Uniwersytet Rzeszowski
Centrum Dokumentacji Współczesnej Sztuki Sakralnej
pl. Ofiar Getta 4-5/35, 35-002 Rzeszów
tel. +48 17 872 20 98

Danuta Czapczyńska-Kleszczyńska

Corpus Vitrearum Polska

Stowarzyszenie Miłośników Witraży „Ars Vitrea Polona”

Abstrakt:

W 1902 roku w Warszawie rozpoczęła działalność pracownia witraży założona przez Franciszka Białkowskiego i Władysława Skibińskiego. Ich współpraca zakończyła się szybko, bowiem już w 1905 roku obaj prowadzili niezależne firmy, w których powstawały witraże przeznaczone głównie do kościołów rzymsko-katolickich na obszarze Królestwa Polskiego.

W „Pracowni witraży artystycznych Białkowski i s-ka”, nagradzanej na wystawach krajowych i zagranicznych, realizowane były witraże – figuralne i dekoracyjne – projektowane przez samego właściciela oraz innych artystów, między innymi Jana Kantego Gumowskiego (Żyrardów), Konrada Krzyżanowskiego (Brześć Kujawski, Limanowa), Eligiusza Niewiadomskiego (Konin), Jana Henryka Rosena (Lwów, katedra ormiańska i kościół św. Marii Magdaleny), Edwarda Trojanowskiego (Lubraniec). Pracownia została zamknięta prawdopodobnie około 1930 roku.

Z dorobku drugiej pracowni omówionej w artykule – „Zakładu artystycznego wykonywania witraży W. Skibiński” – znane jest zaledwie kilka zespołów witraży sakralnych (katedra w Kaliszu, Czarnia, Opatówek, Mełgiew, Czarnożyły. Ciechocinek). Przynajmniej niektóre z nich (w korpusie kaliskiego kościoła) projektował sam Skibiński, natomiast jedynym (dotąd) znanym artystą z nim współpracującym jest Włodzimierz Tetmajer (kaliska kaplica Pod Orłami). Około 1921 roku Zakład zakończył działalność, a znajdujące się w nim szkło kupiła właścicielka Krakowskiego Zakładu Witrażów S. G. Żeleński, później niejednokrotnie korzystająca z pomocy Skibińskiego jako doświadczonego witrażysty.

Celem niniejszego artykułu, poza prezentacją wstępnych ustaleń dotyczących obu pracowni, jest zainspirowanie do dalszych badań nad mało rozpoznanym zagadnieniem witrażownictwa warszawskiego w I połowie wieku XX.

Słowa kluczowe: Franciszek Białkowski, Władysław Skibiński, Warszawa, Polska, XX wiek, witraż

——————–

Wciąż są niezapisane karty dziejów pracowni witrażowniczych czynnych w Warszawie w drugiej połowie XIX i pierwszych dziesięcioleciach XX wieku[1]. Jedną z takich pracowni jest zakład Franciszka Białkowskiego i Władysława Skibińskiego (działających następnie niezależnie), założony u progu XX stulecia.

Informacje biograficzne o właścicielach atelier są nader skąpe. Franciszek Białkowski, urodzony 3 grudnia 1871, zmarły 25 kwietnia 1928 roku, był artystą malarzem, uczniem Szkoły Rysunkowej w Warszawie. W „zakładach zagranicznych wyspecjalizował się [on] w kierunku sztuki dekoracyjnej, a oddawał się specjalnie kompozycji i produkcji witrażowej. Założona przez niego pracownia witraży cieszyła się ogólnem uznaniem”[2]. Współcześni podkreślali, że dzięki fachowemu, zagranicznemu wykształceniu artysta „wyniósł witraże do godności sztuki”[3]. O Władysławie Skibińskim wiadomo jeszcze mniej, nie udało się nawet jak dotąd ustalić dat jego życia. Zapewne jest on tożsamy z W. Skibińskim, który w roku 1895 omówił obrazy Jana Styki prezentowane na wystawie w Poznaniu[4] i niewymienionym z imienia Skibińskim, artystą dekoratorem, który w roku 1905 wygłosił dla szkoły malarskiej kobiecej „Conti” w Warszawie pogadankę o „charakterze i wykonywaniu obrazów witrażowych”[5], oraz z Władysławem Skibińskim, autorem witraża Jesień[6].

Współpraca Franciszka Białkowskiego i Władysława Skibińskiego w zakresie wyrobu witraży została zainicjowana w 1902 roku. Za tym datowaniem przemawia fakt wystawienia przez nich witraży już w 1903 roku (o czym niżej), a ponadto informacja podana później przez Białkowskiego, który, uznając się za wyłącznego kontynuatora spółki, początek własnej pracowni sytuował właśnie w roku 1902. Ponadto w artykule prasowym z 1912 roku informowano, że firma Białkowskiego istnieje od dziesięciu lat[7]. „Przedsiębiorstwo artystyczno-malarskie F. Białkowski i Skibiński W.” wyrabiające witraże mieściło się w Warszawie przy ul. Polnej 48[8]. Na początku roku 1903 witraże wykonane w „zakładzie Franciszka Białkowskiego i Skibińskiego” prezentowane były na wystawie w gmachu Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych[9]. Rok później, również w „Zachęcie”, eksponowany był witraż zrealizowany w „fabryce Białkowskiego i S-ki”, przeznaczony do pałacu Tyszkiewiczów w Spińczycach pod Berdyczowem. Prasa donosiła wówczas:

Ciekawa ta praca łączy w sobie zarówno zalety artystycznego wykonania, jako też pięknego, pełnego smaku pomysłu ilustrującego (lewa strona witrażu) starodawną legendę treści następującej: w końcu XIII wieku, podczas zaciętej bitwy z przygniatającą nawałą Tatarów w okolicach dzisiejszego Berdyczowa, jeden z przodków dzisiejszych hr. Tyszkiewiczów uczynił ślub, że wybuduje na miejscu tej bitwy kościół, jeżeli ujdzie cało z tej strasznej rzezi. Zaledwie to pomyślał, anioł chwycił go za czuprynę i wyniósł wysoko ponad głowy zdumionej tłuszczy pohańców. Gdy jednak hr. Tyszkiewicz o ślubie zapominał, za karę ołysiał, a przypomniawszy sobie o przyrzeczeniu, istotnie kościół w Berdyczowie wystawił. Prawa strona witrażu wyobraża właśnie ów wystawiony w Berdyczowie kościół. Ponadto tam umieszczono obraz Matki Boskiej. Na zbrojach walczących widzimy herb Tyszkiewiczów, Leliwa. Ubiór hrabiego składa się z barw złotej i niebieskiej (herbowych hr. Tyszkiewiczów) oraz delii purpurowej. Dal krajobrazu ginie w świetnej fioletowej perspektywie[10].

Wiadomo, że Franciszek Białkowski i Władysław Skibiński wykonali dla Józefa Mehoffera replikę dwóch witraży Wiara, Nadzieja, Miłość oraz Caritas, zaprojektowanych przez artystę w roku 1901 do kaplicy grobowej rodziny Grauerów w Opawie. Zdobiły one wnętrza kolejnych mieszkań malarza, obecnie są zaś eksponowane w Domu Józefa Mehoffera[11]. Na jednym z nich widnieje inskrypcja: WEDŁUG KARTONU/ J. MEHOFFERA/ WYKONALI/ F. BIAŁKOWSKI I W. SKIBIŃSKI. Otwarta pozostaje kwestia, czy warszawski zakład wykonał tylko repliki, czy również – wcześniej – oryginalne witraże do kaplicy w Opawie. Jeśli zaś nie, nasuwa się pytanie, dlaczego artysta powierzył zamówienie pracowni Białkowskiego i Skibińskiego, a nie, równie młodemu, Krakowskiemu Zakładowi Witrażów Władysława Ekielskiego i Antoniego Tucha?[12]

[member]

W pracowni „p. Białkowskiego i S-ki” powstały również witraże do okien lewego ramienia transeptu w neogotyckim kościele pw. św. Stanisława na Woli w Warszawie (zbudowany według projektu Józefa Piusa Dziekońskiego w latach 1894–1904)[13]. Jak dotąd znana jest tylko jeszcze jedna ich wspólna realizacja – witraże w dworze Marii i Jana Steckich w Łańcuchowie pod Lublinem, wybudowanym w stylu zakopiańskim według projektu Stanisława Witkiewicza. Zgodnie z informacją podaną Witkiewiczowi przez właściciela „dwa okna w sieni posiadają witraże, zrobione podług naszego pomysłu [pawie pióra w garnku „obwarzanku” huculskim] przez pp. Białkowskiego i Skibińskiego w Warszawie”[14]. W tym miejscu warto podkreślić, iż w literaturze przedmiotu projekt witraża przypisywany jest samemu Witkiewiczowi[15].

