Wyspiański, Romańczyk a witraże kościelne Zagłębia i Górnego Śląska

Irena Kontny

Śląskie Centrum Dziedzictwa Kulturowego w Katowicach

Stowarzyszenie Miłośników Witraży „Ars Vitrea Polona”

Abstrakt:

Artykuł dotyczy wpływu twórczości Stanisława Wyspiańskiego na projekty witrażowe Fryderyka Romańczyka przeznaczone do kościołów Górnego Śląska i Zagłębia. W latach 30. i 40. ubiegłego stulecia Romańczyk prowadził w Siemianowicach Śląskich znakomicie funkcjonującą pracownię witrażowniczą, a jego prace cechowało dobre opanowanie warsztatu i wyraźne inspiracje sztuką secesyjną w jej rodzimej młodopolskiej odmianie, w której dużą rolę odgrywają motywy inspirowane lokalną florą polską.

Na wstępie artykułu omówiony został również jedyny na terenie obecnego województwa śląskiego witraż zaprojektowany przez Stanisława Wyspiańskiego, niezwykłego wizjonera w sztuce i w teatrze polskim. Witraż ten, znajdujący się w kaplicy Kurii Metropolitalnej w Katowicach i przedstawiający Ukrzyżowanego Chrystusa unoszonego na skrzydłach serafina, zrealizowany został w trzydzieści lat po powstaniu projektu przez Krakowski Zakład Witraży S. G. Żeleński (w prace był zaangażowany Romańczyk) i jest wybitnym przykładem polskiej secesji.

Słowa kluczowe: Stanisław Wyspiański, Fryderyk Romańczyk, Górny Śląsk, Zagłębie, sztuka polska, sztuka kościelna, witraż, wiek XX

————————

Wyspiański, Romańczyk a witraże kościelne Zagłębia i Górnego Śląska

23 marca 1929 roku Izabela Żeleńska, właścicielka pracowni witrażowniczej S. G. Żeleński w Krakowie, informowała listownie swojego syna Adama: „Wyspiańskiego robi się ale tego Chrystusa dla Biecza, – dziś Romańczyk był już cały dzień w Muzeum”[1]. Kim był ów wymieniony w liście Romańczyk? Czy tylko rzemieślnikiem wykonującym witraż według projektu Wyspiańskiego? O jaki wreszcie witraż Wyspiańskiego chodzi, skoro w bieckiej farze nigdy nie było żadnych przeszkleń wykonanych według projektu krakowskiego artysty? Niniejszy artykuł stanowi próbę odpowiedzi na te pytania.

W roku 1935 zainstalowano w kaplicy Kurii Metropolitalnej pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Katowicach witraż[2] przedstawiający Ukrzyżowanego Chrystusa unoszonego na skrzydłach serafina [il. 1]. Obnażoną postać Jezusa otaczają strzeliste skrzydła serafickie: dwa u góry, para wokół ramion i dwa wokół bioder, tworząc długie perizonium do kolan. Wyprężone ciało Syna Bożego tworzy układ pionowych i poziomych linii, „zawieszonych” w przestrzeni, w formie krzyża. Jezusa otacza krzew różany, o grubych, dekoracyjnie splątanych gałązkach i łodygach, zakończonych pękami oraz kwiatami róż. Ciało Chrystusa, sinoszare o zielonkawym odcieniu, i purpurowo-oranżowe skrzydła wraz ze złocistą aureolą tworzą mocno nasyconą, ciepłą gamę kolorystyczną. Otaczający Jezusa kwietny krzew oraz „łuskowate” tło ma zimną kolorystykę, opartą na fioletach i srebrzystych szarościach, urozmaiconą elementami brudnego różu. Omawiana kompozycja, wykonana przez krakowski Zakład Witrażów S. G. Żeleński, została zakupiona przez biskupa katowickiego Arkadiusza Lisieckiego w roku 1929 na Powszechnej Wystawie Krajowej w Poznaniu. Podczas tejże ekspozycji witraż zdobił pawilon pracowni Żeleńskiego[3]. Przeszklenie powstało według wielkoformatowego, pastelowego projektu z roku 1897, zachowanego w Muzeum Narodowym w Krakowie[4]. Rysunek ten został w roku 1910 zakupiony przez Muzeum ze spuścizny po artyście[5].

