „ultraklerykalne” zastępcę dyrektora Muzeum, Przemysława Michałowskiego, po którym „należało spodziewać się storpedowania świeckich wystaw, które mają być organizowane w Poznaniu w 1966 roku”, oraz przez „ob. Ruszczyńską Teresę” – informator opisał jako „powiązaną z katedrą poznańską” ze względu na obecność „w rysunku herbu m. Poznania dwóch apostołów”. Uznał ją też za „niedwuznaczną próbę uwypuklenia roli kościoła w rozwoju państwa polskiego” i zasugerował nieprzyjmowanie jej projektu „z politycznego punktu widzenia”[50]. Można domniemywać, że według TW „69” rażące w herbie poznańskim było także umieszczenie w kontekście religijnym „orła polskiego na tarczy”, który widnieje pomiędzy figurami apostołów – symbolu poddanego szczególnej obróbce w państwowej, wizualnej propagandzie w czasie obchodów milenijnych. Do wystawy w roku jubileuszowym nie doszło.

Zakończenie

Zwieńczeniem obrazowej propagandy państwowej była zorganizowana 22 lipca w Warszawie Parada Tysiąclecia, która miała na celu wykazanie „patriotyczności partii i rządu, jak i ich związania się z historią i kulturą narodu”[51]. W paradzie w ramach tzw. „rzutu historycznego”, obok rycerzy spod Grunwaldu, husarii i oddziałów LWP, maszerowali woje Chrobrego. W przemówieniu marszałek Polski Marian Spychalski mówił o „22 rocznicy zwycięskiego ukoronowania dziesięciu wieków naszej historii, utworzenia nowego, ludowego państwa idącego z rozmachem ku socjalistycznej przyszłości”[52]. W tle maszerujących widniał potężny transparent „Polska Ludowa ukoronowaniem tysiąclecia naszego państwa”. O „podwójnych urodzinach naszego państwa, tysięcznych i 22-ich” i „o orle piastowskim uformowanym z 35 bombowców Ił 28” informował komentator „Kroniki Filmowej” (31/66), która – wyświetlana w kinach przed seansami – rozpropagowała paradę.

W okresie głównych uroczystości roku 1966 sytuacja w sferze propagandy politycznej była wszelako bardziej skomplikowana, niż by to mogło wynikać z przywołanych przykładów. Przyjęło się traktować opracowany przez władze program obchodów Tysiąclecia Państwa Polskiego jako całkowicie opozycyjny wobec obchodów kościelnych. Intencja konfrontacji z Kościołem pozostaje bezsporna. Bez wątpienia wizja Polski związanej dziejowo z chrześcijaństwem starła się z wizją komunistów, w której wpływ Kościoła definiowano jako balast szkodliwy i wrogi polskiej państwowości. Warto wszakże przypomnieć, że nie kiedy indziej, jak w wystąpieniu podczas uroczystości w Poznaniu 17 kwietnia 1966 roku, Władysław Gomułka mówił: „Doceniamy w pełni znaczenie historyczne faktu chrztu Mieszka I. Był to w owych czasach akt doniosły, o wielkich konsekwencjach politycznych. Jednolita i uniwersalna religia, udzielająca sankcji sakralnej władzy monarchy, umocniła ówczesne państwo Piastów. Chrześcijaństwo, jako religia państwowa, służyło wówczas sprawie scalenia w jeden organizm państwowy mniejszych państw i związków plemiennych Wiślan, Polan, Ślężan, Pomorzan, ułatwiało scentralizowanie i podporządkowanie całego kraju władzy królewskiej. Odbierało germańskiemu »Drang nach Osten« możliwość zagrabienia terytoriów słowiańskich pod pretekstem »nawracania« mieczem i ogniem zamieszkałych tu plemion”. Gomułka głosił, że to Kościół sprzeniewierzył się celom politycznym pierwszego chrześcijańskiego władcy, gdyż po pierwsze, wyciągnął pojednawczą dłoń do biskupów niemieckich – ludzi „znowu po te [nasze – M.H.] ziemie wyciągających ręce”, a po drugie, głosząc pokraczną, antynarodową ideę” Polski jako „tzw. przedmurza chrześcijaństwa”, „zanegował wartość antyniemieckiego sojuszu ze Związkiem Radzieckim”, „gwarantującego nienaruszalność granicy Polski”, i wiedzie do „nowej katastrofy”. „Władza ludowa – konkludował I sekretarz – uważa za rzecz normalną religijne uroczystości publiczne dla uczczenia tysiąclecia katolicyzmu w Polsce. Nie będziemy jednak tolerować sprzecznej z interesami Polski idei »przedmurza«, którą uprawia część hierarchii kościelnej na czele z kierownikiem episkopatu”[53].