Wspólna działalność Franciszka Białkowskiego i Władysława Skibińskiego zakończyła się szybko, bowiem już w 1905 roku obaj artyści prowadzili niezależne firmy.

Pracownia Witraży Artystycznych F. Białkowski

„Pracownia witraży artystycznych Białkowski i S-ka” mieściła się początkowo w kamienicy przy ul. Jerozolimskiej 59 w Warszawie, w której Białkowski też mieszkał[16], następnie w jego domu własnym przy ul. Stępińskiej 42[17]. Wyrabiano w niej „okna malowane wypalane i mozaikowe dla kościołów, domów mieszkalnych, klatek schodowych, pałaców itp.”, „ornamentacyjne i figuralne”[18]. Franciszek Białkowski z chwilą usamodzielnienia się jako datę powstania pracowni podawał rok 1902, co dowodziłoby, iż uznawał się za kontynuatora tradycji spółki Białkowski i Skibiński. Odnotować jednak trzeba również, że po I wojnie światowej jako datę powstania swojej samodzielnej firmy podał rok 1913[19]. W tym czasie jego pracownię reprezentowali na terenie guberni piotrkowskiej i radomskiej „Bracia Skalmierscy” w Częstochowie[20]. Pracownia Franciszka Białkowskiego była czynna zapewne jeszcze po jego śmierci, która nastąpiła w roku 1928. Zdaje się na to wskazywać odnotowanie firmy w księdze adresowej z roku 1930 oraz fakt wykonania witraża, sygnowanego F. Białkowski, jeszcze w roku 1931[21]. Białkowski realizował w pracowni witraże własnego pomysłu i zaprojektowane przez innych artystów, co wyraźnie zaznaczono w jego pośmiertnym życiorysie: „Oprócz prac własnych kompozycji F. Białkowski popularyzował dzieła Mehoffera, Wyspiańskiego i innych”[22]. Pracownia Białkowskiego szczyciła się nagrodami zdobytymi na bliżej nieokreślonych wystawach zagranicznych, między innymi w Paryżu, Brukseli i Kijowie[23]. Na wystawie rolniczo-przemysłowej, która odbywała się w Częstochowie w roku 1909 „Białkowski, Warszawa – za artystycznie wykonane witraże” uzyskał złoty medal[24]. Warto podkreślić, że Krakowskiemu Zakładowi Witrażów S. G. Żeleński przyznano wówczas jedynie dyplom uznania.

Wybór realizacji pracowni Franciszka Białkowskiego

W roku 1906 (lub następnym) kościół pw. Najświętszej Marii Panny i św. Jana Chrzciciela w Lubrańcu k. Włocławka „stosownie do danych przez śp. Pajzderskiego [Nikodema, projektanta kościoła – D. Cz.-K.] wskazówek […] ozdobiony został wspaniałemi witrażami, wykonanemi w pracowni Fr. Białkowskiego w Warszawie, wedle przygotowanych kartonów p. Edwarda Trojanowskiego, artystę malarza, wybitnego kolorysty polskiego oraz profesora Szkoły Sztuk Pięknych. Witraże te […] są ofiarą dawniejszej kolatorki pani Elżbiety Piwnickiej”[25]. Tematem witraży prezbiterialnych są: Oko Opatrzności, Serce Marii, Serce Jezusa, Św. Michał Archanioł i Orzeł – symbol św. Jana Ewangelisty. Witraże w nawie przedstawiają z kolei świętych: Elżbietę Węgierską, Stanisława biskupa i męczennika, Jacka Odrowąża i Kazimierza Królewicza, w transepcie zaś: Augustyna, Wojciecha, Jadwigę Śląską i Kingę; w rozetach: Św. Stanisława Kostkę i Św. Annę nauczającą Marię[26].

W latach 1907–1913 okna naw bocznych neogotyckiego kościoła Matki Boskiej Pocieszenia w Żyrardowie (wzniesiony w latach 1900–1903 według projektu Józefa Piusa Dziekońskiego), wypełnione zostały monumentalnymi witrażami o motywach kwiatowych, zaprojektowanymi przez Jana Kantego Gumowskiego. Artysta „sportretował” w skali makro kwiaty polne i ogrodowe, wybierając je z repertuaru typowego dla secesji – ukazane zostały maki, malwy, chabry, słoneczniki, chryzantemy. Na witrażu z motywem malw, z fundacji ks. proboszcza Karola Blizińskiego, widoczna sygnatura: wyk. F. Białkowski[27].

Rok później rozpoczęły się prace nad witrażami przeznaczonymi do kościoła pw. św. Bartłomieja w Koninie, ukończone w 1910 roku. Nawę główną ozdobiły dwa witraże figuralne: Św. Izydor [Il. 1] i Św. Jan Chrzciciel, oraz dwa o tematyce symbolicznej: Baranek Paschalny i Gołębica Ducha Świętego. Zaprojektował je Eligiusz Niewiadomski, wykonała pracownia Franciszka Białkowskiego, co jest potwierdzone sygnaturami[28]. Poprzez witraże i dekorację malarską Niewiadomski wprowadził do wnętrza konińskiej fary, legitymującej się metryką średniowieczną, elementy secesji, w jej młodopolskiej odmianie[29]. Św. Izydor – patron rolników, ukazany we włościańskim stroju, klęczy przed wiejską, przydrożną kapliczką. Św. Jan Chrzciciel przedstawiony został z kolei w asyście dwóch dekoracyjnie traktowanych aniołów z rozpostartymi skrzydłami[30].

W 1909 roku pracownia Białkowskiego wykonała dwa witraże do prezbiterium neogotyckiego kościoła w Liskowie k. Konina (zbudowany w latach 1880–1899). Na jednym z nich ukazano Matkę Boską Częstochowską ponad pejzażem z pielgrzymami (była to fundacja pielgrzymów do Częstochowy w czasie wystawy rolniczo-przemysłowej w 1909 roku); na drugim, sprawionym dzięki „datkom z tacy”, przedstawiono Przemienienie Pańskie i alegorie wiernych. Okna nawy oszklono kolorowymi szybami, dopiero ok. 1983 roku ich miejsce zajął cykl witraży Tajemnice Różańca Świętego, projektu ks. Władysława Kiliana[31].

Również w roku 1909 w pracowni Białkowskiego rozpoczęła się kilkuletnia praca nad witrażami do neogotyckiego kościoła pw. Opieki Najświętszej Marii Panny (ob. katedra) w Radomiu (budowany w latach 1898–1918 według projektu Józefa Piusa Dziekońskiego). Franciszkowi Białkowskiemu powierzono realizację witraży do nawy głównej i kaplic. Pozostałe przeszklenia wykonał Zakład św. Łukasza w Warszawie (prezbiterium) i pracownia Michała Olszewskiego (rozeta)[32]. Na jednym z witraży geometrycznych, z popiersiowym wizerunkiem św. Kazimierza (w maswerku), ufundowanym przez Pracowników Oddziału Wagonowego Warsztatów Kolejowych w roku 1909, widoczna jest sygnatura F. BIAŁKOWSKI.

W tym samym czasie pracownia Białkowskiego podjęła się realizacji witraży do kościoła pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Brześciu Kujawskim, którego restaurację i przebudowę w duchu gotyku zaprojektował poznański architekt Tomasz Pajzderski. Prace nad nimi zakończyły się dwa lata później[33]. Kartony, przynajmniej sześciu witraży figuralnych, opracował Konrad Krzyżanowski[34]. Witraże były fundacjami pojedynczych osób, stowarzyszeń lub grup społecznych. W prezbiterium przedstawiono: Pokłon Trzech Króli – fundacja obywateli ziemskich, urzędników brzeskiej cukrowni i miasta, czyli „inteligencji z parafii”, Zwiastowanie Najświętszej Marii Pannie – fundacja robotników cukrowni, dwa okna „dywanowe” – jedno to fundacja Mateusza Jędrzejowskiego, obywatela z Brzezia, drugie było ofiarą wszystkich parafian. W oknach nawy ukazano: Imię Jezus [Il. 2] – fundacja Joasi Spychalskiej z Pikutkowic, „piętnastoletniej panienki z Pikutkowa, która ze swej schedy majątkowej przed śmiercią przeznaczyła taką ofiarę”, Serce Jezusa – fundacja rodziny Woźniaków z Pikutkowic, Św. Jadwigę – fundacja Bractwa Miłosierdzia, a nad chórem muzycznym Św. Brygidę oraz Św. Jana Kantego – ofiara wszystkich parafian. Ponadto w kaplicy znajdują się witraże: Polska u stóp Krzyża – fundacja Pawłowskich, właścicieli młyna Topielec, oraz Imię Maria – fundacja tercjarzy[35]. Nie zachował się witraż Św. Stanisław, ufundowany przez Katarzynę Balcerak z Pikutkowa (zniszczony w czasie II wojny światowej, zastąpiony nowym)[36]. Witraż „Zwiastowanie” Konrad Krzyżanowski, wyk. zakład Fr. Białkowskiego w Warszawie był prezentowany na wystawie przemysłowo-rolniczej w Częstochowie w roku 1909[37].