Badacze twórczości Wyspiańskiego nie są zgodni, czy ów projekt przeznaczony był dla kościoła Franciszkanów w Krakowie[6], czy dla kościoła farnego w Bieczu[7]. W okresie międzywojennym dominował pogląd (który rozpowszechnił Feliks Kopera[8]), że projekt sporządzony został dla bieckiej fary. Współcześnie tezę tę podtrzymuje Tadeusz Ślawski, tropiący ślady Wyspiańskiego w Bieczu i na całym Podkarpaciu. Nad dekoracją późnogotyckiego kościoła parafialnego pw. Bożego Ciała w Bieczu Wyspiański pracował w latach 1895–1897[9]. Zaangażowany został przez architekta Sławomira Odrzywolskiego, który od około 1886 roku kierował pracami restauratorskimi w tejże świątyni[10]. Wyspiański miał sporządzić projekty dekoracji malarskiej oraz zająć się jej wykonawstwem. Z korespondencji artysty wynika jednak, że powstały tylko szkice ornamentów roślinnych, które Wyspiański ciągle przerabiał i uzupełniał[11]. Tadeusz Ślawski, powołując się na dane zawarte w katalogu wystawy w Muzeum Narodowym w Krakowie w roku 1932, jak również na opinię Feliksa Kopery i Wincentego Trojanowskiego, stwierdza, że zachowany pastel jest projektem dla kościoła bieckiego. Tezę tę mógłby potwierdzić cytowany na wstępie fragment listu, jednak nie jest wykluczone, że słowa Izy Żeleńskiej (napisane ponad 30 lat po sporządzeniu projektu) były odbiciem powszechnej na przełomie lat 20. i 30. XX wieku opinii, spopularyzowanej przez Feliksa Koperę. Większość współczesnych badaczy uważa, że pastelowy projekt Wyspiańskiego stanowi alternatywną wersję górnej części witraża krakowskiego. Ostatnio Wojciech Bałus jednoznacznie udowodnił słuszność tej tezy, wskazując na podobieństwa przebiegu gałęzi krzaku różanego z projektu pastelowego, będącego podstawą dla katowickiego witrażu, ze zrealizowaną wersją krakowską[12]. Przedstawienie w kaplicy Kurii Metropolitalnej w Katowicach byłoby zatem fragmentem sceny znanej z krakowskiego kościoła Franciszkanów – ukazana została górna część Stygmatyzacji z Chrystusem Serafickim, jednakże bez postaci św. Franciszka. Krakowski badacz przedstawił ponadto przekonywającą interpretację ikonografii witraża, niezwykle istotną również dla odczytania katowickiego witrażu. Bałus wykazał, że przedstawienie w krakowskim kościele Franciszkanów nawiązuje do dwóch zdarzeń z hagiografii św. Franciszka: stygmatyzacji[13] oraz do mało znanego wydarzenia, zwanego „cudem róż”. „Cud róż” barwnie przedstawił Julian Klaczko w swoim odczycie Św. Franciszek z Asyżu i gotycyzm włoski, wygłoszonym w 1893 roku w Akademii Umiejętności w Krakowie: „Pewnej nocy ponurej i burzliwej św. Franciszek rzucił się nagi w krzak cierniowy, o kilka kroków od małego kościółka Portiuncula. Chciał tym sposobem poskromić i umartwić swoje zmyły. Wtedy światłość wielka ogarnęła to jego dziwne łoże, a krzak cierniowy zakwitnął mnóstwem róż najpiękniejszych. Święty zebrał ich dwanaście, sześć białych, sześć czerwonych”[14]. „Cud róż” znany był Wyspiańskiemu[15].

