Ex oriente lux. Recepcja ikony w sztuce polskiej. Wybrane zagadnienia. (lata 1960–2007)

Renata Rogozińska

Poznań, Akademia Sztuk Pięknych

Jak namalować niewidzialne? W dziejach chrześcijaństwa na ziemiach Rzeczypospolitej doszło do spotkania dwóch wielkich tradycji religijno-kulturowych: wschodniej (bizantyjsko-ruskiej) i zachodniej (łacińskiej). Prawosławie było stałym elementem struktury wyznaniowej kraju, w niektórych jego regionach wręcz wyznaniem dominującym. Dla wielu narodów dawnej Rzeczypospolitej stanowiło ono fundamentalny element świadomości, kształtujący rodzimą kulturę i tożsamość. Kościół prawosławny nie jest więc w Polce pierwiastkiem obcym, ale wiąże się integralnie z jej dziejami; jego tradycja wniosła ogromny wkład w kształtowanie tak dawnego, jak i współczesnego oblicza Rzeczypospolitej. Poprzez Kościół prawosławny upowszechniły się na ziemiach ruskich, leżących historycznie w granicach państwa polskiego, kultura i sztuka bizantyjska. Wpływał on w istotny sposób również na religijność i obyczaje mieszkańców całej Rzeczypospolitej, czego najlepszym wyrazem jest kult cudownych ikon, na czele z ikoną Matki Boskiej Częstochowskiej [1].
Ikona nadal jest w Polsce obecna – w zbiorach muzealnych, sklepach z antykami, galeriach sztuki, pchlich targach, kościołach, mieszkaniach. Czynne są trzy szkoły pisania ikon [2]. Organizuje się również, szczególnie przy okazji tak zwanych „spotkań kultur”, warsztaty i pokazy malowania ikon, firmowane często przez działających indywidualnie bądź grupowo ikonopisów. Trudno ustalić, ile osób zajmuje się dziś w Polsce ikonopisarstwem. Obok adeptów wymienionych szkół i autentycznych ikonografów, łączących znajomość warsztatu malarskiego i wiekowej tradycji z głęboką wiarą własną, dziesiątki malarzy tworzy ikony, a są wśród nich zarówno wykształceni artyści-plastycy, jak i rzesze samouków zaspakajających potrzeby ciągle chłonnego rynku. „Ikony” maluje okazjonalnie również wielu studentów uczelni artystycznych, łatających w ten sposób swój budżet.
Wobec niesłabnącej popularności ikony jest naturalne, że stanowi ona w sztuce polskiej ważkie źródło inspiracji, budząc szczery zachwyt licznych artystów. Dla niejednego z nich zetknięcie się z malarstwem ikonowym oznaczało wręcz swoistą iluminację i zaważyło na charakterze całej późniejszej twórczości.
Początek artystycznych zainteresowań ikoną przypada na lata dwudzieste ubiegłego stulecia.

[1] A. Mironowicz, Kościół prawosławny w dawnej Rzeczypospolitej, http://www.kik.waw.pl/ma/am3.htm.
[2] Pierwsza szkoła pisania ikon, o największej renomie, istnieje oficjalnie od 1991 roku. Jest to czteroletnie policealne Studium Ikonograficzne w Bielsku Podlaskim, firmowane przez Cerkiew prawosławną. Wykształciło ono około 40 ikonografów. Dyrektor Studium o. Leoncjusz Tofiluk organizuje też co roku warsztaty ikonograficzne, cieszące się sporym powodzeniem, w których bierze udział nie tylko młodzież prawosławna. Dwie pozostałe szkoły powstały pod auspicjami strony katolickiej. Są to: Pracownia Ikonopisania św. Łukasza, działająca przy klasztorze jezuitów w Krakowie, oraz utworzone w 2004 roku dwuletnie Studium Chrześcijańskiego Wschodu przy klasztorze Dominikanów na warszawskim Służewiu. Uczestnicy kursów ikonopisania prowadzonych przez o. Zygfryda Kota w Krakowie oraz pleneru ikonicznego w Starej Wsi w 2003 roku utworzyli ugrupowanie katolickich malarzy ikon Agathos, którego aktywność artystyczna koncentruje się na organizowaniu wystaw, plenerów, warsztatów.

Pełny tekst artykułu został wydrukowany na łamach rocznika „Sacrum et Decorum” II, 2009. Zamówienia proszę kierować do Wydawnictwa UR.

Pełny tekst artykułu został opublikowany na łamach rocznika "Sacrum et Decorum" II, 2009. Zamówienia prosimy kierować do Wydawnictwa UR lub aktywować subskrypcję elektroniczną .