Na tejże częstochowskiej wystawie Białkowski pokazał również witraż Św. Kazimierz do neogotyckiego kościoła pw. św. św. Piotra i Pawła w Zawierciu, wykonany być może według jego własnego projektu[38]. Praca ta powstała z pewnością w okresie bezpośrednio poprzedzającym wystawę.

W roku 1910 neogotycki kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa i św. Jana Chrzciciela w wielkopolskim Turku (zbudowany w latach 1905–1913, według projektu Konstantego i Jarosława Wojciechowskich) pracownia Białkowskiego oszkliła szkłem katedralnym[39]. Dopiero później kościół ozdobiły witraże Józefa Mehoffera i Stanisława Powalisza[40].

W archiwum Muzeum Przyrody w Drozdowie k. Łomży, mieszczącym się w dawnym dworze Lutosławskich, przechowywana jest korespondencja z „Pracowni Witraży Artystycznych Białkowski” (prowadzona w latach 1910–1911), dotycząca szklenia tamtejszego, neoromańskiego, kościoła pw. św. Jozafata[41] [Il. 3].

W 1911 roku neogotycki kościół w Tereszkach na Wołyniu, wzniesiony w dobrach Władysława hr. Grocholskiego (według projektu lubelskiego architekta Bronisława Kochanowskiego), ozdobiły dwa witraże wykonane przez Białkowskiego: Św. Ładysław z Gielniowa, ukazujący patrona fundatora kościoła, oraz Św. Michał Archanioł. Prace te są znane z reprodukcji[42]. Bł. Ładysław, bernardyn, mający wielkie nabożeństwo do tajemnicy Biczowania Jezusa i szerzący w swoich homiliach kult Męki Pańskiej, został przedstawiony w scenie ekstazy, której doznał podczas głoszenia kazania w Wielki Piątek. Podtrzymywany przez aniołów, unosi się ku Ukrzyżowanemu. Obok leży otwarta księga, symbolizująca działalność pisarską i kaznodziejską błogosławionego. Michała Archanioła ukazano z kolei ponad piekielną otchłanią, z rozpostartymi skrzydłami i ognistym mieczem w uniesionej dłoni. Obie kompozycje są pełne dynamiki, wyrazisty rysunek poprowadzony został miękką, secesyjną linią. Nawet czarno-biała reprodukcja wskazuje na użycie szkieł o żywej, kontrastowej kolorystyce.

Około 1911 roku w pracowni Franciszka Białkowskiego miały być wykonane witraże do neogotyckiego kościoła pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny (zaprojektowanego przez Józefa Piusa Dziekońskiego) w Konstancinie-Jeziornie pod Warszawą[43] i kościele pw. św. Tomasza z Villanova we wsi Jabłoń k. Parczewa (zbudowany w latach 1909–1912 w stylu neogotyku angielskiego według projektu Jana Olearskiego)[44] oraz witraż Wniebowzięcie Marii do bliżej nieokreślonego kościoła rzymsko-katolickiego w Nowym Jorku (znany z reprodukcji) – może według własnego projektu właściciela zakładu[45] [Il. 4]. Białkowski zrealizować miał ponadto dwa witraże do neogotyckiego kościoła pw. św. Marcina w Chojnacie k. Mszczonowa, przypuszczalnie według kartonów Eligiusza Niewiadomskiego[46].

Prawdopodobnie w pracowni Białkowskiego, w latach 1912–1913, powstały witraże do neogotyckiego kościoła pw. św. Jozafata w Gęsi k. Parczewa[47]. Fotografia ukazująca wnętrze kościoła, odnaleziona w Internecie, pozwala stwierdzić, że w oknach bocznych prezbiterium znajdują się witraże Boże Narodzenie i Ukrzyżowanie, stylistycznie zharmonizowane z charakterem świątyni.

W 1913 roku „Pracownia Witraży Artystycznych” F. Białkowskiego wykonała witraże figuralne i geometryczne do neogotyckiego kościoła pw. św. Bartłomieja w Łopienniku k. Krasnegostawu (świątynię wzniesiono w latach 1909–1912 według projektu Józefa Piusa Dziekońskiego). Montował je Antoni Pacholczyk[48]. Przeszklenia te zostały zniszczone w roku 1943 w wyniku bombardowania[49]. Po zakończeniu wojny Krakowski Zakład Witrażów S. G. Żeleński odnowił niektóre z nich, wykonał również kilka nowych witraży[50].

W pracowni Franciszka Białkowskiego podejmowano się także konserwacji witraży. W 1920 roku rozpoczęto – na zlecenie Ministerstwa Sztuki i Kultury – restaurację średniowiecznych witraży w katedrze we Włocławku, zniszczonych w czasie wojny bolszewickiej. Prace wykonywał Mieczysław Kotarbiński[51].

Około roku 1920 powstały witraże do neobarokowego kościoła w Lubochni k. Tomaszowa Mazowieckiego (wzniesiony w latach 1914–1920 według projektu Józefa Piusa Dziekońskiego przy współpracy Zdzisława Mączeńskiego). Autorem projektów miał być Jan Kanty Gumowski[52].

Dnia 6 października 1921 roku odbyła się konsekracja nowo zbudowanego kościoła pw. Matki Boskiej Bolesnej w Limanowej, niewielkiej miejscowości położonej w Beskidzie Wyspowym. Projektant kościoła, warszawski architekt Zdzisław Mączeński, przewidział ozdobienie budowli witrażami i powierzył ich zaprojektowanie Konradowi Krzyżanowskiemu. W chwili konsekracji w oknach prezbiterium były już zainstalowane dwa monumentalne witraże Wizja i cud św. Jana z Mathy oraz Św. Kazimierz królewicz u stóp Ukrzyżowanego. Oba szczegółowo opisał i przeanalizował Józef Szymon Wroński, monografista limanowskiej bazyliki. Wykonała je pracownia Franciszka Białkowskiego, z którym Krzyżanowski już wcześniej współpracował. Witraże nosiły sygnatury artysty (Proj. K. Krzyżanowski) i wykonawcy (Wyk. Fr. Białkowski – Warszawa), dziś niezachowane[53]. Śmierć malarza, w maju 1922 roku, spowodowała, że prace nad kolejnymi przeszkleniami świątyni powierzono innym artystom[54].

Około 1921 roku firma Białkowskiego wykonała zespół witraży do neogotyckiego kościoła pw. Przemienienia Pańskiego w Garbowie k. Lublina (zbudowany w latach 1908–1912 według projektu Józefa Piusa Dziekońskiego, zniszczony w 1915 roku)[55]. W oknach świątyni znajdują się witraże dekoracyjne [Il. 5] i figuralne. Witraż Niewierny Tomasz przedstawia Apostoła klęczącego przed Jezusem ukazującym mu swoje rany i przyglądającego się temu zdarzeniu św. Jana Ewangelistę [Il. 6]. Na witrażu Św. Stanisław ukazana jest scena upomnienia króla Bolesława Śmiałego przez biskupa krakowskiego, rozgrywająca się we wnętrzu, w obecności królewskiego żołnierza [Il. 7]. Oba te przedstawienia wieńczy baldachim o neogotyckiej formie. W wielkim oknie nad chórem muzycznym jest jeszcze jeden, świetny, witraż Przemienienie Pańskie, stylistycznie odbiegający od prezbiterialnych i w przeciwieństwie do ich mocnej, kontrastowej kolorystyki, utrzymany w jasnej tonacji.