Twórczość Stanisława Wyspiańskiego była inspiracją dla Fryderyka Romańczyka, wymienionego w przytoczonym powyżej liście Żeleńskiej jako artysta – rzemieślnik, zaangażowany bezpośrednio w wykonanie „bieckiego” vel „katowickiego” projektu. Fryderyk Romańczyk[16], działający intensywnie na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim, urodził się 12 stycznia 1892, a zmarł 10 lutego 1949 roku. W latach 1905–1910 uczył się i praktykował w dziale artystycznego malarstwa na szkle w zakładzie S. G. Żeleński, następnie, w latach 1910–1913, w Instytucie Witrażowym Adolfa Seilera we Wrocławiu (jako malarz postaci). W latach 1920–1929 pracował jako malarz witrażysta i pracownik kartonów znów w pracowni S. G. Żeleński, później zaś krótko, od sierpnia 1929 do grudnia 1930 roku w zakładzie Jana Kusiaka (a zatem w prace nad witrażem według projektu Wyspiańskiego, omówionym na wstępie, były z pewnością jednym z ostatnich zadań powierzonym mu przez Izę Żeleńską). W latach 1931–1933 Romańczyk współpracował z Romanem Ryniewiczem z Krakowa oraz Gottfriedem Heinzlem, posiadającym zakład szklarski w Siemianowicach Śląskich. Pragnąc usamodzielnić się, wszedł z Heinzlem w spółkę, która przyjęła nazwę: „Śląski Zakład Witraży. Romańczyk. Heinzel”. W roku 1937, po śmierci żony, Romańczyk wraz z rodziną przeniósł się do Siemianowic Śląskich. W polskiej części Górnego Śląska i na terenie Zagłębia firma otrzymywała liczne zamówienia i funkcjonowała niemalże do końca II wojny światowej. W późniejszym okresie zakład podzielił się na dwa warsztaty rzemieślnicze: szklarski oraz witrażowniczy, który przejął Fryderyk Romańczyk i prowadził aż do śmierci. Zakładem kierowała później jego druga żona Katarzyna (do roku 1974), następnie syn Jan, a obecnie zawiaduje nim wnuczka – Barbara Romańczyk.

W dziełach Fryderyka Romańczyka widać wyraźny wpływ nieokiełzanej wyobraźni Wyspiańskiego. W dekoracji witraży kościoła Franciszkanów krakowski artysta zastosował motywy floralne, budując je jako element równoważny z kompozycją figuralną. Święci na franciszkańskich witrażach otoczeni są niezwykle bujnymi formami świata roślinnego. Postacie Salomei i Franciszka są zaledwie fragmentem dominującej i zmonumentalizowanej przyrody. Szczególnie widoczne jest to w witrażu Bł. Salomea, gdzie syntetyczna, traktowana bardzo prostymi środkami postać błogosławionej otoczona jest licznymi kwiatami żółtych dziewann i śnieżnobiałych lilii. Dzieląc tę kompozycję na części elementarne, stwierdzić należy, że sylwetka świętej zajmuje tylko dwunastą część powierzchni witraża. Znamienne, że przed Wyspiańskim motywy roślinne powszechnie stosowano w witrażownictwie jedynie jako rodzaj „ozdobnika”, element wzbogacający główne przedstawienie figuralne.

Taki sposób projektowania witrażu przejęty został przez Fryderyka Romańczyka, u którego motywy kwietne występują często jako jeden z podstawowych składników kompozycji. Dekoracja roślinna, w formie szerokiego fryzu, zajmowała najczęściej dolne partie jego witraży lub organicznie zlewała się z głównym przedstawieniem figuralnym. Motyw roślinny komponował Romańczyk zazwyczaj w oparciu o wybrany gatunek, ukazany z naturalistyczną dokładnością, przedstawiony w całej okazałości, z łodyżkami, listami, pączkami i płatkami kwiatów. Do ulubionych motywów artysty należały purpurowe róże i białe lilie; malował również irysy, maki, bratki, malwy, dzwonki, czy liście kasztanowca. Kwiaty, tak charakterystyczne dla dzieł Romańczyka, pojawiają się w całej samodzielnej twórczości witrażownika, zarówno w przed wojną, jak i po niej.