Komunistyczna propaganda w roku jubileuszowym nie oddzielała więc kształtowania się państwowości polskiej od przyjęcia chrześcijaństwa. Do „przeciwstawiania tradycji początków scentralizowanego Państwa Polskiego tradycjom początków chrześcijaństwa” miał za to dążyć Kościół pod wodzą prymasa Wyszyńskiego, tego „wojującego z państwem ludowym nieodpowiedzialnego pasterza pasterzy”[54]. Ewolucja propagandowej retoryki całkowicie tłumaczy przyzwolenie na obecności obrazu Jana Matejki Zaprowadzenie chrześcijaństwa w Polsce na otwartej w czerwcu 1966 roku w MNP wystawie „Polskie malarstwo historyczne”. Władze nie podzieliły także obaw TW „69” przed propagowaniem herbu Poznania. Przeciwnie, zlecono wykonanie sztandaru z herbem miasta, który został udekorowany przez Władysława Gomułkę podczas uroczystości 17 kwietnia 1966 roku Orderem Budowniczych Polski Ludowej [il. 10]. Wydarzenie to pozwala wyjaśnić, dlaczego nie mogło dojść do muzealnej wystawy na temat jego historii w jubileuszowym roku 1966. Udekorowanie sztandaru miało bez wątpienia przekonać społeczność Poznania o szczególnej atencji władz dla ich miasta i przyczynić się do neutralizacji pamięci o tragicznych wypadach Poznańskiego Czerwca ’56. Wystawę w MNP na temat herbu Poznania otwarto dopiero w roku następnym, kiedy to musiała być odbierana już tylko jako forma kontynuacji gestu, który wobec herbu uczyniła władza państwowa. O pierwotnym związku idei wystawy z obchodami milenijnymi w katalogu ekspozycji oczywiście nie mogło być mowy[55].

Bez wątpienia, ideologia, na której opierały się działania władzy komunistycznej w Polsce po roku 1945, miała w swej istocie i na mocy swej proweniencji charakter antyreligijny. Opinii wyrażonych w przemówieniu Gomułki nie należy traktować jako zgodnych z jego światopoglądem[56], lecz jako element strategii obranej w roku 1966 wraz ze zmieniającymi się relacjami w stosunkach władzy z Kościołem. I Sekretarz KC PZPR nie chciał powtórki z roku 1953, kiedy prymas został uwięziony przez komunistów. W odniesieniu do roku 1966 słuszne będzie wszelako stwierdzić, że podkreślana wówczas rozbieżność propagandy władzy w stosunku do działań Kościoła nie dotyczyła przeszłości Polski[57], lecz jej sytuacji obecnej, a przede wszystkim jej przyszłości. Gomułka przestrzegał Kościół, by ten „nie uważał, że sprawuje rząd dusz w narodzie”, gdyż „czasy te przeszły w bezpowrotną przeszłość i nigdy nie powrócą”, i żeby nie łudził się, iż zdoła się przeciwstawić „budowaniu przyszłości […] Ojczyzny na niewzruszonym fundamencie socjalistycznego ustroju społecznego”[58].