W 1925 roku pracownia otrzymała zlecenie na realizację witraży do kościoła pw. św. Kazimierza w Pruszkowie k. Warszawy, którego budowa, rozpoczęta w 1903 i prowadzona według projektu Czesława Domaniewskiego, zakończyła się dopiero w roku 1938. Oprócz przeszkleń ornamentalnych (sygnowanych WITRAŻE F. BIAŁKOWSKI) wykonano wówczas do transeptu witraż Św. Kazimierz, zaprojektowany przez Karola Maszkowskiego[56]. Wedle słów Izy Żeleńskiej Białkowski przeszklenie „zrobił tak źle, że zwołana komisja z artystów i komitetu kościelnego orzekła, że witraż w nieczem niepodobny do kartonu musi być cały przerobiony na koszt. B. i że takiego nie przyjmą. Mam więc wrażenie, że B. utrącony tam”[57]. Zainteresowanie właścicielki Krakowskiego Zakładu Witrażów i przywołana tu kąśliwa uwaga o kłopotach z wykonaniem witraża Maszkowskiego jest o tyle zrozumiała, że Żeleńska liczyła na otrzymanie pruszkowskiej „roboty” (projektant ten współpracował zazwyczaj z Krakowskim Zakładem Witrażów), tymczasem zlecenie otrzymał Białkowski[58]. Ostatecznie Krakowski Zakład zrealizował tylko kilka przeszkleń ornamentalnych do kościoła w Pruszkowie. Witraż zaprojektowany przez Maszkowskiego, przedstawiający św. Kazimierza królewicza na tle panoram Wilna i Krakowa, ufundowali Maria i Józef Markiewiczowie, właściciele majątku w Komorowie[59]. Pozostałe powstały z dobrowolnych ofiar pracowników Pruszkowskiej Fabryki Ołówków Majewski i S-ka[60].

W latach 1926–1928 w pracowni zrealizowano witraże do katedry ormiańskiej we Lwowie. Powstały one według projektu Jana Henryka Rosena, który był także twórcą malarskiej dekoracji wnętrza świątyni. W prezbiterium znajdowały się następujące witraże: Sceny z życia św. Jana Chrzciciela, Drzewo Jessego, Deo ignoto, Mons Pius (ufundowany przez ormiański bank zastawny dla uczczenia jubileuszu dwudziestopięciolecia biskupstwa ks. Józefa Teodorowicza); w nawie: Św. Paweł i Św. Augustyn. Oryginalne witraże zachowały się w niewielkiej części – w roku 2001 niektóre z nich odnaleziono w piwnicach katedry[61]. Są one sukcesywnie restaurowane i rekonstruowane[62]. Na niektórych widnieją sygnatury malarza i wykonawcy (F. Białkowski W-wa; Wykonał F. Białkowski oraz daty powstania, rok 1926 i 1928)[63]. Jeden z wymienionych witraży – Św. Augustyn – został uszkodzony kamieniami i był prawdopodobnie naprawiany w roku 1937 przez Krakowski Zakład Witrażów S. G. Żeleński. Dzięki listowi wystosowanemu w tej sprawie przez ks. Wiktora Kwapińskiego do podwawelskiej pracowni możliwe było po latach ustalenie tematu tego całkowicie zniszczonego witraża. Warto podkreślić, że ze wszystkich realizacji pracowni Białkowskiego zespół w katedrze ormiańskie jest najwnikliwiej zbadany.

Jan Henryk Rosen jest też autorem kartonu witraża o tematyce związanej z sakramentem Chrztu Świętego, przeznaczonego do baptysterium (obecnie nieistniejącego) przy kościele pw. św. Marii Magdaleny we Lwowie[64]. Data „1931” w inskrypcji widniejącej na witrażu (obecnie znajdującym się w zbiorach Lwowskiej Galerii Sztuki) wskazuje, iż powstał on już po śmierci właściciela zakładu. Witraż jest sygnowany: F. Białkowski i S-ka W-wa.

Pod koniec działalności pracowni, około 1930 roku, powstały witraże do kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Św. w Goworowie w pow. ostrołęckim[65].

Informacja o firmie Białkowskiego, zamieszczona w Księdze adresowej Polski na rok 1930, potwierdza przypuszczenie, iż zakład funkcjonował jeszcze po śmierci założyciela[66].

„Pracownia Artystyczna Witraży i Mozaiki” Białkowskiego realizowała głównie zlecenia kościelne, należy jednak odnotować, że wśród jej dorobku znajdują się również witraże do obiektów świeckich[67].

Pracownia witrażownicza Władysława Skibińskiego

Po rozwiązaniu spółki z Franciszkiem Białkowskim Władysław Skibiński otworzył „Zakład artystyczny wykonywania witraży Skibiński & Sobotowski”, funkcjonujący pod adresem: ul. Sienna 5/7 w Warszawie[68]. Jako datę założenia firmy Skibiński konsekwetnie w kolejnych księgach adresowych podawał rok 1905. W inseratach ogłaszał, iż „wykonywa witraże kościelne malowane (wypalane) i mozaikowe, stylowe oszklenia kościołów i budynków prywatnych, witraże artystyczne do klatek schodowych, erkerów, sal jadalnych, plafony, zasłonki do okien, witrażyki do mebli oraz wszelkie roboty w podobnym zakresie”[69]. Najpóźniej od 1907 Skibiński występuje już jako jedyny właściciel zakładu, a zatem jego współpraca z nieznanym z imienia Sobotowskim trwała bardzo krótko[70]. W późniejszym okresie (po 1908 roku) pracownia Skibińskiego przynajmniej dwukrotnie zmieniała siedzibę. W roku 1920 firma mieściła się przy pl. Trzech Krzyży 13, a dwa lata później przy ul. Smolnej 3[71]. Zakład Władysława Skibińskiego bywa w źródłach określany jako „fabryka”, co – być może – jest wskazówką o skali jego produkcji[72]. To przypuszczenie znajduje potwierdzenie w słowach Izy Żeleńskiej, która określiła go jako „zakład największy z warszawskich”[73]. Pracownia Skibińskiego pojawia się w księgach adresowych Warszawy i przemysłu do roku 1922. Później został zlikwidowany, a „cały zapas szkieł […] około 1.500 m kwadratowych” kupiła Iza Żeleńska, która poprzez przejmowanie upadających firm konsekwentnie rozwijała Krakowski Zakład Witrażów w trudnym dla przemysłu i sztuki okresie po zakończeniu I wojny światowej[74]. Trzeba odnotować, że w kolejnych latach Żeleńska niejednokrotnie korzystała z pomocy Skibińskiego, który uczył pracowników jej firmy malowania na szkle, a czasami uczestniczył nawet w realizacji witraży, tak było m.in. z witrażami Józefa Mehoffera do kaplicy Świętokrzyskiej na Wawelu, które krakowska pracownia przygotowywała na Wystawę Sztuki Dekoracyjnej w Paryżu (1925)[75].