Najciekawszy i najbliższy Wyspiańskiemu jest zespół witraży Romańczyka dla neogotyckiego kościoła pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Dąbrowie Górniczej – Strzemieszycach, wybudowanego w latach 1903–1910 według projektu arch. Józefa Pomian Pomianowskiego. Prace nad tym cyklem rozpoczęły się w roku 1937 i kontynuowane były w czasie okupacji[17]. W witrażach umieszczonych w górnych partiach prezbiterium i transeptu przedstawieni zostali święci: Stanisław Kostka, Tereska od Dzieciątka Jezus, Genowefa, Stanisław Biskup, Piotr Apostoł, Franciszek z Asyżu, Józef oraz Antoni Padewski. Ukazani frontalnie, w półpostaci, niemalże „giną” w profuzji wielobarwnej dekoracji kwietnej, stanowiącej obramienie ich wizerunków. Patrona młodzieży św. Stanisława Kostkę otaczają wielobarwne irysy; św. Tereskę od Dzieciątka Jezus, mistyczkę karmelitańską, patronkę misji i misjonarzy oraz młodzieży robotniczej – olbrzymie bratki; św. Genowefę wzywaną w przypadkach wojny, suszy, gorączki i zarazy – smukłe malwy; głównego patrona Polski, Stanisława Biskupa i Męczennika – czerwone prymule; św. Piotra [il. 2], następcę Chrystusa – oranżowe i żółte nasturcje; św. Antoniego [il. 3], średniowiecznego kaznodzieję franciszkańskiego oraz patrona ubogich – krzew róży damasceńskiej; św. Józefa z Dzieciątkiem Jezus, opiekuna Matki Bożej, patrona cieśli, robotników, małżonków, rodzin katolickich i dobrej śmierci – białe lilie i purpurowe róże; zaś biedaczynę z Asyżu, patrona zakonu żebraczego franciszkanów, ubogich oraz zwierząt – stylizowana wić roślinna w układzie kandelabrowym, na której siedzą różnobarwne ptaki. W głównym witrażu prezbiterialnym ukazany został w ujęciu całopostaciowym Chrystus w typie ikonograficznym Najświętszego Serca, otoczony motywem kwitnącego kasztanowca.

Wizerunki świętych umieszczone w gąszczu kwiatów z listowiem widoczne są również na witrażach Romańczyka do plebanii parafii Trójcy Przenajświętszej w Szarleju [il. 4], obecnie dzielnicy Piekar Śląskich. Na klatce schodowej probostwa, wybudowanego w roku 1933, znajduje się duże, trójpoziomowe przeszklenie figuralne. Na osi każdego z poziomów umieszczony został medalion z wizerunkiem: Najświętszego Serca Pana Jezusa, św. Józefa z Dzieciątkiem i Niepokalanego Serca NMP. Pozostałą powierzchnią szczelnie wypełnia wić roślinna, w dolnych partiach mająca formę krzewu różanego z purpurowymi kwiatami, w dalszych poziomach przechodząca w łodyżki lilii z dużymi, białymi kwiatami[18].

Niewielki, barokowy kościół pw. św. Katarzyny w Będzinie-Grodźcu, wybudowany w latach 1726–1729, poszerzony został w latach 1931–1932 o prostą, trójnawową halę, według projektu arch. Henryka Oderfelda. Przebudowana świątynia, prócz ołtarzy bocznych, ambony i stacji Drogi Krzyżowej, otrzymała około 1936 roku nowe witraże[19]. Imponujące są dwie podłużne ściany korpusu nawowego, przeprute dużymi oknami w kształcie prostokąta w układzie horyzontalnym. Każde z nich wypełnione jest szesnastokwaterowym witrażem. Przeszklenia ukazują istny gąszcz roślinny, tworzony przez ciernie krzewów różanych i łodygi białych lilii z kwiatami, przeplatające się gdzie niegdzie z czerwonymi pękami kwiatów róży. Wśród tej profuzji motywów floralnych niemalże ginie religijna tematyka witraży – przedstawienia czterech Ewangelistów, ukazanych symbolicznie jako apokaliptyczne, uskrzydlone stworzenia: lew św. Marka i orzeł św. Jana (po stronie południowej) oraz wół św. Łukasza i anioł św. Mateusza (po stronie północnej, il. 5). Ponadto w każdym z witraży występuje zaplątany w ciernie baranek, w kierunku którego pełznie wąż. W witrażu od strony południowej umieszczono motywy symboliczne: litery A i Ω, pelikana karmiącego młode oraz monogram maryjny i chrystologiczny; po stornie północnej ukazany został ptak z pokarmem w dziobie, monogram maryjny i chrystologiczny [il. 5]. Elementy floralne, pełniące już rolę tylko dekoracyjną, występują również w pozostałych witrażach zespołu – w ośmiu oknach prezbiterium, gdzie głównym tematem są motywy symboliczne (krzyż z winnymi gronami, kotwica opleciona rybą, feniks, kielich z kłosami zboża i winnymi gronami, drzewo wiadomości dobrego i złego oplatane przez węża, łódka z monogramem Chi Rho), obwiedzione trzema purpurowymi różami i łodyżką białych lilii z kwiatami, oraz w okulusie kaplicy południowej (dobudowanej do korpusu nawowego w toku rozbudowy w latach 30. XX wieku, pełniącej funkcję kaplicy chrzecielnej), zawierającym scenę Chrzest Chrystusa. Stojących w rzece Jordan Jezusa i Jana Chrzciciela otaczają tu smukłe fioletowo-żółte irysy.