            Stosunek władz do peregrynującego po Polsce obrazu jasnogórskiego oraz sposób wykorzystania dzieł wizualnych przez obie strony konfliktu w obchodach milenijnych były kolejną odsłoną wojen prowadzonych przez Kościół katolicki z wrogimi mu siłami zarówno w obronie obrazów, jak i przeciw fałszywym wizerunkom. Dzieje tych zmagań miały wiele etapów. W okresie wojen religijnych w Europie XVI i XVII wieku zwalczano kult obrazów, usuwając je ze świątyń i niszcząc. Inny był stosunek do obrazów ideologów oświeceniowych, przygotowujących podłoże rewolucji francuskiej. Odrzucili oni bowiem zarówno argumenty ikonoklastów, jak i katolików. Negując istnienie Boga osobowego, za bezpodstawną uznali zarówno cześć wobec obrazów go przedstawiających, jak i ich negację, gdyż nie sposób obrazić bytów nieistniejących. Zaakceptowali zarazem obrazy jako przydatne w szerzeniu rewolucyjnej propagandy wśród niewykształconych mas i dopuścili cześć wizerunków nowych bogów – bogów rozumu[59]. Tą drogą poszli komuniści, wykorzystując – także w trakcie obchodów milenijnych – rozmaite przedstawienia, w tym ogromne, tworzące wizualną oprawę propagandowych wieców i pochodów, portrety przywódców partyjnych uosabiających kapłanów rozumu i postępu. Różnica między komunistami a ich oświeceniowymi prekursorami polegała zaś na tym, że ci ostatni byli przekonani, że kult obrazów religijnych obumrze nieuchronnie, zaś komuniści, widząc zawodność tych przepowiedni, chcieli go wyplenić siłą, i dlatego celem ich brutalnych ataków stała się peregrynująca po Polsce kopia obrazu Matki Boskiej Jasnogórskiej.

[/member]


[1] Za konsultację niniejszego tekstu serdecznie dziękuję Panu Profesorowi dr. hab. Konradowi Białeckiemu z Instytutu Historii UAM.

[2] Źródła: Obchody milenijne 1966 roku w świetle dokumentów Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Warszawa 1998; P. Raina, „Te Deum” narodu polskiego. Obchody tysiąclecia chrztu Polski 1966/1967, Olsztyn 1991; Kościół w PRL. Kościół katolicki a państwo w świetle dokumentów 1945–1989, oprac. P. Raina, Poznań 1995; Tajne dokumenty państwo–Kościół 1960–1980, Londyn 1996; Uroczystości milenijne 1966 roku. Sprawozdania Urzędu Spraw Wewnętrznych, Warszawa 1996. Ważniejsze opracowania: J. Tomziński ZP, Jasnogórska Maryja w życiu i służbie ks. Kardynała Stefana Wyszyńskiego, prymasa Polski, „Studia Claromontana” 2, 1982, s. 5–45; Zapomniany rok 1966. W XXX rocznicę obchodów Tysiąclecia Chrztu Polski, red. L. Mażewski, W. Turek, Gdańsk 1996; Millennium polskie. Walka o rząd dusz, red. C. Wilanowski, Warszawa 2002; B. Noszczak, „Sacrum” czy „profanum”? – spór o istotę obchodów Milenium polskiego (1949–1966), Warszawa 2002; Milenium czy Tysiąclecie?, red. B. Noszczak, Warszawa 2006; Milenium kontra Tysiąclecie – 1966, red. K. Białecki, S. Jankowiak, J. Miłosz, Poznań 2007.

[3] Na temat obchodów poznańskich: Noszczak 2002, jak przyp. 2, s. 212–215; S. Jankowiak, Wielkopolska. Poznań, w: Milenium czy Tysiąclecie? 2006, jak przyp. 2, s. 323–327; M. Fąka, Kościelne obchody milenijne w Archidiecezji Poznańskiej, w: Milenium kontra Tysiąclecie… 2007, jak przyp. 2, s. 139–143; K. Białecki, Obchody Milenium Chrztu Polski i Tysiąclecia Państwa Polskiego w Poznaniu w roku 1966, „Kronika Miasta Poznania”, 2016, nr 1, s. 227–249.