Równie mało, co o życiu Władysława Skibińskiego, wiadomo o działalności jego zakładu. Na obecnym etapie badań znane jest zaledwie kilka realizacji. Najwcześniejszą z nich (poza przywołanym we wstępie witrażem o tematyce świeckiej) są przeszklenia w kościele pw. św. Mikołaja (ob. katedra) w Kaliszu. W 1907 roku ks. prałat Jan Nepomucen Sobczyński zlecił „artyście (z Warszawy) Skibińskiemu, zaprojektowanie witraży. Zostały one wykonane w stylu secesyjnym, charakteryzującym się barwnością i dekoracjami z motywami roślinnymi”[76]. Władysław Skibiński jest autorem – projektantem i wykonawcą – witraży figuralnych w nawie i – zapewne – przeszkleń z motywem lilii i o rysunku geometrycznej plecionki w prezbiterium. Noszą one wyraźne znamiona stylu secesyjnego, najbardziej wyraziste w rysunku kwiatów towarzyszących postaciom. Wszystkie witraże figuralne skomponowane zostały trójstrefowo: główne przedstawienie znajduje się pośrodku, w zamkniętym półkoliście obramieniu, poniżej, w prostokątnym polu o obramieniu architektonicznym, oraz u góry, w kole wpisanym w ostrołuk, umieszczono element symboliczny lub ilustracyjny. Na witrażach ukazani są: Św. Kunegunda (Kinga) na tle nowosądeckiego zamku, z Orłem, godłem Polski, w zwieńczeniu i herbem Węgier, trzymanym przez anioła, w polu dolnym [Il. 8]; Św. Kazimierz królewicz, któremu towarzyszy wizerunek Matki Boskiej Ostrobramskiej (u góry) i godło Litwy – Pogoń (u dołu) [il. 9]; Św. Franciszek z Asyżu klęczący przed przydrożną kapliczką z krucyfiksem, powyżej anioł z tablicą inskrypcyjną, w polu dolnym krzyż opleciony koroną cierniowa; poniżej przedstawienia Św. Augustyna zilustrowana została jego słynna wizja (chłopiec przelewający wodę z morza do kałuży), w polu górnym znajduje się przedstawienie Gołębicy Ducha Świętego; Św. Józef w warsztacie ciesielskim, ponad którym herb Ziemi Kaliskiej, a poniżej menora; Św. Tomasz Apostoł, któremu towarzyszy wizerunek Matki Boskiej Królowej; Ukrzyżowanie (u stóp krzyża Maria ze św. Janem Ewangelistą), pod nią Złożenie do grobu, u góry kielich z hostią. Ponadto Władysław Skibiński zrealizował dwa witraże do kaplicy pw. Matki Boskiej Pocieszenia, zwanej Pod Orłami, według kartonów krakowskiego artysty Włodzimierza Tetmajera. Witraże przedstawiają Matkę Boską Częstochowską i Matkę Boską Ostrobramską na dekoracyjnie potraktowanym tle z motywem bukietu róż w wazonie, o zdecydowanej, kontrastowej gamie barwnej [Il. 10]. Obu wizerunkom Marii Tetmajer przydał wyrazisty akcent patriotyczny w postaci krakowskich korali – zawiesił je w przedstawieniu Matki Boskiej Ostrobramskiej w miejscu pereł, a pod popiersiem Częstochowskiej ułożył w kształt sierpa księżyca z wileńskiego obrazu. Tetmajer ozdobił kaplicę także malowidłami o wątkach religijno-patriotycznych, z Alegorią Polski i wizerunkami świętych polskich, co spotkało się z ostrą reakcją urzędu gubernialnego. Cztery lata po ukończeniu prac, w roku 1913, proboszcz został zmuszony do zamalowania fragmentów malowideł budzących największe zastrzeżenia gubernatora. Represje objęły również kapliczne witraże: usunięto z nich Orła Polskiego i litewską Pogoń[77]. Wydaje się, że Władysław Skibiński miał pewien udział w opracowaniu kartonów przez Tetmajera, który w liście do ks. Sobczyńskiego pisał:

Porozumiałem się z Panem Skibińskim w ten sposób, ze zaproponowałem mu, że wykonam zupełnie nowe witraże do kaplicy. Być może, że były one stosunkowo mniej bogate ornamentalnie niż samo malowanie i przyznaję w tym względzie rację Panu Skibińskiemu. Możliwe jest, że byłem już trochę wyczerpany kompozycją samych ścian i ze miałem już trochę mniej fantazji, a zaś pragnę aby kaplica była jednolita całością, najchętniej więc przekreślam to, co dotąd w witrażach zrobiono i zabieram się już do nowych, które zrobię spokojnie w ciszy pracowni i po dłuższym odpoczynku mózgu. Teraz już będą bogate, a to przecież w czasie ich robienia tylko na dobre im wyjdzie tak jak całej kaplicy[78].

Z tego samego czasu pochodzą witraże w neogotyckim kościele pw. Niepokalanego Poczęcia NMP we wsi Czarnia k. Kolna (zaprojektowanym przez białostockiego architekta Rudolfa Macura)[79].

Trzydzieści trzy witraże figuralne i geometryczne wykonane u Skibińskiego w 1909 roku ozdobiły neogotycki kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Opatówku k. Ostrowa Poznańskiego (zbudowany w latach 1905–1912 według projektu Konstantego Wojciechowskiego). Witraże figuralne przedstawiają Kolegium Apostolskie, Świętą Rodzinę, św. Annę nauczającą Marię [Il. 11], święte Barbarę i Dorotę (poprzednia patronka kościoła) [Il. 12]. Postaci ukazane zostały w hieratycznych pozach i neogotyckich obramieniach architektonicznych. Po zniszczeniu pod koniec II wojny światowej część przeszkleń naprawiano, część zrekonstruowano w roku 1951 w Krakowskim Zakładzie Witrażów S. G. Żeleński[80]. Zapewne obecność jego sygnatur na zrekonstruowanych witrażach przyczyniła się do uznania ich przez Rafała Plebańskiego za wykonane w Krakowie przed I wojną światową[81].

Około 1910 roku zakład Skibińskiego dostarczył witraże do neogotyckiego kościoła pw. św. Wita w Mełgwii na Lubelszczyźnie (zbudowanego w latach 1906–1910 według projektu Stefana Szyllera)[82]. Szczególną uwagę zwracają tu witraże w oknach pod wielką rozetą z kolorowych szkieł, tworzące barwny fryz z postaciami Świętych Apostołów, zbliżonymi do figur z Opatówka[83].

W roku 1913 ks. W. Przygoda, proboszcz parafii pw. św. Bartłomieja w Czarnożyłach k. Wielunia, rozważając również możliwość obstalowania witraży w zakładzie S. G. Żeleński, złożył zamówienie „u Skibińskiego w Warszawie”. W liście do Stanisława Gabriela Żeleńskiego wyjaśniał: „Wprawdzie przekonany jestem, że witraże z pańskiej pracowni wypadłyby pod względem artystycznym daleko lepiej, lecz niestety środki nasze nie pozwoliły nam na zrobienie zamówienia w Zakładzie Wielmożnego Pana”[84]. Jeden z witraży przedstawia św. Józefa, w tradycyjnym ujęciu, w obramieniu z motywem maków, których związek z secesją jest oczywisty[85]. Na decyzję proboszcza mogła mieć wpływ nie tylko różnica cen obowiązujących w obu zakładach, lecz z pewnością także koszt cła importowego na granicy między Królestwem Polskim a Galicją.

Nie wiadomo bliżej, kiedy pracownia Skibińskiego zrealizowała witraż do neogotyckiego kościoła pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Ciechocinku, do którego w latach 1903–1905 warszawski Zakład św. Łukasza wykonał komplet witraży figuralnych[86]. Witraż Skibińskiego, umieszczony w ostrołukowym nadświetlu drzwi prowadzących z kruchty do nawy kościoła, przedstawia Matkę Boską Częstochowską adorowaną przez „lud kujawski”, który reprezentowany jest przez dziewczynę i młodzieńca w strojach regionalnych[87].

Paradoksalnie, choć najważniejszą część produkcji pracowni Skibińskiego stanowiły witraże kościelne, wydaje się, że jego najbardziej znaną obecnie pracą są witraże o tematyce świeckiej znajdujące się w Domu Braci Jabłkowskich w Warszawie, zrealizowane około 1914 roku według projektu Edmunda Bartłomiejczyka[88].

*

Powyższy materiał przedstawiłam z pełną świadomością fragmentaryczności i ułomności ustaleń historycznych i historyczno-artystycznych. Starałam się wstępnie uporządkować podstawowe fakty dotyczące zarówno wspólnej pracowni Franciszka Białkowskiego i Władysława Skibińskiego, jak i ich samodzielnych zakładów, prowadzonych przez nich po rozpadzie spółki. Mam nadzieję, że zaprezentowany w niniejszym artykule – daleki od wyczerpania – spis witraży zainspiruje historyków sztuki do dalszych badań. W tym miejscu trzeba wspomnieć, że w publikacjach poświęconych odrodzeniu witrażownictwa w Polsce i nowoczesnemu witrażowi, wzmiankowana jest niemal wyłącznie – i nader lapidarnie – pracownia Białkowskiego[89]. Jedynie Szczepan Świątek zwrócił uwagę na istnienie dwóch zakładów, nie zauważając jednak okresu wspólnej działalności obu witrażystów[90]. Nazwisko Franciszka Białkowskiego sporadycznie pojawia się w literaturze traktującej o artystach projektujących witraże oraz o budowlach, w których się one znajdują. Władysław Skibiński jest odnotowywany jeszcze rzadziej.

Zapewne nie jest przypadkiem, że witraże z pracowni Białkowskiego odnajdujemy w wielu kościołach projektu warszawskiego architekta Józefa Piusa Dziekońskiego. Czy jest to efekt współpracy samego architekta z witrażownikiem, czy też jego zakład wskazywali artyści projektujący kartony? Czy architekt i projektant mieli wpływ na wybór wykonawcy, a może głos decydujący należał do zleceniodawcy? To pytania, na które odpowiedzi dostarczą szersze badania źródłowe.