Ulubione motywy Fryderyka Romańczyka – czerwone róże i białe lilie – widoczne są w dwóch okrągłych witrażach z przedstawieniem św. Stanisława Kostki i bł. Bronisławy, wykonanych przez artystę dla kościoła parafialnego pw. św. św. Jana i Pawła w Katowicach-Dębie. Ta neogotycka świątynia wybudowana została według projektu Ludwika Schneidera w latach 1901–1902. W prezbiterium znajdują się dwa pierwotne witraże przedstawiające Najświętsze Serce Pana Jezusa i Niepokalane Serce NMP, wykonane zapewne przez raciborski zakład Emanuela Lazara. W czasie remontu, przeprowadzonego w roku 1938, odnowiono stare i wykonano nowe witraże[20]. Wszystkie prace witrażownicze wykonała firma Heinzel – Romańczyk z Siemianowic Śląskich[21]. Na wzór istniejących witraży zrealizowano wówczas dwa nowe przeszklenia w prezbiterium z wizerunkami św. Jacka i św. Izydora. Wielokwaterowe witraże figuralne w transepcie z przedstawieniami ośmiu świętych projektował Władysław Drapniewski z Poznania, pozostałe oszklenia są autorstwa Romańczyka (witraże o motywach symbolicznych oraz dwa wcześniej wspomniane okulusy)[22].

To samo rozwiązanie formalne, polegające na obramieniu półpostaci świętego dekoracją kwietną, zastosował  Romańczyk również w witrażach dla niewielkiego kościółka wiejskiego pw. św. Jakuba w Sączowie koło Będzina[23]. W dwóch okulusach z przedstawieniami Najświętszego Serca Pana Jezusa i Niepokalanego Serca NMP, ukazane frontalnie postacie Marii i Jezusa otoczone zostały kwiatami lilii i róż oraz licznymi listkami i łodyżkami. W podłużnym witrażu z całopostaciowym przedstawieniem Stanisława Kostki występują z kolei dwie łodyżki z kwiatami białych lilii, symbolizujące czystość świętego.

Z powstałego jeszcze przed II wojną światową[24] zespołu witraży w kościele parafialnym pw. Wniebowzięcia NMP w Żychcicach[25] koło Będzina dwa witraże w prezbiterium są odbiciem „kwietnej” fascynacji Romańczyka. Każda z dwuosobowych scen, przedstawiających Zwiastowanie i Koronację NMP, w dolnych partiach wzbogacona została kwiatami białych lilii. W sąsiedniej miejscowości, Wojkowicach, w neobarokowym kościele parafialnym pw. św. Antoniego Padewskiego[26], artysta przyozdobił przedstawienie patrona świątyni białymi liliami. W witrażach prezbiterium tejże świątyni Romańczyk poszedł o krok dalej. Dwa okna obok ołtarza głównego  zawierają przedstawienia Oka Opatrzności[27], symbolizujące Boga Ojca, oraz Gołębicę Ducha Świętego [il. 6]. W witrażach tych symboliczne wizerunki dwóch osób boskich giną w profuzji kwietnej dekoracji. Niemal całą powierzchnię przeszkleń zajmują stylizowane, różnobarwne kwiaty o rozwiniętych płatkach i lekko zgeometryzowanych formach.

