Poszukiwanie formy i sacrum we współczesnym budownictwie kościelnym

Julia Sowińska

Łódź, Uniwersytet Łódzki

Abstrakt:

Szczególną miejsce w architekturze polskiej drugiej połowy XX wieku zajmuje budownictwo sakralne. Spowodowane jest to z jednej strony faktem, iż w czasach komunistycznych architekci projektujący i budujący kościoły mieli największą swobodę twórczą i niezależność, a jednocześnie wynika z samej specyfiki i roli miejsc służących modlitwie. Konieczne jest tutaj m.in. wprowadzenie bogatej warstwy symbolicznej i znaczeniowej oraz umiejętne wykreowanie odpowiedniej atmosfery i nastroju.

W postanowieniach Soboru Watykańskiego II nie zostały zawarte szczegółowe wytyczne dotyczące projektowania kościołów. Można powiedzieć, że sprecyzowano istotę i ideę, a sposób przełożenia jej na język form architektonicznych pozostawiono twórcom. Stąd ogromna różnorodność rozwiązań formalnych i kierunków poszukiwań, a także wyraźny pluralizm form.

Ciekawą grupę realizacji, które powstały w Polsce po Soborze Watykańskim II stanowią kościoły, których twórcy w sposób świadomy poszukują inspiracji w sztuce dawnej, w tradycyjnych formach, poddając je współczesnej reinterpretacji. W artykule zaprezentowane i omówione zostały przykłady interesujących koncepcji oraz rozwiązań.

słowa kluczowe: architektura sakralna, polska architektura posoborowa, współczesne inspiracje sztuką dawną

—————–

W postanowieniach odbywającego się w latach 1962–1965 Soboru Watykańskiego II nie zostały zawarte szczegółowe wytyczne dotyczące projektowania kościołów. Można powiedzieć, że sprecyzowano istotę i ideę, a sposób przełożenia jej na język form architektonicznych pozostawiono twórcom. Stąd ogromna różnorodność rozwiązań formalnych i kierunków poszukiwań, a także, widoczny we współczesnej architekturze sakralnej, pluralizm form.

Co znamienne, w pierwszych latach po Soborze Watykańskim II architekci w sposób zdecydowany odrzucili formy tradycyjne. Postawa ta stała się wyrazem wolności twórczej, ostatecznie wyzwolonej spod rządów stylów historyzujących.

Realizowano pomysły niezwykle śmiałe, będące próbą odpowiedzi na potrzeby współczesnego człowieka. W sposób skrajny zaczęto interpretować rolę kościoła jako domus ecclesiae, służącego lokalnej społeczności wiernych. Znamienna i charakterystyczna dla tej postawy jest wypowiedź W. M. Föderera, który opisując jeden ze swoich projektów stwierdza: „Katolicka parafia w Schaffhausen (…) dała mi możliwość urzeczywistnienia właściwego ośrodka duszpasterskiego, w którym główne pomieszczenie – nie wyłącznie, ani przede wszystkim, ale zwyczajnie również służy odprawianiu nabożeństw, obok wielu innych świeckich imprez…”[1].

Budowla kościelna całkowicie pozbawiona została więc wyjątkowości i symbolicznego znaczenia, a tym samym odarta z sacrum. Choć punktem wyjścia dla tego rodzaju projektów była chęć stworzenia miejsca, które przede wszystkim dobrze służyłoby wspólnocie, nie zostały one, co ciekawe, dobrze przez nią przyjęte. Wśród wiernych nastąpiło wyraźnie zmęczenie oglądaniem kościołów – „silosów zbożowych” [fot.1], „skoczni narciarskich” [fot.2], czy „sal gimnastycznych” [fot.3].

W przypadku budowli tak szczególnych jak kościoły całkowite zerwanie związków z symboliką znaczeń i ciągłością tradycji okazało się ślepym zaułkiem. By nie zagubić istoty budowli sakralnej, architekci projektujący współczesne kościoły coraz chętniej poszukują więc inspiracji w tradycyjnej formie architektonicznej. Ważne jest jednak, by nie doszło przy tym do biernego naśladownictwa i stosowania wtórnych cytatów, lecz został nawiązany twórczy dialog, prowadzony przy pomocy nowoczesnych środków. Architektura powinna bowiem stymulować odbiorców do poszukiwań i wielowymiarowych skojarzeń.

Pełny tekst artykułu został opublikowany na łamach rocznika "Sacrum et Decorum" I, 2008. Zamówienia prosimy kierować do Wydawnictwa UR lub aktywować subskrypcję elektroniczną .