Brak symetrii w spisach prac poszczególnych pracowni nie pozwala na sumienną analizę ich artystycznego ouvre. Zarówno Franciszek Białkowski, jak Władysław Skibiński mieli wykształcenie artystyczne pozwalające na samodzielne projektowanie witraży[91]. Wydaje się jednak, że częściej podejmowali się realizacji projektów sporządzanych przez innych artystów. Skromna, lecz znakomita, jest lista nazwisk projektantów witraży kościelnych, współpracujących z Białkowskim: Jan Kanty Gumowski, Edward Trojanowski, Konrad Krzyżanowski, Karol Maszkowski, Eligiusz Niewiadomski, Jan Henryk Rosen, a z Władysławem Skibińskim – Włodzimierz Tetmajer. Na szczególną uwagę zasługuje tu Gumowski, który nie tylko projektował, ale także czynnie uczestniczył w powstawaniu witraży, pracując (krótko) najpierw w pracowni Władysława Skibińskiego lub Franciszka Białkowskiego (tej kwestii pewnie już nie uda się wyjaśnić), później w Krakowskim Zakładzie Witraży S. G. Żeleński[92].

Należy żywić nadzieję, że zainaugurowany w 2012 roku program inwentaryzacji witraży sakralnych znacznie uzupełni przedstawiony wykaz realizacji pracowni Franciszka Białkowskiego i Władysława Skibińskiego, dając tym samym odpowiedni materiał do prac analitycznych[93].

[/member]


[1] Wydaje się, że spośród firm warszawskich najwcześniej rozpoczęła działalność pracownia Marii Łubieńskiej. Pierwszy witraż w jej „malarni dla kobiet”, przekształconej później w Zakład św. Łukasza, powstał w roku 1875. Nie wiadomo, czy od początku wykonywano witraże w „parowej fabryce luster i witraży” Jana Silberberga, założonej w roku 1857, oraz co kryje się pod tą nazwą. Przed rokiem 1886 Józef Kosikiewicz założył kolejną pracownię. Była ona czynna jeszcze w roku 1903. Być może artysta ten jest tożsamy, lub spokrewniony, ze Stanisławem Kosikiewiczem, malarzem na porcelanie, który po zamknięciu pracowni malowania na porcelanie braci Cybulskich otworzył własną „malarnię szkła okiennego” (wspomina o nim Wojciech Przybyszewski, O warszawskich składach fajansu, porcelany i szkła, o malarni Kazimierza Cybulskiego i o filiżance z niej pochodzącej, „Almanach Muzealny”, t. 3, 2001). W 1891 Jan Kosiński otworzył zakład szklarski, zajmujący się także wyrobem witraży; w roku 1930 firmę tę prowadził Mieczysław Kosiński. Przed rokiem 1920 rozpoczęła działalność pracownia Michała Olszewskiego.

[2] Sprawozdanie Komitetu Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie za rok 1928, Warszawa 1929, (bez paginacji).

[3] Znawca, Kilka słów o witrażach, „Wieś Ilustrowana” 3, 1912, z. 11 (listopad), ostatnia strona (bez paginacji). Za wskazanie tego źródła dziękuję p. Edwinowi Śmiłkowi z Krakowskiego Antykwariatu Naukowego.

[4] W. Skibiński, Chorał Kornela Ujejskiego w obrazach Jana Styki, „Przegląd Poznański”, 1895, nr 47, s. 558–559.

[5] Albertus, [Felieton warszawski]. Pogadanka o witrażach, „Życie i Sztuka”, 1905, nr 14, s. 9.

[6] Reprodukcja w: „Życie i Sztuka” (dodatek do „Kraju”), 1900, nr 18, s. 261.

[7] Znawca 1912, jak przyp. 3.

[8] Księga adresowa przemysłu fabrycznego w Królestwie Polskim na rok 1904, oprac. L. Jeziorański, Warszawa 1903, poz. 3471.

[9] Wystawa w Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie witraży wykonanych w zakładzie Franciszka Białkowskiego i Skibińskiego, „Ziarno”, 1903, nr 7, s. 139 [autorce nie udało się odszukać egzemplarza].

[10] K., Ze sztuki stosowanej, „Tygodnik Ilustrowany”, 1904 [2. półrocze], nr 48 (26/13 listopada), s. 926.

[11] A. Zeńczak, Zespół witraży Józefa Mehoffera w kaplicy grobowej rodziny Grauerów w Opawie, „Rozprawy Muzeum Narodowego w Krakowie. Seria Nowa” 1, 1999, s. 83. Autorce dziękuję za zwrócenie uwagi na fakt zamówienia replik przez samego artystę.

[12] Zakład ten działał, tak samo jak firma Białkowskiego i Skibińskiego, od 1902 roku.

[13] J. Dziekoński, (Zbudowany podług …), „Architekt” 6, 1905, z. 7, szp. 110. Pozostałe okna były „oszklone taflami w ołów oprawnemi przez Zakład św. Łukasza”.

[14] List Jana Steckiego do Stanisława Witkiewicza z 19 X 1904, za: Listy o stylu zakopiańskim 1892–1912 wokół Stanisława Witkiewicza, wstęp, komentarze, opracowanie M. Jagiełło, Kraków 1979, s. 330.

[15] A. Kurzątkowska, „Zakopiańskie” dzieło Stanisława Witkiewicza pod Lublinem, „Biuletyn Historii Sztuki” 42, 1980, nr 1, s. 99 i 101; Andrzej Laskowski, „… Ku estetycznej stronie zawodu …”. Rola architektów w odrodzeniu sztuki witrażowej w Galicji na przełomie XIX i XX wieku, „Rocznik Krakowski” 73, 2007, s. 141.

[16] Księga adresowa przemysłu fabrycznego w Królestwie Polskim na rok 1906, oprac. L. Jeziorański, Warszawa 1905, poz. 1243; Adresy Warszawy na rok 1909, zebrał i opracował A. Żwan, Warszawa 1908, s. 16.

[17] Pracownia otrzymała nową siedzibę najdalej w 1920 roku: Księga adresowa „Warszawa” na rok 1920, red. T. Koźmiński, Warszawa 1920, s. 656.

[18] Księga adresowa… 1905, ogłoszenie nr 140 i Adresy Warszawy… 1908, inserat, szp. 771, jak przyp. 16.

[19] Księga adresowa przemysłu, handlu i finansów 1922, Warszawa (b.r.), poz. 6324.

[20] [Inserat], „Goniec Częstochowski” 8, 1913, nr 233 (26 VIII), s. 1.

[21] Księga adresowa Polski (wraz z W. M. Gdańskiem) dla handlu, przemysłu, rzemiosła i rolnictwa 1930, Warszawa (b.r.), s. 1945.

[22] Sprawozdanie … 1929, jak przyp. 2. O ile wiadomo o witrażach według Józefa Mehoffera wykonywanych przez Skibińskiego, o tyle nie są znane realizacje witrażowe Białkowskiego według projektów Stanisława Wyspiańskiego. Informacje o „innych” artystach w dalszej części artykułu.

[23] Księga adresowa …, jak przyp. 19, ogłoszenie nr 701.

[24] Dom Sztuki. Katalog Domu Sztuki na wystawie przemysłowo-rolniczej w Częstochowie R. 1909 sierpień–wrzesień (dodatek do „Architektury” i „Przeglądu Technicznego”).

[25] Ks. S. Muznerowski, Lubraniec (Monografia). Z dołączeniem 6-ciu ilustracji, Włocławek 1910, s. 119–120. Panu Ryszardowi Piechowiakowi, poznańskiemu historykowi sztuki, dziękuję za tę i szereg innych wskazówek bibliograficznych odnoszących się do witraży w kościołach Wielkopolski.

[26] Tematyka witraży wg: K. Optołowicz, Z dziejów kościołów parafialnych w Lubrańcu, „Głos Lubrańca”, 2012, nr 5, s. 13 (artykuł zamieszczony na: www.parafia-lubraniec.pl; dostęp 28 VIII 2012) oraz na podstawie galerii zdjęć, znajdującej się na tej samej stronie internetowej.

[27] J. Wapiennik-Kosowicz, Z badań nad secesyjnymi witrażami w kościele Matki Bożej Pocieszenia w Żyrardowie i … niedoszłym dziełem Józefa Mehoffera. Zagadnienie atrybucji, w: Witraże secesyjne. Tendencje i motywy, red. T. Szybisty, Kraków–Legnica 2011, s. 111–119.