Romańczyk w witrażach figuralnych stosował również takie rozwiązania kompozycyjne, w których dekoracja florystyczna wyraźnie oddzielona jest od przedstawienia figuralnego. Ten schemat widoczny jest w witrażach z kościoła parafialnego pw. Narodzenia NMP w Żyglinie koło Tarnowskich Gór[28]. Motywy kwietne pojawiają się w dolnych partiach przeszkleń w formie fryzu z kwiatami białych lilii, błękitnych dzwonków czy kłosów zboża. Ponad nimi znajdują się przedstawienia św. Anny z Marią, św. Jadwigi śląskiej i św. Jacka. Białe lilie i czerwone róże występują natomiast w witrażu symbolicznym, ukazującym Niepokalane Serce NMP[29].

Duży zespół witraży autorstwa Fryderyka Romańczyka znajduje się w neogotyckim kościele parafialnym pw. św. Stanisława w Myszkowie, budowanym w latach 1907–1925[30]. Witraże pochodzące z lat 40. ubiegłego wieku skomponowane zostały na zasadzie niewielkich scenek figuralnych, jedno- lub dwuosobowych, przedstawiających świętych. W dolnych, wyraźnie wydzielonych partiach witraży występują kwiaty polskich ogrodów. W sześciodzielnych oknach transeptu znajdują się dwa przedstawienia mistycznych wizji:  jezuity Stanisława Kostki, któremu objawia się NMP [il. 7], oraz wizytki św. Małgorzaty Alacoqoue, której z kolei objawia się sam Chrystus. U dołu obu przedstawień występują niebiesko-fioletowe irysy i czerwone malwy. Pozostałe dwudzielne okna ukazują: św. Jana Kantego, wykładowcę Akademii Krakowskiej, patrona profesorów i młodzieży (u dołu żółte żonkile); bł. Wincentego Kadłubka, biskupa krakowskiego i późniejszego zakonnika w klasztorze cystersów w Jędrzejowie, autora wpół legendarnej i baśniowej Kroniki polskiej (u dołu nasturcje); św. Kazimierza królewicza, patrona Polski i Litwy oraz młodzieży (u dołu białe lilie); św. Andrzeja Bobolę, kaznodzieję jezuickiego, orędownika jedności Kościoła wschodniego i zachodniego (u dołu czerwone róże); św. Jacka Odrowąża, dwunastowiecznego dominikanina, nazywanego „apostołem północy”, patrona Polski (u dołu niebieskie dzwonki); bł. Bronisławę, norbertankę, krewną świętego Jacka i błogosławionego Czesława, legendarnie związaną z ucieczką zakonnic w czasie najazdu Mongołów w 1241 roku (u dołu bratki).

Z okresu powojennego pochodzą dwa witraże w kościele parafialnym pw. św. Jana Chrzciciela w dzielnicy Sosnowca – Niwce. Świątynia została wybudowana w latach 1896–1907 w stylu neogotyckim. Dwa witraże w prezbiterium, wykonane w roku 1948[31], przedstawiają świętych: Wojciecha i Stanisława Kostkę (po stronie lewej, il. 8) oraz Stanisława Biskupa i Kazimierza królewicza (po stronie prawej). Ukazani całopostaciowo i niemal frontalnie święci polscy „wyłaniają” się z bogatej dekoracji kwietnej: pierwszy z narcyzów, patron młodzieży z malw, Stanisław z dzwonków ogrodowych, a Jagiellończyk z lilii.

Zaraz po wojnie, w ciągu dwóch lat (1945–1947), Romańczyk przyozdobił trzydziestoma witrażami wnętrze kościoła parafialnego pw. św. Antoniego w Siemianowicach Śląskich. Świątynia, przebudowana z hali targowej, powstała w latach 1927–1931[32]. Okrągłe wizerunki świętych, ukazanych w popiersiu, wpisane zostały w prostokątne pola witrażowe, które artysta obramował motywem kwietnym. Ten sam motyw powtórzony został poniżej popiersi świętych, w wyniku czego kwiaty stały się nie tylko elementem zdobniczym, ale również organizującym płaszczyznę witraża. Ten imponujący zespół jest interesujący również ze względu na witraż prezbiterialny, który przedstawia Boga Ojca [il. 9]. Praca została nagrodzona srebrnym medalem na Ogólnopolskiej Wystawie Rzemiosła, zorganizowanej w 1947 roku w Katowicach[33]. W witrażu tym najdobitniej uwidaczniają się inspiracje twórczością Wyspiańskiego. Podobieństwa z przedstawieniem z krakowskiego kościoła Franciszkanów zauważalne są szczególnie w sposobie ukazania Boga Ojca jako brodatego, siwowłosego i „wizyjnego” starca.


