Teologia, Biblia i liturgia jako źródła sztuki chrześcijańskiej

ks. Henryk Nadrowski

Poznań, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza

Abstrakt:

Ważną, a raczej zasadniczą kwestią jest świadomość, że zarówno w procesie twórczym, jak i percepcyjnym związanym z chrześcijaństwem, niezbędne jest minimum wiedzy z zakresu teologii, Biblii, liturgii, tradycji, obyczaju i szeroko pojętej kultury i sztuki. Sztuka religijna i ta, która skierowana jest do galerii czy muzeum, ma charakter bardzo otwarty i może przybierać nawet znamię eksperymentu. Natomiast, czym innym jest twórczość sakralna, czyli związana z przestrzenią kościelną. Ta musi mieć charakter służebny i przystosowawczy: musi służyć wspólnotowemu i indywidualnemu odkrywaniu bliskości Boga, przede wszystkim podczas liturgii. Czas, przestrzeń i człowiek to swoista triada, która dookreśla sztukę sakralną.

Błędem jest budowanie kościołów bez wyraźnego określenia owego hic et nunc. Czasoprzestrzeń, czyli aktualizacja i konkretyzacja, pozwala nie tylko liczyć się z czasem danej epoki, ale tworzyć i oceniać według jego kryteriów. Sama tematyka nie przesądza o sakralnym charakterze i przeznaczeniu dzieła. Niezbędne jest świadome i celowe twórcze działanie, a obiekt kultu powinien być dokładnie zaprojektowany.

Nie może to być jednak przekaz przypadkowy, niespójny, chaotyczny. Należy przywrócić ideę programu ikonograficznego obiektu sakralnego, który zakotwiczony będzie na podanych w tytule trzech fundamentach. Te z kolei bronić będą poprawności dogmatycznej i wyraziście objaśniać sens dzieła, który wynika z konsekwentnego przesłania ikonologicznego.

Problemem jest należyte przygotowanie twórców, inwestorów, ale i wiernych-odbiorców zarówno do rozumienia zabytków kościelnych, jak i do nowych rozwiązań treściowo-formalnych. Nie wystarczy jednak, by była to przestrzeń poprawna i funkcjonalna pod względem technicznym czy artystycznym. Nie ma tu miejsca na reifikację sztuki. Ważne jest natomiast, by dzieła sztuki sakralnej były przeniknięte pewną głębią metafizyczną, swoistym klimatem medytacyjnym czy charakterem mistycznym. By wręcz pobudzały do spotkania z Bogiem. Istotny jest ów charakter interpersonalny: człowiek-artysta nawiązuje więź z Bogiem w procesie twórczym, zaś człowiek-odbiorca ma odczuć tę osobową więź z Bogiem, która pośrednio jest jednocześnie spotkaniem z samym artystą. Ten z kolei pełni rolę kapłana i proroka, czy też ewangelizatora, który jest pośrednikiem ku Rzeczywistości nadprzyrodzonej. Dodajmy, że dzieło staje się też miejscem spotkania innych ludzi i to nieraz przez całe pokolenia. Nawarstwia się w nim bowiem duch wiary i pobożności, a dzieło zyskuje niejako „nowe życie”, które przerasta nie tylko swoją epokę, ale także zamysł twórczy artysty.

Artysta zawsze w jakiś sposób wyraża siebie. Zarazem jednak twórca sakralny nie mówi w oderwaniu od określonego środowiska i uwarunkowań. Nie tworzy też dla siebie, ale z myślą o wiernych. Sama koncepcja dzieła, jak i efekt artystyczny, mają zapraszać, wręcz skłaniać wiernych, by nawiedzali daną przestrzeń kościelną, która ma być przedsmakiem Niebieskiego Jeruzalem oraz nowej ziemi i nowego nieba. Ten aspekt eschatologiczny wpisany jest niejako w przestrzeń kościelną.

Sztuce i jej wytworom potrzebne jest właściwe miejsce, nie tylko w przestrzeni kościelnej, w katechezie, w homiletyce, w duszpasterstwie, ale także w myśli teologicznej, w interpretacji chrześcijańskiego Credo czy Dekalogu. Określa się wręcz sztukę sakralną jako „miejsce teologiczne”. Niezbędne jest pogłębienie teologii estetyki i sztuki.

Istotnym zadaniem jest współpraca wszystkich współodpowiedzialnych zarówno za oblicze i godność dziedzictwa przeszłości, jak i nowe rozwiązania architekturoplastyki kościelnej.

słowa kluczowe: teologia, Biblia, liturgia, tożsamość chrześcijańska, personalizm, czasoprzestrzeń, architekturoplastyka, reifikacja i hominizacja sztuki, ikonografia, ikonologia, saeculum, sacrum, profanum, List do artystów Jana Pawła II

——————-

Historia cywilizacji łacińskiej nierozerwalnie związana jest z całym bogactwem  świata tzw. „basenu śródziemnomorskiego”. Feliks Koneczny (1862–1949), historyk i twórca oryginalnej koncepcji cywilizacji, sięga nawet do attyckich korzeni prawdy, piękna i prawa jako do ważnych czynników, które znajdują odzwierciedlenie w życiu społecznym, politycznym, a także artystycznym i kulturalnym współczesnego świata zachodniego.

Życie społeczne jest mocno osadzone na związkach oraz relacjach, które wzajemnie się przenikają, krzyżują, dopełniają; czasem sobie przeczą. Panuje jednak zarazem wzajemne podporządkowanie wielu dziedzin życia, tak indywidualnego, jak zbiorowego. U podstaw wszelkich definicji, podziałów i ocen należy określić przede wszystkim kryteria aksjologiczne. Świat wartości, a w konsekwencji jakość jednostek i społeczności, pozwalają odpowiedzialnie traktować różne dziedziny życia.

Bogaty świat mediów szeroko pojętej komunikacji, produkcja filmowa, muzyczna, informatyczna kształtują świat kultury i sztuki. Docierają do nich zarówno masy odbiorców, jak i elity intelektualne. Problemem naszych czasów staje się utrata w relacjach osobistych i zbiorowych korzeni własnej tożsamości. Nie chodzi o zwykły proces załamania tożsamości, ale wręcz o jej erozję. Zjawisko to dotyczy nie tylko przemysłu czy handlu; marketingu i dystrybucji; ale także idei i nauki; kultury i sztuki; jak również światopoglądu i religii. Potęgujący się konsumeryzm sprzyja skrajnej anonimowości i indywidualizmowi, zaś społeczeństwo przyjmuje charakter „abstrakcyjnej i uniwersalnej publiczności”[1]. Dobrze ukształtowany wewnętrznie człowiek naszych czasów, w tym szczególnie chrześcijanin, powinien konsekwentnie poszerzać i pogłębiać postawę wpływania na bieg wydarzeń, na postęp i rozwój, a zarazem wyrabiać w sobie poczucie obowiązku oddziaływania pozytywnego na otaczające środowisko.

Pełny tekst artykułu został opublikowany na łamach rocznika "Sacrum et Decorum" I, 2008. Zamówienia prosimy kierować do Wydawnictwa UR lub aktywować subskrypcję elektroniczną .