[28] K. Pawłowska, Witraże Niewiadomskiego w Koninie, „Witraż”, (b.r.), nr 2, s. 35–38 (Białkowski z błędnym imieniem Tadeusz). W latach 2011–2012 witraże były poddane konserwacji w Autorskiej Pracowni Witraża i Mozaiki OBIEKT w Pobiedziskach. Panu Marcinowi Czeskiemu, właścicielowi pracowni, dziękuję za informację. W biogramie artysty (M. Leśniakowska, Niewiadomski Eligiusz, w: Słownik Artystów Polskich, t. 6, Warszawa 1998, s. 78–79) podano informację o rozpoczęciu prac nad polichromią i czterema witrażami do konińskiej fary (określony tylko Św. Izydor), których projekty zatwierdził w roku 1909 Wydział Malarstwa i Rzeźby Zarządu Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Przeszłości. Być może do nich odnoszą się trzy szkice (w biogramie określone jako niezidentyfikowane), prezentowane na wystawie w Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie na przełomie 1912 i 1913 roku, na której pokazano projekty kartonów do polichromii kościoła w Koninie i inne związane z nim rysunki.

[29] Pawłowska, jak przyp. 28, s. 35.

[30] W postaciach aniołów K. Pawłowska dostrzega cechy pokrewne „kobietom Klimta i aniołom Mehoffera”.

[31] Ustalenia wg: S. Ferenc, Dzieje kościoła w Liskowie : liskow.ovh.org./sub/kosciol_liskow.htm (dostęp: 3 VII 2012). Autor wysuwa przypuszczenie, iż projektantem witraży w prezbiterium mógł być Konrad Krzyżanowski.

[32] Informacje na podstawie Programu konserwacji witraży w katedrze pw. Opieki NMP w Radomiu. Wersja I, Kraków 28. X 2007, oprac. Pracownia Furdyna: http://katedra.radom.opoka.org.pl (dostęp: 2 X 2011).

[33] E. Stachurska, Zabytki architektury, w: Monografia Brześcia Kujawskiego, red. B. Głębowicz, Włocławek 1970, s. 195–196. W tym czasie Krzyżanowski projektował witraże do kościoła w Głuchowie k. Skierniewic, konsekrowanego w roku 1908, być może ich wykonanie powierzono Białkowskiemu.

[34] I. Balowa, Krzyżanowski Konrad, w: Słownik Artystów Polskich, t. 4, Wrocław–Warszawa–Kraków–Gdańsk 1986, s. 314.

[35] S. Kuliński, Monografia Brześcia Kujawskiego. Pamiatka 700-lecia istnienia kościoła parafialnego, Włocławek 1935 (reprint wydany z okazji 760-lecia nadania praw miejskich, b.m. i r.w.), s. 58.

[36] H. Gwiazdowska, Kościół parafialny p.w. św. Stanisława Biskupa: www.brzesckujawski.pl (dostęp: 20 VII 2012).

[37] Dom Sztuki… 1909, jak przyp. 24, poz. 98.

[38] Ibidem, poz. 84 i 98. Kościół, zaprojektowany przez warszawskiego architekta Hugo Kudera, został poświęcony w 1903 roku, wyposażanie świątyni trwało przez następne lata, np. w 1909 roku zamontowano organy. Obecnie w kościele wymieniane są tylko trzy witraże w rozetach.

[39] M. Górzyński, Plac Sienkiewicza. Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa, św. Jana Chrzciciela: www.atlasturek.internetdsl.pl (dostęp: 21 VIII 2012).

[40] Misterium Józefa Mehoffera w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Turku, Turek 2008, red. W. Grzeszkiewicz, B. Stachowiak, wstęp J. Wapiennik-Kossowicz, B. Stachowiak, s. 13; Jerzy Bardoński, Tradycja i współczesność pracowni „Powalisz” w Poznaniu, w: Dziedzictwo polskiej sztuki witrażowej, red. K. Pawłowska i J. Budyn-Kamykowska, Kraków 2000, s. 184.

[41] Archiwum Muzeum w Drozdowie. Dokumenty gospodarcze Lutosławskich, zespół: Firmy, sygn. 8, karty 1–4. Panu Marcinowi Rydzewskiemu dziękuję za przybliżenie treści korespondencji.

[42] W Tereszkach na Wołyniu, „Tygodnik Ilustrowany” 52, 1911 (1. półrocze), nr 1 (7 I), s. 12.

[43] Informacja uzyskana od p. Andrzeja Skalskiego, konserwatora witraży z podwarszawskiego Józefowa, któremu serdecznie dziękuję za cenne wskazówki.

[44] J. Żywicki, Architektura neogotycka na Lubelszczyźnie, Lublin 1998, s. 209. W archiwum parafialnym zachowane rachunki za witraże.

[45] [Ogłoszenie], „Tygodnik Wileński” 1, 1911, nr 2 (po s. 21); Znawca 1912, jak przyp. 3.

[46] Parafię w Chojnacie objął w roku 1911 ks. Michał Woźniak, który od razu przystąpił do remontu kościoła, między innymi wymieniając okna. Za informację o witrażach i ich domniemanym autorze dziękuję p. A. Skalskiemu.

[47] Żywicki 1998, jak przyp. 44, s. 197 podaje wiadomość o istnieniu witraży. Informacji o ich wykonaniu przez Białkowskiego udzielił mi p. A. Skalski.

[48] Monter Pacholczyk był zatrudniony w pracowni od 1905 roku (por. M. J. Żychowska, Współczesne witraże polskie, Kraków1999, s. 16, przyp. 16. Jego nazwisko występuje też w korespondencji dotyczącej kościoła w Drozdowie, por. przyp. 41.

[49] Żywicki 1998, jak przyp. 44, s. 255; Archidiecezja lubelska. Historia i administracja, red. ks. M.T. Zahajkiewicz, Lublin 2000, s. 224.

[50] Adam Żeleński, Wykaz robót witrażowych od 1929 r. 1. IX, rkpis, własność prywatna.

[51] Katalog Zabytków Sztuki w Polsce (dalej: KZS), t. 11: Województwo bydgoskie, z. 18: Włocławek i okolice, opr. W. Puget oraz T. Chrzanowski i M. Kornecki, Warszawa 1988, s. 22. W biogramie artysty (H. Kubaszewska, Kotarbiński Mieczysław, w: Słownik Artystów Polskich 1986, jak przyp. 34, s. 173–175) nie zostały wspomniane jego związki z witrażownictwem.

[52] Informacja uzyskana od p. A. Skalskiego.

[53] Sz. J. Wroński, Bazylika Matki Boskiej Bolesnej w Limanowej. Kościół – pomnik Konstytucji 3 Maja, Limanowa 2001, s. 104–107.

[54] Ibidem, s. 103–110, il. 84–85; idem, Limanowskie witraże Józefa Mehoffera, „Almanach Ziemi Limanowskiej” 9, 2002, s. 14, por.: almanach.limanowa.org.pl (dostęp: 1 IX 2012).

[55] Archidiecezja lubelska 2000, jak przyp. 49, s. 224. Witraże były restaurowane po II wojnie światowej przez Krakowski Zakład Witrażów S. G. Żeleński (1951) i w latach 1971–1975.

[56] W. Wyganowska, Maszkowski Karol, w: Słownik Artystów Polskich, t. 5, Warszawa 1993, s. 413.

[57] List Izy Żeleńskiej do syna Adama z 21 I 1926, w zbiorach prywatnych.

[58] Listy Izy Żeleńskiej do syna Adama z 1924 (brak daty dziennej) i 2 V 1925, w zbiorach prywatnych.

[59] Pruszków – kościół św. Kazimierza: wpg.alleycat.pl (dostęp: 30 VIII 2012).

[60] L. Kijewska-Wittstock, Działalność społeczno-kulturalna właścicieli i pracowników fabryki ołówków „Majewski i S-ka” na tle zarysu historii fabryki w latach 1889–1948, praca dyplomowa pod kierunkiem prof. dr hab. Andrzeja Chojnackiego, Warszawa 2005, s. 18 (www.pruszkow.pl/pdf/majewski, dostęp: 30 VIII 2012). W styczniu 1945 roku część witraży – w oknach po południowej stronie – została zniszczona siłą podmuchu powstałego w wyniku wybuchu składów amunicji w Lasku Komorowskim, wysadzonych przez wycofujących się Niemców.

[61] List ks. W. Kwapińskiego do zakładu S. G. Żeleński z dnia 8 V 1937, archiwum zakładu S. G. Żeleński (dalej jako: SGŻ), obecnie własność prywatna, teczka As 690 (odnaleziony przez autorkę w trakcie kwerendy przeprowadzonej w archiwum w 1999 roku).