[1] Kopia korespondencji w posiadaniu Danuty Czapczyńskiej–Kleszczyńskiej z Krakowa, której gorąco dziękuję za udostępnienie listu i życzliwą pomoc.

[2] Ks. H. Pyka, Witraż Ukrzyżowany na skrzydłach serafina Stanisława Wyspiańskiego w kaplicy Kurii Metropolitarnej w Katowicach, w: Witraże na Śląsku, red. T. Dudek-Bujarek, Katowice 2002, s. 67–68.

[3] Ibidem.

[4] Pastel na papierze, naklejony na płótno, o wymiarach 335 × 141 cm w świetle, 355 × 201 cm z ramą, nr inwentarzowy Muzeum Narodowego w Krakowie: MNK III-r.a. 13 432.

[5] Informacja na karcie inwentarzowej obiektu, opracowanej 4 XI 1987 roku przez Wiesławę Kozłowską (rubryka: data i sposób nabycia).

[6] S. Przybyszewski, T. Żuk-Skarszewski, S. Świerz, Stanisław Wyspiański. Dzieła malarskie, Kraków–Warszawa–Bydgoszcz 1925, s. 113 i poz. 212; artykuł H. d’Abancourt de Franqueville Witraże w sztuce religijnej w katalogu Wystawy Sztuki Religijnej w westybulu Sejmu śląskiego w Katowicach w roku 1931, w: O polskiej sztuce religijnej, red. J. Langman, Katowice 1932, s.116; Stanisław Wyspiański 1869 – 1907. Wystawa jubileuszowa, katalog wystawy, Muzeum Narodowe w Krakowie, Kraków 1957–1958, poz. 74, s. 73; Stanisław Wyspiański. Opus Magnum, katalog wystawy, Muzeum Narodowe w Krakowie, Kraków 2000, s. 127; W. Bałus Wyspiański i tradycja. Na przykładzie witrażu ze św. Franciszkiem, „Teksty Drugie”, 2004, nr 4, s. 105; W. Bałus, Sztuka sakralna Krakowa w wieku XIX. Część II. Matejko i Wyspiański, Kraków 2007, s. 125–135; I. Kontny „Wszelakich budowli ozdoba”. Secesyjny witraż w województwie śląskim na wybranych przykładach, w: Witraże secesyjne. Tendencje i motywy, red. T. Szybisty, Kraków–Legnica 2011, s. 160–162 oraz wg informacji zawartej w karcie inwentarzowej obiektu (por. przyp. 5).

[7] F. Kopera, Dzieje malarstwa w Polsce. Malarstwo w Polsce w XIX i w XX wieku, t. III, Warszawa 1929, s. 513; Stanisław Wyspiański, katalog wystawy, Muzeum Narodowe w Krakowie, listopad – grudzień 1932, Kraków 1932, nr 75; podpis pod ilustracją na s. 2 i artykuł Mozaika i witraż (s. 7) w „Gościu Niedzielnym”, 1932, nr 23; T. Ślawski, Stanisława Wyspiańskiego kontakty z Bieczem, katalog wystawy, Muzeum Okręgowe w Rzeszowie, Muzeum w Bieczu, Rzeszów 1969; idem, Stanisław Wyspiański na Podkarpaciu. W 130 rocznicę urodzin artysty, Biecz 1999, s. 93–94. Monografista witraża, ks. H. Pyka, nie przychylił się do żadnych z tych opinii, por. Pyka 2002, jak przyp. 1, s. 67–73.

[8] Kopera 1929, jak przyp. 7, s. 513.

[9] Ślawski 1999, jak przyp. 7, s. 73–74.

[10] Ibidem.

[11] Ibidem, s. 81.