[4] Por. m.in. Projekt obchodów, w: Raina 1991, jak przyp. 2, s. 29–41; T. Krawczak, Kalendarium obchodów milenijnych, w: Millennium polskie… 2002, jak przyp. 2, s. 20–26; Noszczak 2002, jak przyp. 2, s. 75–111.

[5] D. Thirlet, Marks czy Maryja? Komuniści i Jasna Góra w apogeum stalinizmu, Warszawa 2002, s. 110–126.

[6] Noszczak 2002, jak przyp. 2, s. 163–178; J. Żaryn, Dzieje Kościoła katolickiego w Polsce (1944–1989), Warszawa 2003, s. 157, 179.

[7] Tekst Orędzia zob. Kościół w PRL… 1995, jak przyp. 2, t. 2, s. 356–364; J. Wnuk, Finale soboru i Episkopat polski, Warszawa 1996, s. 198; Noszczak, 2002, jak przyp. 2, s. 179–191; Żaryn 2003, jak przyp. 6, s. 185–218; idem, Episkopat Polski w drodze do Orędzia (1945–1965), w: Wokół Orędzia. Kardynał Bolesław Kominek, prekursor pojednania polsko-niemieckiego, red. W. Kucharski, G. Strauchold, Wrocław 2009; idem, „Katolicy koncesjonowani” a recepcja Orędzia biskupów w Polsce, w: idem, Kościół, naród, człowiek, czyli opowieść optymistyczna o Polakach w XX wieku, Warszawa 2012, s. 171–187, 188–206.

[8] Por. m.in. T. Krawczak, Centralne władze partyjno-rządowe wobec Millennium, w: Millennium polskie… 2002, jak przyp. 2, s. 9–19; Noszczak 2002, jak przyp. 2, s. 113–161; T. Krawczak, Partyjno-państwowa koncepcja obchodów Tysiąclecia Państwa Polskiego, w: Milenium kontra Tysiąclecie… 2007, jak przyp. 2, s. 58–83.

[9] Por. Rada Państwa obejmuje kierownictwo przygotowań jubileuszu. W latach 1960–1966 obchody Tysiąclecia Państwa Polskiego, „Trybuna Ludu”, 1958, nr 53 (23 II), s. 1; za: Noszczak 2002, jak przyp. 2, s. 115.

[10] Noszczak 2002, jak przyp. 2, s. 163–177; Krawczak 2007, jak przyp. 8, s. 64–65.

[11] Instytut Prymasowski w Choszczówce, Komisja Milenijna Episkopatu Polski, prot. nr 2, 16 I 1957, k. 20; por. J. Jełowiecka, Nawiedzenie polskich parafii przez kopię obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej, „Studia Claromontana” 2, 1982, s. 91–107; Noszczak 2002, jak przyp. 2, s. 105–107; Peregrynacja wizerunku Matki Bożej Jasnogórskiej w duchownym krajobrazie Polski ku przyszłości (1957–2007). Ogólnopolskie Sympozjum Mariologiczno-Maryjne. Jasna Góra 4–5 maja 2007 r., red. o. Z.J. Jabłoński OSPPE, Częstochowa 2007.

[12] S. Cenckiewicz, Sprawa anty-maryjnego memoriału, czyli o tym, jak bezpieka „uczestniczyła” w Soborze Watykańskim II, „Arcana”, 2004, nr 55–56, s. 118.

[13] P. Raina, Jasnogórskie Śluby narodu polskiego, Warszawa 2006, s. 74.

[14] Na temat represji podjętych wobec obrazu jasnogórskiego zob. Krawczak 2007, jak przyp. 8, s. 79–80.

