Nieznane, niezrealizowane, zapomniane…

Redakcja


Autorzy kompendiów historii sztuki, układając zestawy dzieł kanonicznych dla minionego dwuwiecza, często pomijają w twórczości omawianych przez siebie artystów prace o tematyce religijnej, zafascynowani charakterystyczną dla tego okresu różnorodnością poszukiwań formalnych, idącą w parze z rozszerzeniem spektrum tematów artystycznej eksploracji. Dzieła zaliczane przez tychże autorów do tzw. nurtu metafizycznego w sztuce współczesnej, najbliższego ideowo sztuce religijnej rzadko wpisują się w ciąg rozwojowy tradycji chrześcijańskiej, a jeszcze rzadziej czerpią z jej ikonografii.

Tymczasem w pracach licznych wybitnych i znanych artystów często powracają zagadnienia natury filozoficznej zdeterminowane właśnie tradycją chrześcijaństwa, owocując interesującymi dziełami, także o charakterze sakralnym lub w jakiejś mierze związanymi ze sztuką religijną.

Wiele cennych realizacji tego typu nadal nie jest znanych uczonym, gdyż tuż po powstaniu zostały zamknięte we wnętrzach kościołów, często prowincjonalnych, bądź, wobec braku zainteresowania oficjalnych instytucji kultury, weszły do zbiorów prywatnych, z natury rzeczy rzadziej eksponowanych i udostępnianych. Zdarza się też, że wątki transcendentne, stanowiące podstawowe przesłanie nawet popularnych dzieł, umykają uwadze badaczy, skoncentrowanych raczej na walorach formalnych tych prac lub doszukujących się w nich treści ideowych odpowiadających tendencjom badawczym, szczególnie akcentowanym (by nie powiedzieć: modnym) w humanistyce współczesnej. Nawet w ośrodkach naukowych o wielowiekowej tradycji chrześcijańskiej, instytucjonalnie związanych z Kościołem, jak belgijskie Lovanium, tylko w niewielkim stopniu prowadzi się badania nad współczesną sztuką religijną, koncentrując się przede wszystkim na spuściźnie epok dawnych.

Sytuacja ta jednak powoli ulega zmianie. Na gruncie polskim nie mógł pozostać niezauważony fenomen rozkwitu sztuki religijnej lat 80. XX w. Imponująco przedstawiają się badania nad sztuką sakralną Krakowa wieku XIX. Pojawiają się coraz liczniej katalogi twórczości religijnej znanych malarzy, także w związku przygotowywanymi ekspozycjami ich prac, w tym realizacji sakralnych wcześniej niedokumentowanych.

Również w innych krajach europejskich daje się zauważyć wzrost zainteresowania sztuką sakralną i religijną wieków XIX i XX. Interesujące projekty naukowe realizowane są nie tylko w ośrodkach o długiej tradycji badawczej w tej dziedzinie, jak Strasburg czy Münster, lecz podejmują je także zespoły naukowców skupionych wokół profesorów związanych z uniwersytetami wcześniej niekojarzonymi z eksploracją zjawisk z zakresu sztuki religijnej. Wśród nich należy wymienić prace inicjowane przez Dario Gamboniego na Uniwersytecie Genewskim czy finalizowany właśnie przez zespół Philippe’a Kaenela z Uniwersytetu w Lozannie projekt „Les usages de Jésus au XXe siècle”, obejmujący interdyscyplinarne badania nad przedstawieniami Chrystusa w literaturze, filmie i sztukach plastycznych na przestrzeni minionego stulecia.

Należy żywić nadzieję, że wyniki tych rozlicznych prac zostaną dostrzeżone i przyczynią się do zmiany stereotypowego postrzegania sztuki XIX i XX w. przez autorów syntez i opracowań kreujących obraz kultury ostatnich stuleci. W tym kontekście z zadowoleniem należy przyjąć nowe czasopisma o charakterze popularnonaukowym poświęcone sztuce religijnej naszych czasów, jak chociażby ukazujący się od niedawna we Francji dwumiesięcznik „Arts Sacrés”.

Istotną lukę w polskiej historii sztuki ostatnich dwustu lat stanowi niedostatek badań nad dziełami rodzimych twórców, znajdującymi się za granicą oraz problematyka międzynarodowych kontaktów artystycznych, związanych nie tylko z realizacjami o charakterze religijnym. Przez dziesięciolecia prowadzenie tego typu badań utrudniał brak dostępu do prac znajdujących się poza krajem, jak również ograniczone możliwości kwerend zagranicznych.

Jedno z takich dzieł – bliżej nieznanych polskim czytelnikom – prezentuje na łamach bieżącego numeru „Sacrum et Decorum” Andrzej Pieńkos. Jest to Madonna rozbitków [Notre Dame des Naufragés] – rzeźba Cypriana Godebskiego, znajdująca się na przylądku Pointe du Raz w Bretanii. Realizacja ta uznawana jest we Francji za jedno z ważniejszych dzieł w dorobku artysty (w przeciwieństwie do jego polskich realizacji – tam w zasadzie pomijanych). Bretońska Madonna jest dość często wymieniana w publikacjach francuskich o charakterze przewodnikowym oraz chętnie reprodukowana, szczególnie w ostatnich latach z racji głośnych uroczystości stulecia jej poświęcenia, a następnie – renowacji w 2005 roku. Autor przybliża okoliczności powstania dzieła, w tym skomplikowane uwarunkowania polityczno-religijne w ówczesnej, coraz bardziej zsekularyzowanej Francji. Analizując formę rzeźby o charakterze niespotykanym w twórczości Godebskiego, Andrzej Pieńkos sugeruje konieczność dalszych badań porównawczych, pozwalających osadzić dzieło polskiego artysty w ciągu analogicznych realizacji powstających w drugiej połowie XIX wieku, a jednocześnie nawiązujących do starszych tradycji ikonograficznych, niekoniecznie o charakterze religijnym.