[12] Bałus 2004, jak przyp. 6, s. 105; Bałus 2007, jak przyp. 6, s. 125–135.

[13] Stygmatyzacja św. Franciszka jest wydarzeniem znanym z wszystkich żywotów świętego. Ikonografia sceny ukazywała św. Franciszka „odbierającego” od Chrystusa pięć Jego ran. U franciszkanów krakowskich witraż przedstawia „biedaczynę z Asyżu” o wzniesionych rękach i uniesionej głowie. Spogląda on na uwidocznioną powyżej postać Chrystusa, osłoniętą sześcioma skrzydłami serafina.

[14] Cytat za: Bałus 2007, jak przyp. 6, s. 131.

[15] Por. ibidem.

[16] Witrażownik Fryderyk Romańczyk jest mało znany w dotychczasowej literaturze przedmiotu. „Odkryła” go Danuta Czapczyńska-Kleszczyńska, pisząc o działalności braci Romańczyków w publikacji Witraże w Krakowie. Dzieła i twórcy, Kraków 2005, s. 63–65. Podane w niniejszym artykule dane biograficzne pochodzą z niepublikowanej pracy wnuczki Fryderyka Romańczyka, Magdaleny Musiał, Zakład Witraży i Oszkleń Artystycznych FRYDERYK ROMANCZYK. Siemianowice Śląskie, Siemianowice Śląskie 2004 (mps w posiadaniu autorki), jak również z wymienionego opracowania D. Czapczyńskiej-Kleszczyńskiej. Część informacji zawdzięczam również drugiej wnuczce artysty, p. Barbarze Romańczyk.

[17] Na wirażach daty: 1937, 1940, 1941, 1942, 1943. Autorstwo witraży jest bezsporne, por. Musiał 2004, jak przyp. 16, s. 97–100. W spuściźnie po artyście znajdują się projekty do witraży ukazujących św. Piotra, św. Franciszka i św. Genowefę (karton bez postaci).

[18] I. Kontna, Witraż na plebanii. Witraże w budynkach probostw uprzemysłowionej części Górnego Śląska i Zagłębia, „Witraż”, 2002, nr 2–3, s. 31–32.

[19] Projekty witraży z datą 1936 prezentowane były na wystawie Fryderyk Romańczyk – siemianowicki witrażysta, otwartej w Siemianowicach Śląskich 18 I 2006; por. również: Musiał 2004, jak przyp. 16, s. 42–44.

[20] Kronika parafialna, t. I: Historia Parafii i miejscowości Dąb, spisana przez A. Pająka, informacja pod rokiem 1938. Kronika przechowywana na probostwie w Dębiu.

[21] Ibidem.

[22] Projekty zostały wykonane w 1937 roku, por.: Musiał 2004, jak przyp. 16, s. 57; Kronika parafialna…, jak przyp. 20, (pod rokiem 1938).

[23] Eklektyczny kościół wybudowany został w latach 1872–1875 według projektu arch. Liche. Zapewne zaraz po II wojnie światowej przyozdobiony został przez Romańczyka kompletem witraży. Wnuczka artysty, Barbara Romańczyk, jest w posiadaniu kartonów do witraży z przedstawieniami św. Cecylii, św. Izydora i  św. Stanisława Kostki.

[24] Na witrażu Św. Agnieszka (w nawie) widnieje data 1938.

[25] Kościół wzniesiony w latach 1935–1938.

[26] Kościół wybudowany w latach 1929–1936 według projektu Wiesława Kononowicza i Stefana Szyllera.

[27] Witraż sygnowany: Fryd. Romańczyk 1938.

[28] Kościół wybudowany w 1842 roku.

[29] Witraż sygnowany: Wykonał / (?) ROMAŃCZYK SIEMIANOWICE.

[30] Projekty witraży prezentowano na wspomnianej już wystawie Fryderyk Romańczyk – siemianowicki witrażysta.

[31] Na witrażu po lewej stronie widnieje data: 1948 r.

[32] Musiał 2004, jak przyp. 16, s. 103.

[33] Ibidem.

Pełny tekst artykułu został opublikowany na łamach rocznika "Sacrum et Decorum" . Zamówienia prosimy kierować do Wydawnictwa UR lub aktywować subskrypcję elektroniczną .