[15] List pasterski arcybiskupa poznańskiego Antoniego Baraniaka objaśniający posłanie uroczystości poznańskich 1966 roku; cyt. za: Fąka 2007, jak przyp. 3, s. 138–139.

[16] Archiwum Państwowe w Poznaniu (dalej jako: APP), A.B.-I. Protokoły z posiedzeń z Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej 1956 r., PRN – P-Ń, sygn. 146, Protokół Nr 10/56 z posiedzenia Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej z dnia 11 IV 1956. Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Poznaniu. Wydział Architektoniczno-Budowlany; APP, A.B.-I. Protokoły z posiedzeń z Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej 1961 r., PRN – P-Ń, sygn. 1580, Protokół Nr 13/61 z posiedzenia Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej z dnia 15 marca 1961. Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Poznaniu. Wydział Architektoniczno-Budowlany; APP, A.B.-I. Protokoły z posiedzeń z Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej 1962 r., PRN – P-Ń, sygn. 1581, k. 82–85, Protokół Nr 6/62 z posiedzenia Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej z dnia 23 marca 1962. Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Poznaniu. Wydział Architektoniczno-Budowlany.

[17] APP, A.B.-I. Protokoły z posiedzeń z Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej 1958 r., PRN – P-Ń, sygn. 1577, Protokół Nr 38/58 z posiedzenia Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej z dnia 15 IX 1958. Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Poznaniu. Wydział Architektoniczno-Budowlany.

[18] Szerzej na temat historii powstania, rekonstrukcji jego pierwotnej formy oraz wieloaspektowej semantyki zob. M. Haake, „Chrzest narodu się nie skończył, on się tylko w 966 roku zaczął i trwa od tysiąca lat”. Poznański Pomnik Tysiąclecia Chrztu Polski jako wizualizacja przewodniej idei kościelnych obchodów millenijnych (w druku).

[19] Por. Archiwum Konserwatora Zabytków Miasta Poznania, Katedra, t. 1. A 148: Orzeczenia (Decyzja nr 34/65, 9 VII 1965).

[20] Na temat historii konkursu por. A. Fąk, 100 zł. „Mieszko i Dąbrówka” – historia najpiękniejszej monety okresu PRL, http://lodz.ptn.pl/mieszko-i-dabrowka [dostęp: I 2017].

[21] Pomijam bardzo istotną kwestię różnic w stylistyce projektów Bieńkowskiego i Gosławskiego.

[22] Co było zgodne z Uchwałą z 5 IV 1966 podjętą przez połączone Prezydia Wojewódzkiego i Poznańskiego Komitetu Frontu Jedności Narodu w sprawie budowy pomnika Mieszka I i Bolesława Chrobrego w Gnieźnie.

[23] Żaryn 2003, jak przyp. 6, s. 234–241.

[24] Listy pasterskie Episkopatu Polski, Paris 1975, s. 834–836.

[25] Noszczak 2002, jak przyp. 2, s. 179–191; Żaryn 2003, jak przyp. 6, s. 185–218.

[26] „Powróciliśmy na prastare ziemie ojczyste dzięki zwycięstwu Związku Radzieckiego, Wojska Polskiego i innych sił sojuszniczych nad hitlerowskim faszyzmem. Wysiłkiem całego społeczeństwa ziemie te zostały zagospodarowane i nierozłącznie zespolone z organizmem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej”; Uchwała Sejmu PRL w sprawie przygotowań Obchodów Tysiąclecia Państwa Polskiego z 25 II 1958, „Monitor Polski”, 1958, nr 16 (15 III), poz. 98, cyt. za: K. Stryjkowski, Koncepcja i przebieg Tysiąclecia Państwa Polskiego w województwie poznańskim w aktach Archiwum Państwowego w Poznaniu, w: Milenium kontra Tysiąclecie… 2007, jak przyp. 2, s. 144–145. Lata obchodów owocowały wieloma inicjatywami i uroczystościami o antyniemieckiem charakterze, m.in. utworzono Fundusz Grunwaldzki dla zagospodarowania „pola grunwaldzkiego” i podjęto ekranizację powieści Henryka Sienkiewicza Krzyżacy.