[62] J. Wolańska, Katedra ormiańska we Lwowie w latach 1902–1938. Przemiany architektoniczne i dekoracja wnętrza, Warszawa 2010, s. 356, przyp. 4.

[63] Ibidem, o witrażach w rozdziale: Malowidła w katedrze ormiańskiej we Lwowie, s. 169–304, il. 143,145,190,192a, b, 226a, b, c; H. Małkiewiczówna, Ikonografia witraży, w: A. Maciej, Problemy konserwatorskie witraży projektu J. H. Rosena z katedry ormiańskiej pw. Wniebowzięcia NMP we Lwowie. Próba ich rozwiązania na przykładzie konserwacji górnej kwatery witraża „Św. Paweł” z zastosowaniem współczesnych klejów syntetycznych, Kraków 2004, mpis przechowywany w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie.

[64] J. Smirnow, Witraże Jana Henryka Rosena (do 1939 roku), Witraż w architekturze. Architektura na witrażu, red. J. Budyn-Kamykowska, K. Pawłowska, Kraków 2011, s. 145–154; idem, Lwowski kościół św. Marii Magdaleny, www.lwow.com.pl/rocznik/2006/smirnow1; Wolańska 2010, jak przyp. 62, s. 356, przyp. 3.

[65] KZS, t. 10: Województwo warszawskie, z. 11: Ostrołęka i okolice, opr. I. Galicka, H. Sygietyńska, M. Kwiczała, Warszawa 1983, s. 8. Witraże datowane ok. 1930 roku. W kościele, uszkodzonym w czasie I wojny światowej, Władysław Drapiewski wykonał w latach 1930–1935 polichromię.

[66] Księga adresowa Polski, jak przyp. 21, s. 1945.

[67] Między innymi w Warszawie do sali restauracyjnej w hotelu Savoy przy Nowym Świecie 58, ok. 1905 roku („Przegląd Techniczny”, 1906, nr 32, tabl. 37; www.gawronski.net.pl/miejsca/nowy-swiat-przed-wojna, dostęp: 25 X 2011); łaźni pod Messalką przy Krakowskim Przedmieściu, ok. 1910, www.warszawska.info/srodmiescie/krakowskie-przedmiescie; dostęp: 25 VIII 2012); Banku Rolnego przy Nowogrodzkiej, 1927 (H. Faryna-Pankiewicz, Gmach d. Banku rolnego, „Spotkania z zabytkami”, 2007, nr 9, s. 7).

[68] Księga adresowa 1905, jak przyp. 16, poz. 1252.

[69] Ibidem, ogłoszenie nr 140.

[70] Księga adresowa przemysłu fabrycznego w Królestwie Polskim na rok 1908, oprac. L. Jeziorański, Warszawa 1907, poz. 1215.

[71] Księga adresowa 1920, jak przyp. 17, szp. 656; Księga adresowa przemysłu, jak przyp. 19, poz. 6332.

[72] Księga adresowa 1920, jak przyp. 17, szp. 656.

[73] List Izy Żeleńskiej do ks. Antoniego Ratusznego, proboszcza w Tarnopolu, z 27 VI 1925, SGŻ, sygn. As 415 (obecnie własność prywatna).

[74] Ibidem; D. Czapczyńska, Krakowski Zakład Witrażów, Oszkleń Artystycznych i Mozaiki Szklanej S. G. Żeleński. Uwagi na marginesie prac nad monografią, w: Dziedzictwo 2000, jak przyp. 40, s. 155.

[75] Listy Izy Żeleńskiej do syna Adama z około 1924 i końca 1924 roku (niedatowane), własność prywatna.

[76] Słowa Władysława Kościelniaka, kaliskiego artysty malarza, przywołane w: Niepokonana i Wzniosła. Katedra św. Mikołaja w Kaliszu, tekst A. Gaweł, fot. W. Zdunek, Bydgoszcz 2000. Ks. prałatowi A. Gawłowi dziękuję za uwagi zawarte w liście z dnia 25. X 2007 roku (w zbiorach autorki).

[77] J.A. Nowobilski, Sakralne malarstwo ścienne Włodzimierza Tetmajera, Kraków 1994, s. 77–78.

[78] Cyt. za: ibidem, s. 188.

[79] KZS 1983, jak przp. 65, s. 2.

[80] Korespondencja między zakładem a proboszczem, ks. Czesławem Kruszyńskim, listopad 1950 – październik 1951; w piśmie z 1 II 1951 informacja o wykonawcy – korespondencja przechowywana w SGŻ, sygn. As 842 (obecnie własność prywatna). R. Plebański, Witraże krakowskie w kościołach Wielkopolski przed I wojną światową, „Kronika Wielkopolski”, 2010, nr 3 (135), s. 91, 101, autor wszystkie witraże traktuje jako wyrób Krakowskiego Zakładu Witrażów S. G. Żeleński sprzed I wojny, zapewne sugerując się sygnaturami widniejącymi na części witraży.

[81] Plebański 2010, jak przyp. 80, s. 91, 101. Autor odnosi datowanie do wszystkich witraży.

[82] Żywicki 1998, jak przyp. 44, s. 261.

[83] Fotografia zamieszczona na stronie: polskaprowincja.pl/kosciol-w-melgwi (dostęp: 3 IX 2012).

[84] List ks. W. Przygody do zakładu S. G. Żeleński z 2 XII 1913, SGŻ, fascykuł akt z 1913 roku.

[85] Fotografia witraża w: Kościół św. Bartłomieja w Czarnożyłach – jeden z witraży (dokument ikonograficzny), cyfrowa.pbp.sieradz.pl/dlibra (dostęp: 2 IX 2012).

[86] K. Hewner, Parafia Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Ciechocinku, wyd. II, Ciechocinek 2009, s. 29–30. Autorka mylnie opatruje nazwisko Skibińskiego inicjałem „M.”.

[87] Ibidem, s. 29 i il. 30. Witraż, uszkodzony w czasie okupacji hitlerowskiej, został zrekonstruowany przez Edwarda Kwiatkowskiego w 1959 roku. Prawdopodobnie konserwator błędnie odczytał inicjał imienia w sygnaturze pozostawionej przez autora i w miejsce prawidłowej litery „W.”, wprowadził „M.”.

[88] M. Omilanowska, Świątynie handlu. Warszawska architektura komercyjna doby wielkomiejskiej, Warszawa 2004, s. 271, il. 520–522.

[89] J. Frycz, Odrodzenie sztuki witrażowej w XIX i XX wieku, „Szkło i Ceramika”, 1974, nr 6, s. 183 (autor wymienia dwie realizacje pracowni, a jej działalność lokuje w latach 1907–1924); Żychowska 1999, jak przyp. 48, s. 16, przyp. 16 (okres istnienia pracowni podaje za Fryczem, nie wskazując żadnej realizacji).

[90] Sz. Świątek, Z prac nad słownikiem firm witrażowych w Polsce w XX wieku, w: Dziedzictwo 2000, jak przyp. 39, s.191, 193 (autor podaje rok 1913 jako datę otwarcia pracowni Białkowskiego, a rok 1905 dla Skibińskiego; nie wspominana o pracach).

[91] Wiadomo o zaprojektowaniu przez Skibińskiego witraży do nawy kaliskiej fary. Białkowskiemu skłonna jestem przypisać autorstwo kartonów do witraża Wniebowzięcie NMP, wykorzystanego w reklamie z 1911 roku, a może także witraża do pałacu w Spiczyńcach, zrealizowanego w szkle w czasie współpracy ze Skibińskim.

[92] Według życiorysu spisanego przez artystę pod koniec życia, w roku 1907 roku miał on pracować u Białkowskiego – patrz: J. Żywicki, Jana Gumowskiego motywy polskie, Lublin 2003, s. 41, za nim Wapiennik-Kossowicz 2011, jak przyp. 27, s. 118. Z tą informacją sprzeczna jest wiadomość podana przez Żywickiego w innej książce poświęconej twórczości Gumowskiego: J. Żywicki, Gdańsk w litografii Jana Gumowskiego, , Lublin 2003(= „Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska”, vol. I), s. 49 oraz w biogramie artysty: E. Szczawińska; Gumowski Jan Kanty, w: Słownik Artystów Polskich, T. II, Wrocław–Warszawa–Kraków–Gdańsk 1975, s. 518.

[93] Program badawczy Korpus witraży z lat 1800–1945 w kościołach rzymsko-katolickich metropolii krakowskiej i przemyskiej, kierowany przez prof. dra hab. Wojciecha Bałusa.

Skip to content