Sens twórczości artystycznej w kontekście Medytacji nad Księgą Rodzaju z Tryptyku Rzymskiego Jana Pawła II

Tadeusz Boruta

Rzeszów, Uniwersytet Rzeszowski

Abstrakt:

W Medytacji nad Księgą Rodzaju z Tryptyku rzymskiego Jan Paweł II w skondensowany sposób ujął istotę twórczości artystycznej. Co więcej, ukazał jej niezbywalną rolę jako komponentu tożsamości chrześcijan. Wymowne wezwanie wszystkich artystów, by dali owoc swego widzenia, by „stworzyli obraz”, ma głębokie umocowanie w podstawowym dogmatycznym fundamencie chrześcijaństwa – w fakcie inkarnacji Boga.

Obraz i podobieństwo człowieka do Stwórcy są kluczem do zrozumienia sykstyńskich fresków Michała Anioła, ale także kluczem do całej sztuki chrześcijańskiej.

Co więcej, dzieło malarskie przedstawiając widzialną rzeczywistość ludzką odsłania realność Boską. Transcenduje ono ziemskie, czasoprzestrzenne uwarunkowania i wyraża odwieczne Słowo. Tym samym obraz staje się prasakramentem, gdyż w jego widzialnej formie wyraża się niewidzialne.

Dla autora Tryptyku rzymskiego obraz potrzebny jest by zobaczyć Boga – ślady jego obecności w dziejach i w realności naszego „tu i teraz”. Dzieło malarskie odsłania nam prawdę istnienia, która wyraża się w idei emanacji Stwórcy w stworzenie. Pozwala głębiej uświadomić sobie, że jesteśmy stworzeni na „obraz i podobieństwo”, „w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy”.

Zafascynowany sykstyńską wizją Michała Anioła Jan Paweł II zauważa: „Początek i kres, niewidzialne, przenikają do nas z tych ścian!”. A więc nie tylko zilustrowane dzieje, przedstawione treści, przedmioty i postacie, ale to co poza „progiem”, to co niewidzialne, Boskie, nieskończone kontemplujemy w dziele sztuki. I tu papież zauważa paradoks malarstwa – do Niewidzialnego prowadzi „cała ta bujna widzialność, jaką ludzki geniusz wyzwolił” w obrazie. Poprzez zobrazowanie ziemskiej rzeczywistości, posługując się zmysłowymi formami, artysta odsłania tajemnicę Boga. Dzieło sztuki objawia Słowo, będące na początku i do którego świat powróci u swego kresu.

słowa kluczowe: ikonoklazm, prasakrament, emanacja, inkarnacja, kaplica Sykstyńska, Jan Paweł II, Tryptyk rzymski

———————–

Tryptyk Rzymski jest jednym z najbardziej osobistych utworów Jana Pawła II. Wprawdzie Ojciec Święty, choćby przez przywołanie wspomnień, wielokrotnie nadawał swoim publicznym wystąpieniom ton osobistego wyznania, to jednak liryczny charakter tej medytacji sprawia, że szczególnie tu dane nam jest doświadczenie uczestniczenia w prywatnym dialogu-modlitwie autora ze Stwórcą.
Dla osób interesujących się sztuką na pewno najciekawsza będzie środkowa część Tryptyku Rzymskiego. Czytając ją trzeba pamiętać, że Jan Paweł II, jeszcze w młodości miał doświadczenia aktorskie, tworzył utwory poetyckie i pisał grywane dotąd dramaty. Jako poecie i dramaturgowi przez całe życie towarzyszyły mu wątpliwości i pytania o sens twórczości artystycznej, o jej rolę i miejsce w ludzkiej egzystencji, w relacjach społecznych i jej funkcje w Kościele. Pojawiały się one jako dylematy moralne Adama Chmielowskiego, zarysowane w dramacie Brat naszego Boga (być malarzem czy bezgranicznie poświęcić się najuboższym?). Wielokrotnie, choćby przy okazji licznych spotkań z ludźmi sztuki, papież wyrażał świadomość i zrozumienie wewnętrznych napięć płynących z doświadczenia bycia artystą. Jednak najobszerniej problematyka ta, poszerzona o aspekt relacji artystów z Kościołem, ujęta została przez Jana Pawła II w słynnym Liście do artystów, ukazującym przede wszystkim istotę sensu twórczości artystycznej niezależną od czasu i zmieniających się trendów. Przyjęta przez papieża perspektywa jakże dobitnie uświadamia nam, że sztuka ma „swoje źródło w głębi ludzkiej duszy tam, gdzie pragnienie nadania sensu własnemu życiu łączy się z nieuchwytnym doznaniem piękna i tajemniczej jedności rzeczy” [1].
Będąc osobą wrażliwą na sztukę, Jan Paweł II wielokrotnie ujawniał swe fascynacje artystyczne. Jedną z największych była twórczość Michała Anioła Buonarrotiego. Papież daje wyraz owej fascynacji także w drugiej a zarazem centralnej część Tryptyku Rzymskiego, opatrzonej tytułem Medytacje nad Księgą Rodzaju na progu Kaplicy Sykstyńskiej. Jest to niezwykły utwór poetycki, w którym autor, zainspirowany malarską wizją Michała Anioła, snuje refleksję nad fenomenem aktu stworzenia, dziejami świata i człowieka, jego początkiem i kresem. Można powiedzieć, że w utworze tym cały namysł papieża nad biblijną Genesis, nad ludzkim losem i wymiarem Sądu Ostatecznego zbudowany jest na osnowie z fresków Buonarrotiego w Kaplicy Sykstyńskiej. [il. 1, 2] Równocześnie, pomiędzy wersami możemy wyczytać odpowiedzi na dręczące artystów pytania o sens twórczości artystycznej, rolę obrazów i ich siłę, miejsce i rolę sztuki w Kościele.
Spróbujmy dokładnie przyjrzeć się tej medytacji i analizując poszczególne wersy postarajmy się wydobyć myśli, które otwierają na sens sztuki.

[1] Jan Paweł II, List do artystów, „Tygodnik Powszechny”, 1999, nr 22, s. 8.

Pełny tekst artykułu został wydrukowany na łamach rocznika „Sacrum et Decorum” II, 2009. Zamówienia proszę kierować do Wydawnictwa UR.

Pełny tekst artykułu został opublikowany na łamach rocznika "Sacrum et Decorum" II, 2009. Zamówienia prosimy kierować do Wydawnictwa UR lub aktywować subskrypcję elektroniczną .