[27] APP, KW PZPR, sygn. 1312, Projekt programu obchodów Tysiąclecia Państwa Polskiego w Wielkopolsce w 1966; cyt. za: Stryjkowski 2007, jak przyp. 26, s. 154.

[28] Cyt. za: A. Choniawko, Antymilenijny charakter obchodów Tysiąclecia Państwa Polskiego w Województwie Poznańskim, w: Millennium polskie… 2002, jak przyp. 2, s. 33.

[29] W. Gomułka, Przemówienia. Lipiec 1964 – grudzień 1966, Warszawa 1967, s. 404.

[30] Listy pasterskie Episkopatu Polski, Paris 1975, s. 416

[31] Krawczak 2007, jak przyp. 8, s. 59–62.

[32] Analogiczną wymowę miała dekoracja podczas uroczystości w katedrze w Lubaczowie 22 i 23 X 1966. W tym wypadku konturowi Polski ramującemu obraz i napis „1000 lat” towarzyszyła inskrypcja „Ciebie Boga wysławiamy”, co wymownie odnosiło się do ciągłości kultu chrześcijańskiego, nie zaś do ciągłości Polski jako bytu politycznego.

[33] W raporcie Służby Bezpieczeństwa z państwowych uroczystości w Poznaniu z godziny dwunastej czytamy: „W punkcie kulminacyjnym manifestacji uczestniczyło ponad 150.000 mieszkańców m. Poznania i województwa poznańskiego. W momencie odznaczania woj. poznańskiego i miasta Poznania na placu pozostało ca. 100.000 osób. W chwili obecnej mimo przemówienia I sekretarza KW PZPR tow. Jana Szydlaka szeregi manifestantów w dalszym ciągu topnieją”; APP, KW PZPR w Poznaniu, 1314, Meldunek nr 9, s. 366; cyt. za: F. Leśniak, Kulminacja obchodów Tysiąclecia Państwa Polskiego w Wielkopolsce – rok 1966, w: Milenium kontra Tysiąclecie… 2007, op. cit., s. 163; por. T. Ceglarz, Służba Bezpieczeństwa wobec obchodów Milenium Chrztu Polski w Poznaniu, „Konika Miasta Poznania”, 2016, nr 1, s. 210.

[34] M. Mrugalska-Banaszak, Rok 1966 w Poznaniu, czyli o wydarzeniach, których nie pamiętałam, „Kronika Miasta Poznania”, 2016, nr 1, s. 147–148.

[35] Muzeum Narodowe w Poznaniu w R. 1966 r. Sprawozdanie, „Studia Muzealne” 6, 1968, s. 199, 202–203; Z. Żygulski (jun.), Wystawy „Skarbów z Polski” (Treasures from Poland) w Chicago, Filadelfii i Ottawie (1966–1967), „Muzealnictwo”, 1970, nr 19, s. 40–48.

[36] Wystawa Skarbów Kultury Narodowej, katalog wystawy, Muzeum Narodowe w Poznaniu, Zamek Przemysła, 20 IV – 10 V 1966, Poznań 1966.

[37] Ibidem, s. 1.

[38] Archiwum Muzeum Narodowego w Poznaniu (dalej jako: MNP), sygn. A. 3869, Konferencja-Sympozjum „Renesans Zabytków Tysiąclecia w Polsce”. Materiały, Ratusz w Poznaniu 20–22. 04. 1966, Dane orientacyjne dot. tzw. Wystawy Skarbów Wawelskich / nazwa umowna –robocza/, poz. 15, k. 62.

[39] Pismo wystosowane przez Dyrektora MNP Przemysława Michałowskiego z dnia 31 marca 1966, w: Konferencja-Sympozjum…, jak przyp. 38, k. 25.