Artykuł Grażyny Ryby porusza niedostatecznie jeszcze zbadany problem polsko-włoskich kontaktów artystycznych w drugiej połowie XX wieku na przykładzie twórczości Bronisława Chromego i jego niezrealizowanych projektów rzeźbionych drzwi kościelnych. Przygotowywane przez Chromego prace do kościołów Rawenny i Rzymu, których śladem są tylko zachowane modele i korespondencja z włoskimi protektorami artysty, zaowocowały znaczącymi realizacjami w Polsce, przyczyniając się do niebywałej popularności tej formy rzeźbiarskiego wystroju świątyni na przełomie XX i XXI wieku.

Dwa spośród tekstów zamieszczonych w najnowszym numerze „Sacrum et Decorum” proponują nowe spojrzenie na twórczość artystów stereotypowo kojarzonych z określonym emploi. Danuta Czapczyńska-Kleszczyńska odkrywa nieznaną w zasadzie działalność krakowskiego architekta Franciszka Mączyńskiego w dziedzinie witrażu, natomiast Lechosław Lameński przedstawia najnowsze realizacje Mariana Koniecznego w zakresie rzeźby religijnej, zaskakujące w kontekście dotychczasowego dorobku artysty, uważanego za jednego z „naczelnych twórców PRL-u” – propagandystów ideologii socjalistycznego państwa a zarazem jego beneficjentów.

Prezentację twórczości religijnej Koniecznego autor artykułu poprzedza obszernym omówieniem wypowiedzi samego artysty oraz krytyków jego twórczości, prowokując do refleksji nad zagadnieniem postaw etycznych w sztuce, nasuwającym się szczególnie dobitnie w przypadku realizacji o charakterze sakralnym. Refleksja ta nieuchronnie prowadzi do trwającej od dawna dyskusji na temat roli artysty w przekazywaniu wartości: czy ma on być „prorokiem”, odsłaniającym nowe aspekty rzeczywistości zmysłowej i ponadzmysłowej przed odbiorcami jego sztuki, czy może raczej pozostać tylko zręcznym rzemieślnikiem, sprawnie ubierającym w formę to, co zostało mu zlecone, dystansując się, czasem wręcz cynicznie, od przedstawianych treści.

Twórczości Jacka Malczewskiego zostały poświęcone teksty Michała Haakego i Doroty Kudelskiej. Poznański badacz prezentuje wnikliwą analizę obrazu Święty Franciszek z 1908 roku, analizując w kontekście głównych nurtów ideowych epoki i dorobku malarza znaczenie ukazanych w tej kompozycji postaci mitologicznych. Malczewski był artystą głęboko wierzącym i nawet kazał pochować się w tercjarskim habicie. Jednak wśród jego prac tylko nieliczne, dziś mało znane, miały charakter sakralny. Właśnie tej dziedziny twórczości Malczewskiego dotyczy artykuł Doroty Kudelskiej, autorki niedawno wydanej „biografii intelektualnej” artysty.

W odróżnieniu od Jacka Malczewskiego, którego malarstwo nie od razu bywa kojarzone ze sztuką religijną, Stanisław Wyspiański i Józef Mehoffer to twórcy uchodzący za odnowicieli polskiej sztuki sakralnej przełomu XIX i XX wieku. Pierwsze szlify w zakresie malarstwa monumentalnego artyści zdobywali pod okiem Jana Matejki w krakowskim kościele Mariackim. Powstałe wówczas, młodzieńcze projekty witrażowe Wyspiańskiego i Mehoffera do okna zachodniego omawia w swoim artykule Tomasz Szybisty, wyjaśniając, między innymi, zagadkę autorstwa poszczególnych kwater.

Tematem rozważań Renaty Rogozińskiej są natomiast ilustracje do Apokalipsy wykonane przez współczesnego krakowskiego artystę, Grzegorza Bednarskiego.

Mimo, że wymienieni powyżej autorzy artykułów prezentowanych w niniejszym numerze „Sacrum et Decorum” reprezentują różne ośrodki uniwersyteckie, dziwnym trafem, zupełnie niezależnie od sugestii redakcji, ich teksty koncentrują się wokół twórczości artystów środowiska krakowskiego.

Na tym tle wyjątek stanowi artykuł Moniki Mazurek pod intrygującym tytułem Ostre łuki i zagrożenie papistowskie, pozostający w kręgu kultury anglosaskiej. Badaczka, zajmująca się na co dzień literaturą brytyjską, omawia wpływ dyskusji o gotyku, jaką w kontekście architektury sakralnej toczono w kościele anglikańskim, na sposób ukazania i funkcję znaczeniową tego stylu w powieściach epoki wiktoriańskiej.

Oddając w ręce Czytelnika najnowszy tom „Sacrum et Decorum”, Redakcja dziękuje Panu dr. Adamowi Góralowi, prezesowi ASSECO POLAND S.A., za pomoc finansową w przygotowaniu angielskiej wersji artykułów. Słowa wdzięczności kierujemy również do autorów, tłumaczy, władz Uniwersytetu Rzeszowskiego oraz wszystkich tych, którzy życzliwie wspierali prace wydawnicze.

Pełny tekst artykułu został opublikowany na łamach rocznika "Sacrum et Decorum" III, 2010. Zamówienia prosimy kierować do Wydawnictwa UR lub aktywować subskrypcję elektroniczną .