[40] Za tę informację dziękuję Panu Gerardowi Radeckiemu z Archiwum MNP.

[41] Pozostałe wystawy zorganizowane w MNP w ramach obchodów Tysiąclecia Państwa Polskiego w roku 1966: „1000 lat muzyki polskiej” (X–XI); „Tysiąc lat monety polskiej” (X–XII) oraz „1000 lat Poznania” (X–XI).

[42] Polskie malarstwo historyczne, katalog wystawy, oprac. P. Michałowski, J. Lehmann, Muzeum Narodowe w Poznaniu, 11 VI – 11 IX 1966, Poznań 1966, s. 2.

[43] Wojny z Turkami – J. Brandt: Bitwa pod Chocimiem, Husaria; J. Matejko: Sobieski pod Wiedniem (szkic olejny); H. Rodakowski: Posłowie austriaccy u Jana III; F. Sarnecki: Wjazd Jana III do Wiednia. Wojny z Duńczykami i Szwedami – J. Brandt: Czarniecki pod Koldyngą; L. Kapliński, Portret Stefana Czarnieckiego; J. Suchodolski, Śmierć Stefana Czarnieckiego. Wojny z Rosją – J. Matejko: Stańczyk, Batory pod Pskowem (szkic olejny).

[44] Por. H. Widacka, Mit o królowej Wandzie w grafice XVI–XIX wieku, „Roczniki Biblioteczne”, 2007, t. 51, s. 85–101.

[45] Podstawy do takiej interpretacji dała książka Mieczysława Porębskiego Jana Matejki „Bitwa pod Grunwaldem”, Warszawa 1953, s. 14–15.

[46] Polskie malarstwo historyczne… 1966, jak przyp. 42, s. 4–6.

[47] W. Gomułka, Zespalamy siły narodu wokół ideałów socjalizmu, wolności i pokoju. Przemówienie na manifestacji w Poznaniu w dniu 17 kwietnia 1966; cyt. za: Przemówienie Władysława Gomułki na pl. Adama Mickiewicza w Poznaniu w dniu 17 kwietnia 1966 roku, „Kronika Miasta Poznania”, 2016, nr 1, s. 265–266.

[48] Por. Przemówienie na uroczystości 550 rocznicy zwycięstwa pod Grunwaldem wygłoszone na Polach Grunwaldzkich 17 VII 1960 r., w: W. Gomułka, Przemówienia 1960, Warszawa 1961, s. 279–285; Wielkie uroczystości na Polach Grunwaldu, „Trybuna Ludu”, 1960, nr 98 (18 VII), s. 1; Noszczak 2002, jak przyp. 2, s. 134–137.

[49] Wawrzyniec Kopczyński (ur. 27 VII 1935 w Poznaniu) prowadził jako student historii sztuki na Uniwersytecie Poznańskim „wrogą działalność na odcinku młodzieżowym”. Zdekonspirowany, został pozyskany jako TW „69” 28 III 1958. 30 V 1979 został „wyeliminowany” – powodem było „przekształcenie w inną formę rozpracowania” w związku z jego przystąpieniem do PZPR. Teczka dokumentująca działalność TW „69” o numerze 37679 została zniszczona w dwóch ratach w grudniu 1989 w Lesznie; zob. Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej, Oddział w Poznaniu (dalej jako IPN OP), Kartoteka Ogólno-Informacyjna (KOI) Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Poznaniu – karta E-14; Dziennik Rejestracyjny WUSW; Protokół Brakowania Akt nr 17/89 z 14.12 1989 WUSW w Lesznie; Protokół Brakowania Akt nr 21/89 z dnia 28 12 1989 WUSW w Lesznie.

[50] IPN OP, sygn. IPN Po 06/67/95, s. 7, 14, Informacja nr 1 dot. aktualnej sytuacji w związku z uroczystościami milenijnymi po pionie wydziału I.N. z dnia 1.04.1966; Informacja nr 3 dot. aktualnej sytuacji w związku z uroczystościami millenijnymi po pionie III-cim. z dnia 4 kwietnia 1966 r.; Notatka informacyjna dot. sytuacji na terenie m. Poznania i województwa poznańskiego w związku z przygotowaniami do klerykalnych obchodów millenijnych z 7 kwietnia 1966. Skierowana do Wiceministra Spraw Wewnętrznych St. Filipiaka w Warszawie. Teresa Ruszczyńska (1918–1985), należąca do AK, współautorka książki Poznań z 1953 roku, była w latach 1954–1960 adiunktem w Instytucie Historii Kultury Materialnej PAN, a od 1954 do 1979 roku pracownikiem Muzeum Historii Miasta Poznania (Oddział MNP); zob. M. Warkoczewska, Teresa Ruszczyńska 1918–1985. Wspomnienie pośmiertne, „Studia Muzealne”, 1992, t. 15, s. 259–260.

[51] Archiwum Akt Nowych (dalej jako: AAN), KC PZPR, List Stefana Magrzyka z 21 III 1966; cyt. za: Krawczak 2007, jak przyp. 8, s. 67.

[52] T. Ruzikowski, Mazowsze, w: Milenium czy Tysiąclecie? 2006, jak przyp. 2, s. 234.

[53] W. Gomułka, Zespalamy siły narodu wokół ideałów socjalizmu, wolności i pokoju. Przemówienie na manifestacji w Poznaniu w dniu 17 kwietnia 1966; cyt. za: Przemówienie Władysława Gomułki na pl. Adama Mickiewicza w Poznaniu w dniu 17 kwietnia 1966 roku, „Kronika Miasta Poznania”, 2016, nr 1, s. 265–266.

[54] Ibidem.

[55] Herb miasta Poznania. Publikacja z okazji wystawy zorganizowanej w Starym Ratuszu, oprac. J. Olejniczak, Muzeum Narodowe w Poznaniu – Oddział Historii Miasta Poznania, 15–31 XII 1967, Poznań 1967, s. 5–6.

[56] Być może da się w przyszłości ustalić, kto był odpowiedzialny za sposób przedstawienia kwestii historycznych w referacie Gomułki.

[57] Tezę tę potwierdza stanowisko Kościoła w sprawie zorganizowanych przez władze komunistyczne badań archeologicznych w katedrze poznańskiej. Ze względu na brak miejsca pomijam omówienie tego niezwykle ważnego zagadnienia. Na temat organizacji badań państwowych w okresie milenijnym: Noszczak 2002, jak przyp. 2, s. 29–75. Na temat znaczenia regotyzacji katedr w Wielkopolsce: Sz. Skibiński, „Super fundamenta historiae spirituale extruere aedificium” (św. Hieronim). Powojenna regotyzacja katedr w Gnieźnie i Poznaniu, w: Oblicza mediewalizmu, red. A. Dąbrówka, M. Michalski, Poznań 2013, s. 153–171.

[58] Przemówienie Władysława Gomułki z 14 stycznia 1966 roku na forum Frontu Jedności Narodu; cyt. za: Noszczak 2002, jak przyp. 2, s. 188; Gomułka, Zespalamy siły narodu… 2016, jak przyp. 53, s. 269.

[59] Por. H. Bredekamp, Kunst als Medium sozialer Konflikte. Bilderkaempfe von der Spraetantike bis zur Hussitenrevolution, Frankfurt am Main 1975; D. Gamboni, The Destruction of Art. Iconoclasm and Vandalism since French Revolution, London 2007, s. 25–50; P. Krasny, Figury obecności i nieobecności. Wprowadzenie do francuskiej dysputy o świętych obrazach i o roli sztuki w życiu Kościoła w epoce nowożytnej, Kraków 2016, s. 211–230.

Skip to content